Nowa część Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest nie tylko najnowocześniejszym szpitalem kardiologicznym w Polsce, ale także obiektem wybudowanym stosunkowo tanio. Pacjenci przyjmowani są tu od kwietnia br., ale uroczystość oficjalnego otwarcia odbędzie się w czwartek (2 czerwca) z udziałem minister zdrowia Ewy Kopacz.
Metr kwadratowy zabrzańskiej lecznicy kosztował zaledwie 5,9 tys. zł (łączna powierzchnia szpitala wynosi 14. tys. m kw.). To nie tak drogo, jeśli wziąć pod uwagę, że budynek szpitalny musi spełniać wyśrubowane standardy - informuje Gazeta Wyborcza.Prof. Marian Zembala, dyrektor Ślaskiego Centrum Chorób Serca podkreśla, że cała inwestycja, czyli budowa obiektu i jego wyposażenie, kosztowała 110 mln zł. Środki pochodziły w części z dotacji, w części z kredytu. W trakcie budowy nadszedł kryzys, ceny poszły w górę. ŚCCS szukało zatem oszczędności skrupulatnie analizując każdy element projektu, konsultowanego z pielęgniarkami i lekarzami.
W nowym obiekcie działa pierwszy w Polsce aparat Dina-Ct, czyli połączenie tradycyjnego angiografu i tomografu komputerowego, a na bloku operacyjnym pracuje pierwsza w Polsce w pełni wyposażona tzw. sala hybrydowa.
Więcej: http://katowice.gazeta.pl
Czytaj więcej: Marian Zembala | Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum