Olsztyn: otwarto nowy szpital uniwersytecki

W Olsztynie oficjalnie otwarto w piątek (18 października) szpital uniwersytecki, który powstał na terenie dawnego szpitala wojskowego. Szpital jest właśnie wyposażany, a pierwsi pacjenci będą się leczyć w nowych salach za miesiąc.

Dotychczas szpital uniwersytecki mieścił się w kilku zbudowanych jeszcze za czasów pruskich budynkach przy ul. Warszawskiej w Olsztynie, wydziały kliniczne zlokalizowano też w innych olsztyńskich szpitalach m.in. wojewódzkim i poliklinice.

- Szpital kliniczny ma nieco inną misję niż tylko leczenie pacjentów, choć to podstawowa sprawa. W takiej placówce obowiązkowo wykorzystuje się najnowsze metody leczenia, oraz prowadzi badania naukowe, co nie jest obligatoryjne w innych placówkach. Aby tym wymogom sprostać, musieliśmy, zbudować nowy szpital - powiedział dziekan wydziału nauk medycznych olsztyńskiego uniwersytetu prof. Wojciech Maksymowicz.

Realizacja inwestycji stała się możliwa po tym, gdy ówczesny szef MON Bogdan Klich przekazał uczelni wojskowy szpital, a ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz wyraziła zgodę na budowę szpitala i ją dofinansowała.

Maksymowicz przyznał, że zbudowanie nowego, pięciopiętrowego szpitala na terenie szpitala wojskowego nie było łatwą sprawą, ponieważ nawet w trakcie realizacji pomysł ten miał przeciwników w gronie senatu uczelni. Na jednym z posiedzeń senat podjął nawet uchwałę o zawieszeniu budowy, którą prof. Maksymowicz skutecznie zaskarżył do ministerstwa nauki.

- Sięgnęliśmy przy budowie szpitala po środki z funduszy na rewitalizację obszarów powojskowych, choć przez to nie dostaliśmy funduszy na wyposażenie szpitala. Musieliśmy napisać kilka innych projektów, by zdobyć na to pieniądze - przyznał Maksymowicz i dodał, że szpitalowi uniwersyteckiemu nie udało się zdobyć pieniędzy jedynie na zakup nowego tomografu (koszt ok. 2 mln zł) i pacjenci szpitala na badania tym urządzeniem będą przewożeni do budynku leżącej kilkadziesiąt metrów dalej przychodni uniwersyteckiej

Budowa szpitala trwała niespełna 2 lata, a koszt wyniósł 36 mln zł. 70 proc. kosztów sfinansowano ze środków unijnych, 3 proc. - poniósł uniwersytet, a resztę dołożył resort zdrowia. Zdaniem Maksymowicza to "najtańszy tak dobry szpital w Europie".

W nowym budynku będzie sto łóżek w klinikach: chirurgii ogólnej i onkologicznej, neurochirurgii, otorynolaryngologii, chorób wewnętrznych, gastroenterologii i hepatologii, kliniczny chirurgii szczękowo-twarzowej. Maksymowicz zapowiedział, że na każdym z tych oddziałów będą przeprowadzane nowatorskie zabiegi i sposoby leczenia, np. katedra, którą kieruje Maksymowicz, będzie prowadziła terapie leczenia SLA czy SM z wykorzystaniem komórek macierzystych.

- Leczenie SLA przy pomocy komórek macierzystych nie będzie powszechne, będzie to element badań naukowych. Już ok. 40 pacjentów z całej Polski czeka, by poddać się temu leczeniu, które jest drogie, skomplikowane i nowatorskie - dodał Maksymowicz i powiedział, że w tej chwili pracownicy naukowi olsztyńskiej medycyny realizują 10 różnych grantów naukowych a pierwsi pacjenci do nowych sal zostaną wprowadzeni za ok. miesiąc.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH