Świętokrzyski NFZ ma pieniądze na sfinansowanie powstania jeszcze jednego oddziału kardiologii inwazyjnej. Do wzięcia jest 8 mln zł, a największe szanse ma szpital w Busku-Zdroju.
NFZ chce, by kolejny oddział powstał na południu województwa.
– Białą plamą są powiaty buski, pińczowski i kazimierski. Dlatego pod koniec roku ogłosimy konkurs na oddział kardiologii inwazyjnej dla tych trzech powiatów - zapowiada na łamach Gazety Wyborczej Andrzej Błaszczyk, wicedyrektor oddziału NFZ.
Fundusz prowadził już rozmowy z Polsko-Amerykańskimi Klinikami Serca, które mają taki oddział w szpitalu w Starachowicach. Firma jest jednak skonfliktowana ze szpitalem, ponieważ dyrektorka placówki Jolanta Kręcka zadecydowała o otwarciu konkurencyjnego oddziału mimo podpisanej dwa lata temu umowy z PAKS. Sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie.
Prezes PAKS prof. Paweł Buszman wyklucza jednak opuszczenie Starachowic i zapowiada, że jesienią będzie walczył ze szpitalem o kontrakt dla powiatów starachowickiego i skarżyskiego. Teraz rozważa, czy nie utworzyć takiego samego oddziału w Busku-Zdroju. Wszystko zależy od warunków i oczekiwań samorządowców.
12 maja informowaliśmy, że rada społeczna Szpitala Rejonowego w Busku-Zdroju domagała się od starosty odwołania dyrektora Ryszarda Skrzypka. Jednym z powodów wotum nieufności wobec kierującego placówką był właśnie brak postępów w tworzeniu w szpitalu pracowni hemodynamiki, gdzie pomoc mieli znaleźć pacjenci z zawałem.
Czytaj więcej: Świętokrzyski Oddział NFZ | Paweł Buszman | Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca | kardiologia inwazyjna | Andrzej Błaszczyk | pracownia hemodynamiki | Jolanta Kręcka | Szpital Rejonowy Zespołu Opieki Zdrowotnej w Busku Zdroju | konkurs na oddział kardiologii inwazyjnej
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum