Szpital jest "małym miastem", dlatego tak trudno dobrze go zaprojektować Projektowanie szpitali jest wyjątkowo złożonym i trudnym procesem

Na pytanie, jak poprawić jakość projektowania szpitalnych obiektów w Polsce, trudno znaleźć prostą i jednoznaczną odpowiedź. Zwłaszcza w kraju, który ma za sobą okres, kiedy budowało się przede wszystkim pomniki. W latach 60. i 70. powstawały pomniki szpitale, pomniki instytuty, pomniki szkoły...

Bardziej liczył się wówczas propagandowy rozmach i symbolika, a mniej lub wręcz wcale: koszty, funkcjonalność, ekonomika użytkowania, ergonomia, nie wspominając już o tym, aby obiekty były przyjazne dla pacjentów i personelu.

Portal rynekzdrowia.pl rozmawia o tych problemach z kilkoma architektami, m.in. specjalizującymi się w projektowaniu obiektów ochrony zdrowia. Jednocześnie zapraszamy do dyskusji na naszym forum inwestorów placówek medycznych, dyrektorów szpitali, lekarzy, a także innych architektów.

Zanim jednak o współczesności, jeszcze jeden wątek historyczny.

Na przełomie XIX i XX wieku
na Górnym Śląsku powstawały tzw. szpitale brackie, wznoszone przez spółki węglowe. Wbrew pozorom bardziej nadają się one dzisiaj do modernizacji i przystosowania do nowych technologii niż obiekty szpitalne budowane w epoce „realnego socjalizmu”.

Owe brackie lecznice budowane były zazwyczaj z czerwonej cegły, w układzie pawilonowym. Mają większe pomieszczenia, wyższe kondygnacje, gdzie w podwieszanych sufitach można ukryć instalacje. Łatwiej wpisać w ich przestrzenie nowoczesne funkcje medyczne.

– Najgorzej jest, kiedy dzisiaj chce się modernizować obiekty, które kiedyś były adaptowane na szpitale. Takim przykładem jest szpital w Zabrzu Biskupicach, który powstał w budynku dawnego hotelu robotniczego. Ówczesny minister górnictwa wpadł na taki pomysł i przeznaczył na ten cel duże pieniądze – mówi Krzysztof Gorgoń, architekt, którego pracownia specjalizuje się w projektowaniu obiektów dla służby zdrowia.

– I rzeczywiście, szpital powstał. Wyłożono nawet w nim podłogi i ściany marmurami. W praktyce jest to jednak prawdziwa katastrofa... – dodaje Gorgoń.

Co leży u podstaw sukcesu
medycznej architektury? Zdaniem Christophera Filipowicza, prezesa kanadyjskiej firmy HFKS Architects Inc. (projektuje obiekty dla służby zdrowia m.in. w zachodniej Kanadzie i w Albercie) najważniejsza w planowaniu takich przedsięwzięć jest część projektowa, w tym program medyczny.

– W wielu przypadkach architektura w służbie zdrowia podporządkowuje się wymaganiom użytkowym, m.in. planowi pracy personelu, wymaganym odległościom pomiędzy oddziałami szpitalnymi, ruchowi i bezpieczeństwu pacjentów oraz pracowników, ale też i logistyce w całym budynku – wylicza Christopher Filipowicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH