GRUPA PTWP

Operacje wad wrodzonych serca: na Zachodzie, czy w Polsce?

  • Jacek Janik/Rynek Zdrowia
  • 18-01-2010 06:29

Brakuje stanowisk intensywnej terapii
Zdaniem profesora Janusza Skalskiego nie można odradzać leczenia poza granicami Polski, jeśli taki jest wybór rodziców. Najlepiej byłoby jednak, aby rodzice sami wreszcie uwierzyli, że ich dziecko może być w Polsce leczone równie dobrze, albo lepiej niż za granicą.

Kolejki do operacji kardiochirurgicznych u dzieci – co podkreśla nasz rozmówca – wynikają głównie z braku stanowisk intensywnej terapii.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej szpitala w Krakowie-Prokocimiu w związku z narastającym od kilku miesięcy wyżem demograficznym, wzrosła liczba noworodków z wadami serca. W 2008 roku w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie przeprowadzono 385 zabiegów operacyjnych. W minionym, do końca listopada – 410. Tymczasem liczba miejsc na intensywnej terapii kardiochirurgicznej nie zwiększyła się. Nadal Klinika dysponuje jedynie 10 miejscami dla noworodków po operacjach serca, a należy pamiętać, że niektórzy z tych pacjentów przebywają nawet kilka tygodni na oddziale intensywnej terapii.

– Zatem, albo się nastawiamy, żeby rozwiązać ten problem i wyasygnujemy pieniądze na oddziały intensywnej terapii i zwiększamy ilość stanowisk pooperacyjnych. Albo godzimy się na to, co jest – tłumaczy profesor. – Wyjazdy do ośrodków zagranicznych w celu leczenia poszczególnych przypadków nie są w stanie rozładować kolejki 800 dzieci oczekujących w Polsce na operację. Możemy to zrobić tylko w kraju, tanio, bo, pomimo, że elektronika czy samochody są u nas drogie, to medycyna jest znacznie tańsza niż na Zachodzie. Trzeba ją jednak doinwestować.

Wiktoria nie wyjechała
Fundacja Serce Dziecka prowadzi w tej chwili 54 zbiórki na rzecz dzieci. Są to przypadki nie tylko związane z operacjami wrodzonych wad serca.

– My nikogo nie namawiamy do wykonywania operacji za granicą. W razie takiej decyzji pomagamy jedynie rodzicom w zebraniu potrzebnych środków – stwierdza Katarzyna Parafianowicz.

Przypadek Wiktorii daje wiele do myślenia. Fundacji „Cor Infantis”, nie udało się zebrać, tyle pieniędzy, ile zamierzała. Stan zdrowia dziewczynki pogorszył się, zakwalifikowano ją więc do tzw. przypadków pilnych. Albo już jest po operacji w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Albo niebawem będzie operowana.


Czytaj więcej:    Janusz Skalski |  Jolanta Pulchna |  Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu |  wrodzone wady serca

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia