Szpital Wojewódzki SP ZOZ im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze czeka remont, ale na razie wiedzie do niego droga dziurawa jak ser szwajcarski.

Kapitalny remont przejdzie też na szczęście droga prowadząca do szpitala, na której – jak określają pacjenci – trzęsie jak na poligonie. Ginekolodzy żartują, że wyboista nawierzchnia pomaga skrócić czas porodu i nazywają ją "drogą krzyżową", bo to ona sprawia, że nasilają się bóle krzyżowe podczas porodu. Ale nie jest im do śmiechu, kiedy mają do czynienia z pacjentkami, którym muszą zatrzymać poród.

Podziurawiona droga stanowi problem nie tylko dla kobiet z oddziału patologii ciąży czy porodówki, ale także dla ciężko rannych pacjentów z urazami kręgosłupa, miednic czy bioder. Każda dziura oznacza dodatkowy ból.

Adriana Wilczyńska, rzecznik prasowy szpitala twierdzi, że nie tylko droga będzie remontowana. Szpital dostał ponad 11 mln zł na utworzenie strategicznego centrum urazowego. Oprócz drogi, której remont pochłonie ponad 1,5 mln zł, zostanie zmodernizowane lądowisko dla helikopterów, przebudowane wejście na SOR oraz doposażony oddział ratunkowy.

Wkrótce szpital ogłosi przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej. Nowa droga może więc najwcześniej pojawić się za kilka miesięcy. Na razie mają być załatane dziury.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH