W Szpitalu im. Ludwika Rydygiera w Katowicach-Bogucicach kilka tygodni temu życie zamarło. Do dziś nie ma tu pacjentów, a sale i korytarze świecą pustkami. W razie potrzeby udzielana jest pomoc potrzebującym, ale pomieszczenia przypominają bardziej plac budowy niż szpital - relacjonuje Polska Dziennik Zachodni.

W maju placówka ma jednak już ruszyć pełną parą. Po burzliwym okresie negocjacji z władzami miasta i wojnie nerwów rozpoczyna się nowa karta w historii szpitala, dziś już nie miejskiego im. Rydygiera, ale Zakonu Bonifratrów pod wezwaniem Anioła Stróża. Placówka 1 kwietnia formalnie po ltach ponownie trafiła w ręce zakonu. Działalność medyczną rozpoczęła jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej spółka Boni Fraters Catoviensis.

Lecznica świadczyć będzie wszystkie dotychczasowe usługi medyczne zgodnie z kontraktem z NFZ. Funkcjonować więc będą wszystkie dotychczasowe oddziały i poradnie. Pracę w szpitalu ma zapewniony dotychczasowy biały personel, czyli lekarze i pielęgniarki. Ich warunki pracy i płacy nie zmieniły się.

Rada miasta w grudniu podjęła uchwalę o likwidacji szpitala im. Rydygiera. Budynek miał być przekazany zakonowi, który jest jego prawowitym właścicielem. Miasto jedynie dzierżawiło placówkę która przez lata doczekała się kilku remontów. Potrzeby były jednak znacznie większe. Jednym z warunków przekazania szpitala było zapewnienie, że świadczenia będą nadal realizowane przede wszystkim na rzecz osób objętych ubezpieczeniem zdrowotnym - przypomina Dziennik Zachodni.

Zakon przejął szpital i by móc kontynuować nieprzerwanie leczenie chciał wydzierżawić na kilka miesięcy sprzęt należący do Katowic. Jednak władze miasta sprzętu użyczyć nie chciały. Takie stanowisko mogło doprowadzić do czasowego zamknięcia szpitala na czas opróżniania budynków.

W poniedziałek (30. marca) stronom udało się dogadać. Umowa dzierżawy sprzętu została podpisana na dwa miesiące. W ostatnim okresie szpital wyposażył oddział urazowo-ortopedyczny, kupił nowy aparat RTG, wyremontowano dach, oddano do użytku izbę przyjęć ratownictwa medycznego. Część swojego wyposażenia miasto przekaż innym jednostkom, a część sprzeda. W tym czasie w szpitalu pojawi się nowy, najnowocześniejszy sprzęt.

 - Chcemy zmodernizować oddział chorób wewnętrznych, ginekologiczno-położniczy, noworodków. Wielki remont czeka oddział intensywnej opieki medycznej - mówi Dziennikowi Zachodniemu dyrektor Jolanta Jaszczurowska.

Efekty prac mają być widoczne już w październiku, kiedy Katowice świętować będą 400-lecie powstania Zakonu Bonifratów. - Wtedy pacjenci zobaczą, że ten nowy szpital różni się od starego - dodaje Jaszczurowska.

Zgromadzeni Sióstr Świętej Elżbiety, do którego należy jeszcze jeden zakonny szpital w Katowicach, nie zdecydowały się na razie jego przejęcie. Placówkę będzie nadal prowadziło miasto.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH