Miasto do tej pory nie ma szpitala. Chce go wybudować prywatny inwestor. Zdania na temat potrzeby wznoszenia takiego obiektu w mieście położonym bardzo blisko trójmiejskiej aglomeracji są podzielone.
Pierwotnie lecznica miała powstać niedaleko działającej od wielu lat przychodni. Sprzeciwili się temu niektórzy z mieszkańców. Po rozmowach inwestora z władzami miasta powstała nowa koncepcja - szpital będzie zbudowany na obrzeżach miasta.
Zdaniem wypowiadającego się na ten temat w Dzienniku Bałtyckim dr. Grzegorza Szalewskiego, twórcy koncepcji budowy pierwszego szpitala w mieście, większy teren daje możliwości stworzenia większej liczby oddziałów.
Według pierwszej wersji w placówce miały znaleźć się trzy sale operacyjne oraz oddziały chirurgiczny i ortopedyczny, a także laryngologia i okulistyka oraz urologia. Nowa lokalizacja daje także możliwość zagospodarowania miejsca na oddziały chorób wewnętrznych oraz położniczy i dziecięcy, tak aby mieszkańcy Rumi wreszcie mogli rodzić się w tym mieście.
Budowa placówki ma rozpocząć się w roku 2015 i potrwać dwa lata - podaje gazeta.
Inwestor liczy na wsparcie finansowe, m.in. od władz miasta. Jednak Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi, odrzuca możliwość dofinansowania budowy, ponieważ to prywatna inwestycja.
Projektu nie opiera także POW NFZ, który uważa, że budowa kolejnej placówki jest zbędna.
- Pierwszy powód to nasze zasoby finansowe, po drugie nikt z nami wcześniej o budowie nowego szpitala nie rozmawiał, nie pytał też o to, czy zaproponowana lokalizacja jest sensowna. W okolicy znajduję się wystarczająco dużo placówek medycznych, szpital w Rumi byłby druga lecznicą w powiecie po Szpitalu Specjalistycznym im. Floriana Ceynowy w Wejherowie - wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Mariusz Szymański, rzecznik prasowy POW NFZ.
Więcej: http://www.dziennikbaltycki.pl
Czytaj więcej: budowa szpitala
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych