Najlepiej wyposażona klinika położniczo-ginekologiczna na Dolnym Śląsku pozostanie w zrujnowanym budynku przy ul. Dyrekcyjnej we Wrocławiu. Nie dostanie nowej siedziby ani w tym, ani w przyszłym roku.

W ubiegłym roku w budynku na Dyrekcyjnej kręcono film, którego akcja toczyła się w szpitalu w latach pięćdziesiątych. Wnętrza idealnie pasowały do tamtej epoki.

W Klinice Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii leczą się kobiety w ciąży, które potrzebują pomocy najlepszych specjalistów i nowoczesnego sprzętu. Rocznie trafia tu około 6 tys. pacjentek z całego Dolnego Śląska. Rodzi się 1800 dzieci, na oddziale neonatologicznym hospitalizuje się prawie dwa tysiące noworodków. Tymczasem warunki, jakie oferuje im szpital, są skandaliczne, bo budynek z 1904 roku po prostu się sypie. Szwankują instalacje kanalizacyjna, cieplna i elektryczna. Okna są nieszczelne, przecieka dach.

W klinice praktyki odbywają studenci medycyny. Ciasne sale chorych i pomieszczenia dla personelu urągają wszelkim standardom. W ubiegłym roku w szpitalu kręcono serial, którego akcja rozgrywała się w latach 50. minionego wieku. Filmowcy uznali, że siermiężny obiekt idealnie przystaje do tamtego okresu.

Dlatego dawno już zapadła decyzja o przeniesieniu kliniki w przyszłym roku do tzw. nowej Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej. Jej budowa finansowana jest z budżetu państwa. Wrocławska uczelnia policzyła, że potrzebuje na to około 100 mln zł, i latem rozpisała przetarg na budowę pawilonu A, do którego oddział miał się przeprowadzić.

Po kilku miesiącach przetarg unieważniła, bo okazało się, że w budżecie na 2009 rok zapisano tylko 36 mln zł na nowy szpital. Inwestycję wstrzymano.

- To fatalna wiadomość - komentuje Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego, któremu klinika podlega. - Z Dyrekcyjną trzeba szybko coś zrobić, bo nie można utrzymywać tego lazaretu technologicznego. A szkoda wkładać 36 mln zł w kapitalny remont budynku, który wcześniej czy później klinika opuści. I gdzie przenieść oddziały na czas remontu? - pyta retorycznie.

Dyrektor wie, że stan techniczny budynku będzie się pogarszał: - Jeśli uznam, że nie można już w nim leczyć, postąpię zgodnie z przepisami i zawiadomię o tym wojewodę, Ministerstwo Zdrowia i rektora AM.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH