Pacjenci Szpitala Klinicznego im. Sterlinga Uniwersytetu Medycznego w Łodzi od tygodnia są przez pracowników szpitala noszeni po schodach. W ponad stuletnim budynku remontowana jest jedyna winda. Prace mają zakończyć się do końca listopada. W tym czasie pracownicy techniczni pełnią rolę transportu międzyoddziałowego.

Takich „kursów" w ciągu wykonuje się co najmniej kilkadziesiąt. Chorego na specjalnym krześle, przypiętego pasami niesie jednocześnie czterech pracowników. Za orszakiem podąża zwykle rodzina i pielęgniarka, która ma czuwać nad stanem zdrowia niesionego pacjenta.

– To już najwyższy czas, żeby wyremontować tę starą windę, bo pamięta pewnie jeszcze czasy Gierka, ale dlaczego ma to trwać tak długo? - denerwują się pracownicy szpitala, którzy codziennie pokonują po schodach kilometry. Remont ma się skończyć za miesiąc, tymczasem panowie naprawiający dźwig pracują kilka godzin i idą do domu. Może mogliby pracować na dwie zmiany? Przecież to nie do pomyślenia, żeby przez ponad miesiąc nosić pacjentów w górę i w dół. Nie mogliśmy już dłużej czekać z remontem. Winda ma kilkadziesiąt lat, ostatnio często się psuła - rozkłada ręce Jerzy Lewandowski, dyrektor ds. administracyjnych szpitala. – Nie dało się przyspieszyć, bo to generalny remont całego dźwigu, włącznie z wymianą całej kabiny. Takiego przedsięwzięcia nie da się zrobić szybciej. Nie ukrywam, że to kłopot dla funkcjonowania szpitala, ale musimy sobie jakoś poradzić – dodaje dyrektor Lewandowski.

- Wewnątrz szybu pracują trzy osoby i tylko one są do tego uprawnione. To zbyt odpowiedzialne zadanie, żebyśmy wpuszczali tam pracowników na dwie zmiany. Prowadzi je jedna ekipa od początku do końca. Potem całość musi skontrolować Urząd Dozoru Technicznego, który dopuści windę do użytku - mówi Maria Gajda, wiceprezes firmy Dźwig-Service, której powierzono remont.

- Szpitala nie stać na uruchomienie kolejnego dźwigu - mówi dyrektor Lewandowski. - Dlatego tymczasem używamy jednej windy.

Szpitale mają czas do 2012 roku, żeby dostosować się do norm Ministerstwa Zdrowia. Mowa w nich między innymi o tym, że brudna odzież czy śmieci nie mogą być przewożone tymi samymi ciągami komunikacyjnymi co pacjenci przygotowywani do operacji, a także wysterylizowane narzędzia czy opatrunki. Szpital Sterlinga na razie nie spełnia wielu z tych standardów. Do tego potrzeba nie tylko pieniędzy, ale w przypadku ponadstuletniego budynku także zgody konserwatora zabytków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH