Biblioteka wrocławskiej Akademii Medycznej musi się wyprowadzić z budynku, który należy do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Na razie nie ma jednak gdzie się przeprowadzić.

– Z biblioteki korzysta ponad 4,5 tys. studentów uczelni, w tym kilkuset obcokrajowców. - A także lekarze z całego Dolnego Śląska i Opolszczyzny – mówi Renata Sławińska, dyrektor biblioteki.

O tym, że XIX-wieczny pałacyk przejmie Kościół ewangelicko-augsburski, zadecydowała kościelno-państwowa komisja regulacyjna w 2000 r. Władze Kościoła zadeklarowały, że jeśli odzyskają budynek, w którym jest biblioteka, to zrezygnują z roszczeń wobec skarbu państwa o siedem innych nieruchomości na Dolnym Śląsku.

Biblioteka miała działać do czasu, aż uczelnia wybuduje nową siedzibę. Kościół nie pobierał opłat za wynajem obiektu i początkowo nawet nie określił terminu wyprowadzki. Jednak w 2006 r., gdy nadal nic nie zapowiadało wyprowadzki, stracił cierpliwość. Kilkakrotnie wyznaczał datę opuszczenia budynku. Ostateczny termin to grudzień 2010 r.

– Nie mamy dokąd pójść - skarży się jednak Gazecie Wyborczej dyrektor Sławińska. – Też byśmy chcieli się stąd przeprowadzić. Budynek jest bardzo ładny, ale nie ma tu warunków wymaganych od nowoczesnej biblioteki naukowej.

Uczelnia planuje budowę nowej siedziby. Wyliczyła, że będzie to kosztować ok. 72 mln zł. Na przygotowania wydała 12 mln zł, więcej środków na razie nie ma. Początkowo budowa miała zostać sfinansowana z budżetu państwa. Władze Akademii od trzech lat składają w Ministerstwie Zdrowia, wnioski o wsparcie inwestycji. Wszystkie zostały odrzucone.

Jakub Gołąb, rzecznik resortu, twierdzi, że dokumentacja nie została przyjęta z przyczyn formalnych. Zapewnia, że jeśli uczelnia ją poprawi, to wniosek zostanie rozpatrzony. Zastrzega jednak:

– Uczelnia jest jednostką autonomiczną i zalecanie jej rozwiązań natury organizacyjnej nie leży w gestii Ministerstwa Zdrowia.

Sugeruje też, by uczelnia poszukała pieniędzy z innych źródeł, m.in. z programów unijnych.

Lada moment władze wrocławskiej uczelni otrzymają pozwolenie na budowę.

– Wtedy wszystko będzie gotowe do rozpoczęcia budowy - informuje dyrektor Sławińska. – Spełniliśmy wszystkie warunki, ale państwo nie realizuje swoich zobowiązań. To administracja państwowa postawiła nas w sytuacji kryzysowej, a teraz nie chce pomóc. Nie wiemy, co zdecydują władze Kościoła ewangelickiego, jeśli budowa nie ruszy. Nie mamy jednak planu awaryjnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH