Sektor medyczny: inwestorzy chcą stabilnego prawa i przewidywalności systemu VII Europejski Kongres Gospodarczy - sesja "Inwestorzy i medycyna"

Uczestnicy środowej (22 kwietnia) sesji pt. "Inwestorzy i medycyna" podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach podkreślali fakt coraz mocniejszej obecności kapitału prywatnego w sektorze medycznym. Ale wskazywali też na liczne bariery, które powodują, że na rynku, który wymaga poważnych inwestycji, tego kapitału wciąż jest zbyt mało.

- W najmniejszym stopniu inwestorzy prywatni wchodzą w rynek szpitalny. Inwestycje związane m.in. z budową szpitala czy jego przejęciem i restrukturyzacją, związane są z ogromnymi nakładami - mówiła Agnieszka Szpara, prezes zarządu EMC Instytut Medyczny SA.

Jak podkreślał Marcin Szulwiński, prezes zarządu Grupy Nowy Szpital Sp. z o.o., nie ma odwrotu od prywatyzacji sektora medycznego, nie tylko w zakresie podstawowej opieki, ale także szpitali, usług ambulatoryjnych, a także uczelni medycznych.

- Trudno przewidzieć jak długo ten proces potrwa. Być może trzeba będzie 10 lat, a może pokoleń, ale odwrotu nie ma. Dlaczego? Bo jako społeczeństwo też się zmieniamy - chcemy żyć dłużej i dłużej cieszyć się zdrowiem. Chcemy też możliwie najlepiej się leczyć - mówił prezes Szulwiński.

Argumentował, że - z powodów politycznych - w przeciwieństwie do krajów dużo bardziej rozwiniętych, w zakresie lecznictwa zamkniętego dominuje u nas "model afrykański", w którym jeden szpitalny moloch obsługuje pacjentów w promieniu 100 kilometrów i "najlepiej, gdyby nie miał żadnej konkurencji, bo właśnie jemu są potrzebne pieniądze".

- Dzisiaj wszelkie działania w sektorze medycznym skierowane nie są na pacjenta i jego potrzeby. Mówi się przede wszystkim o potrzebach środowiska medycznego, potrzebach pielęgniarek, potrzebach inwestycyjnych, a ostatnio słyszałem o konieczności "zutylizowania pieniędzy unijnych" w nowej perspektywie finansowej - zauważył Szulwiński.

Wtórował mu w tych spostrzeżeniach prowadzący dyskusję Łukasz Zalicki, partner w firmie doradczo-analitycznej EY. Stwierdził, że w trakcie analizy publicznego systemu ochrony zdrowia, w tym ustawy o świadczeniach i przepisach NFZ, nie znalazł nigdzie zapisu, że wszystko to jest tworzone dla pacjenta.

Michał Kędzia, partner w Enterprise Investors, apelował o obalenie mitu, który funkcjonuje wokół prywatnego sektora medycznego.

- Działalność misyjna w ochronie zdrowia nie jest w żaden sposób sprzeczna z działalnością pro-profit. To pokutuje, jest powtarzane przez wielu polityków. Chcę podkreślić, że od tego jest funkcja regulacyjna państwa, aby określić standard świadczenia usług, a przedsiębiorca czy inwestor jest od tego, żeby w ramach określonych aktów prawnych prowadzić swoją działalność z zyskiem - mówił Michał Kędzia.

Inwestorzy wyrazili podczas sesji nadzieję, że w systemie zapanuje wreszcie przewidywalna sytuacja prawna dotycząca działania na rynku usług medycznych oraz stabilność legislacyjna w ochronie zdrowia.

Jak wskazywali, niezwykle ważnym elementem dla rozwoju prywatnego sektora ochrony zdrowia i całego rynku medycznego jest zracjonalizowanie oraz urealnienie wyceny usług medycznych oraz wprowadzenie promesy w kontraktach z NFZ.

- Taka promesa, będąca gwarancją przyszłego kontraktu dla potencjalnych inwestorów, stałaby się gwarancją zwrotu inwestycji i spowodowałaby z pewnością napływ inwestorów na rynek, który ciągle wymaga zaangażowania dużego kapitału - podkreślał Łukasz Zalicki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH