PAP/Rynek Zdrowia | 03-10-2019 14:56

Nowa baza LPR pod Olsztynem, w tym roku powstaną dwie kolejne

Na lotnisku we wsi Gryźliny pod Olsztynem otwarto w czwartek (3 października) nową bazę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obecny na uroczystości wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział, że w tym roku zostaną otwarte podobne bazy także w Sokołowie Podlaskim i pod Lublinem.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) w Gryźlinach pod Olsztynem to nowoczesny hangar, do którego śmigłowiec wjeżdża na platformie szynowej, oraz pomieszczenia dla ekipy śmigłowca. Od momentu otrzymania zgłoszenia do startu - z wyprowadzeniem śmigłowca z hangaru włącznie - upływają niespełna trzy minuty.

- Ta baza jest wyposażona tak jak na całym świecie, to światowa jakość. Tak powinno być - mówił na ceremonii otwarcia bazy dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski. Dodał, że LPR jest coraz lepiej wyposażony i ma coraz lepsze warunki pracy. Baza w Gryźlinach kosztowała 6,7 mln zł. Pieniądze pochodziły z dotacji unijnych i z Ministerstwa Zdrowia.

Dotychczas śmigłowiec LPR w Olsztynie stacjonował na lotnisku w dzielnicy miasta Dajtki. Załoga nie miała tam jednak dobrych warunków, a hangar nie był ogrzewany. O nową bazę w Olsztynie lub w okolicach LPR zabiegał od 2008 r. Gałązkowski podkreślił, że o lokalizacji w Gryźlinach zdecydowała m.in. przyjazna postawa ówczesnych władz samorządowych gminy Stawiguda.

Piloci LPR powiedzieli, że z Dajtek do szpitala wojewódzkiego w Olsztynie śmigłowiec leciał cztery minuty, a z Gryźlin - osiem minut.

Obecny na otwarciu nowej bazy LPR wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział, że w tym roku zostaną otwarte podobne bazy w Sokołowie Podlaskim i pod Lublinem. Kraska przyznał, że resort chce, aby LPR wykonywał więcej niż dotąd akcji nocnych.

- Obecnie LPR jest postrzegane jako służba niosąca pomoc w dzień. Chcemy, by czas pracy latających ekip się wydłużał - mówił Kraska. Dodał, że LPR jest "perłą w koronie polskiego ratownictwa medycznego".

Joanna Kiewisz-Wojciechowska (PAP)