Planowana przez m. st. Warszawę budowa szpitala na Ursynowie przypomina na razie równanie z co najmniej dwoma niewiadomymi, dlatego próby szacowania kosztów można obecnie porównać do wróżenia z fusów.

Gdy trzy lata temu Rada Warszawy podjęła uchwałę intencyjną o budowie Szpitala Południowego, w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym zapisano została na ten cel 230 mln zł. Ostatnio pojawiły się informacje, że władze stolicy są skłonne wydać nawet 460 mln zł, czyli zawrotną sumę, biorąc pod uwagę, że lecznica nie będzie placówką specjalistyczną.

- Na pytanie o koszty nie ma na tym etapie odpowiedzi – wyjaśnia Marcin Krzysztof Zakrzewski, zastępca dyrektora i koordynator Biura Polityki Zdrowotnej m. st. Warszawy. – Nie da się ocenić potrzeb finansowych nie mając podstawowych danych, a takich właśnie brakuje. Nie wiemy, na której z dwóch branych pod uwagę działek powstanie szpital, nie wiadomo także, czy będzie miał wyłącznie cztery oddziały podstawowe, czy też zakres udzielanych w nim świadczeń medycznych zostanie poszerzony. Bez tej wiedzy rozmowa o kosztach nie ma sensu. Niezależnie od tego warto podkreślić, że warszawski boom inwestycyjny zmienił obraz cen i kwoty brane pod uwagę trzy lata temu nijak mają się do tego, z czym mamy do czynienia dzisiaj.

Dyrektor Zakrzewski nie ukrywa, że sprawa inwestycji na Ursynowie stoi obecnie na głowie i postawienie jej z powrotem na nogi wymaga czasu. Zespół, którego zadaniem było opracowanie koncepcji szpitala, nie wykazał się, zdaniem władz miasta fachowością, a przebywająca obecnie na zwolnieniu lekarskim Elżbieta Wierzchowska, szefowa Biura Polityki Zdrowotnej, zmonopolizowała wiedzę na temat przedsięwzięcia. Obecnie najważniejszym zadaniem jest opracowanie programu medycznego dla placówki, co wiąże się z koniecznością pozyskania profesjonalnej analizy zapotrzebowania mieszkańców Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa i dzielnic przylegających.

- Po kilku latach przygotowań okazuje się, że nie mamy niezbędnej bazy merytorycznej – podkreśla Marcin Krzysztof Zakrzewski. – Został już pozyskany fachowy, publiczny podmiot zewnętrzny, który obecnie nad nią pracuje. Dokona on także analizy usług oferowanych przez szpitale prywatne, wybudowane ostatnio w południowej części miasta. Być może okaże się, że miejska lecznica będzie miała więcej oddziałów, niż cztery podstawowe. Będziemy także wiedzieli, czy budować placówkę na 200, 280, czy też 160 łóżek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH