GRUPA PTWP

Sztuczne serce: polscy naukowcy coraz bliżej skonstruowania prototypu

  • Jacek Janik/Rynek Zdrowia
  • 04-03-2011 11:22

Osiągnięcie celu programu Polskie Sztuczne Serce jest coraz bliżej. Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec 2012 roku. Z kolei na koniec tego roku naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii zapowiadają prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci.

Program Polskie Sztuczne Serce, który w praktyce ruszył w 2008 roku i został przedłużony do 2012 roku, osiągnął półmetek. Po ponad dwóch latach większość zadań badawczych określonych w przedsięwzięciach PO1* i PO2**, została zakończona. Trzydniowe warsztaty sprawozdawcze zakończone 3 marca podsumowały to, co do tej pory dokonano w programie.

Dla potrzeb programu Polskie Sztuczne Serce konieczne było opracowanie nowych rozwiązań z zakresu technologii inżynierii materiałowej, inżynierii powierzchni, metrologii i oceny biozgodności biomateriałów. Szesnaście zespołów pracowało nad nimi, pokonując kolejne bariery technologiczne.

Jak ocenia dr Jan Sarna, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii i koordynator programu, miniony rok był dla realizacji projektu szczególny. W pracach wzięła udział grupa instytucji badawczych, ośrodków klinicznych oraz firm technologicznych obejmująca ponad 40 renomowanych jednostek. Zakończona realizacja wielu zadań pozwoli na zastosowanie ich wyników w konstrukcjach protez serca.

- Wdrożenie nowych protez serca i metod jego wspomagania stanowi główny zamierzony cel programu a zarazem jego największą wartość - podkreśla dr Sarna.

Naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii  są coraz bliżej osiągnięcia celu. Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec przyszłego roku. Z kolei prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci powinien powstać do końca 2011 roku.

 - Naszym celem pracy jest cała rodzina polskich protez serca - systemy pozaustrojowe, częściowo implantowalne, całkowicie implantowalne i pompy wirowe. Ta rodzina protez już jest i będzie sukcesywnie wprowadzana do klinik, zgodnie z naszymi założeniami - stwierdza Jan Sarna, dyrektor FRK.

Kolejne etapy
Co wydarzyło się od poprzednich warsztatów sprawozdawczych w realizacji programu? Pod koniec sierpnia ubiegłego roku w Klinice Kardiochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy dokonano pierwszego wszczepienia pozaustrojowego systemu wspomagania serca.

W grudniu przeprowadzono dwie kolejne operacje wszczepienia pomp wirowych HeartWare - jedną w Instytucie Kardiologii im. Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, którą kierował dr Grzegorz Religa, drugą w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pod kierownictwem dr Jerzego Pacholewicza. Przy obu operacjach asystował prof. Georg Wiesenthaler z Uniwersytetu w Wiedniu.

Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii również w grudniu przekazała do prób klinicznych dwa pierwsze prototypowe egzemplarze sterowników pulsacyjnych komór wspomagania serca POLPDU-5011.

Te pierwsze tego typu urządzenia opracowane w Polsce otrzymały II Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Warszawie oraz Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii ŚUM w ŚCCS. Ich rozwój ma umożliwić prowadzenie wspomagania serca u pacjenta, który będzie przebywał we własnym domu.

Prototypy i faza produkcji
- Spotkanie warsztatowe jest okazją do zaprezentowania prototypu nowej pozaustrojowej komory wspomagania serca, która powstała m.in  zastosowaniu nowych technologii i konstrukcji. W tej chwili prototyp wchodzi do fazy produkcji. Chcemy, aby z końcem roku ta pompa była gotowa do pierwszych badań klinicznych - powiedział dr inż. Roman Kustosz, kierownik Pracowni Sztucznego Serca w Instytucie Protez Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.

- Na obecnym etapie istotnym osiągnięciem są także dwa pierwsze modele wszczepialnych wirowych pomp wspomagania serca w technologii, która bardzo intensywnie rozwija się na świecie. Wyniki badań wskazują, że bardzo pożądane przez klinicystów pompy naszej produkcji będą możliwe do wykorzystywania do końca realizacji programu - wylicza dr Kustosz.

- Spodziewamy się, że pod koniec roku będziemy mieli nową komorę, która jest obecnie w ostatniej fazie badań eksperymentalnych. Ta komora, co jest bardzo istotne, będzie z kaniulami dla pacjentów w różnym wieku, w tym także dla dzieci - mówi  prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie.

- Bardzo ważne jest także to, że opracowujemy w Polsce system wirujących pomp wspomagających lewą komorę serca, w których zbliżamy się do badań na zwierzętach. W mojej ocenie, klinicysty kardiologa, tego rodzaju pompy stanowią przyszłość w tej dziedzinie - podkreśla prof. Rużyłło.

Protezy wspomagania serca to przyszłość
Jak podkreślali podczas konferencji profesorowie, kardiolog Witold Rużyłło oraz kardiochirurg Marian Zembala, protezy serca to przyszłość medycyny. Mimo że przeszczepy są w wielu przypadkach najlepszą metodą leczenia, to z racji ograniczonej liczby dawców dla wielu chorych są metodą niedostępną.

Chorzy po udanym przeszczepie mogą również potrzebować w przyszłości wspomagania pracy serca - bowiem średni czas przeżycia po przeszczepie to około 10 lat.

- Przeszczep serca jest w wielu przypadkach spektakularną metodą na ratowanie życia pacjentów. Ale trzeba zdać sobie sprawę też z tego, że to ślepa uliczka. To nie jest metoda przyszłości - mówił prof. Janusz Skalski, szef kliniki kardiochirurgii dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Dzisiaj medycyna stwarza możliwość ratowania życia coraz większej liczby przypadków, które jeszcze niedawno uznawane były za beznadziejne.

- Produkując tak wielu potencjalnych biorców, za lat 5 czy 10 w skali kraju będzie zapotrzebowanie na około 3-4 tys. serc. Skąd wziąć tylu dawców? - pytał retorycznie prof. Janusz Skalski..

Jubileusz FRK
W tym roku mija 20 lat od powstania Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, która w rozwoju tej dyscypliny medycyny w Polsce ma zasługi nie do przecenienia. Podkreślił to w swoim wystąpieniu prof. Marian Zembala.

- Chcę z wielką satysfakcją podziękować Fundacji i jej liderom, w tym przedstawicielom myśli politechnicznej, tak mocno reprezentowanej w badaniach i pracach FRK. Dzięki nim komory wspomagania serca RELIGA stanowią dzisiaj bezpieczny standard do leczenia chorych, którzy bez nich musieliby umrzeć - podkreślił prof. Zembala.

Zdaniem prof. Zembali, oceniając to, co zrealizowano w ramach programu Polskie Sztuczne Serce, można optymistycznie w przyszłość. Dzięki programowi otworzyła się przestrzeń dla rozwoju myśli technicznej. Wielu specjalistów nie ucieka już do USA czy Kanady, tylko realizuje się w kraju, osiągając znakomite rezultaty.

- Jako kardiochirurdzy poszukujemy takiego sprzętu, który będzie najlepszy, najbezpieczniejszy i tani. Często powstaje pytanie: czy zamiast wytwarzać pewne rzeczy w Polsce, nie będzie taniej kupić je na zachodzie? Okazuje się, że wcale nie. Polscy naukowcy nie mają kompleksów i przy stworzeniu im odpowiednich warunków znakomicie konkurują z najlepszymi na świecie. I co bardzo istotne, realizacja ich pomysłów jest tańsza niż kupowanie gotowych rozwiązań od innych - podsumował prof. Janusz Skalski.

-------------
*P01 - zadania, w których opracowano technologie m.in. kształtowania właściwości stopów tytanu i stali, wytwarzania elastomerowych biomateriałów
** P02 - zadania, w których opracowano system sterowania i nadzoru pozaustrojowej komory serca, metody pomiaru parametrów biologicznych dla implantowalnej komory serca oraz bezprzewodowy system transmisji danych wszczepialnej protezy

Czytaj więcej:    Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii |  polskie sztuczne serce |  artykuły kardiologia

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia