NIK nie ma zastrzeżeń, czyli PPP bez kantów

W Starostwie Powiatowym w Żywcu odetchnęli z ulgą. Delegatura Najwyższej Izby Kontroli w Katowicach pozytywnie oceniła działania Starostwa Powiatowego w Żywcu dotyczące budowy nowego szpitala powiatowego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).

 - Kamień spadł nam z serca - cieszy się wicestarosta Andrzej Kalata.

Działania na styku administracja publiczna - sektor prywatny budzą zazwyczaj najróżniejsze podejrzenia: a to o korupcję, a to o nieuzasadnione korzyści, jakie kosztem publicznego płatnika mógł odnieść prywatny partner. Czy wreszcie wywołują pytania o sens wchodzenia w takie układy.

- Mogę się pochwalić, że nie ma wystąpień i zaleceń pokontrolnych. Jeszcze takiej kontroli nie miałem, żeby nawet zaleceń nie dali - oznajmia z ulgą wicestarosta odpowiedzialny w powiecie za ochronę zdrowia i dodaje, że projekt miał bardzo dobrą obsługę prawną.

Bez najmniejszych zastrzeżeń

”Starostwo było w sposób należyty przygotowane do realizacji przedsięwzięcia w formule PPP, zarówno na etapie przygotowania i przeprowadzenia procedury wyboru podmiotu prywatnego w trakcie działania komisji przetargowej do przeprowadzenia postępowania w trybie dialogu konkurencyjnego, jak również na etapie negocjacji z instytucjami finansowymi” - stwierdzili kontrolerzy NIK, którzy niedawno przeanalizowali dokumenty z okresu od 1 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2012 r., związane z budową nowego szpitala powiatowego.

Starostwo musiało zdecydować się na budowę nowego szpitala, bo starego, przeszło stuletniego, nie warto było remontować. Koszty modernizacji przekroczyłyby wartość wybudowania od podstaw nowego obiektu. A ponieważ nie było pieniędzy, w starostwie postanowili poszukać bogatego inwestora.

Na inwestycję w Żywcu zdecydowała się firma InterHealth Canada, która specjalizuje się w zarządzaniu międzynarodowymi projektami i inwestycjami w sektorze publicznej opieki zdrowotnej. Podobne zadania realizowała w Wielkiej Brytanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie, a ostatnio na wyspach Turks i Caicos. Umowa z Żywcem została zawarta we wrześniu ubiegłego roku.

W ten sposób powiat żywiecki został prekursorem w dziedzinie inwestycji w ochronie zdrowia w Polsce, realizowanych w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego.

Finał dopiero nastąpi

Żeby odtrąbić pełne zwycięstwo, potrzebny jest jeszcze jeden element. Musi nastąpić zamknięcie finansowe inwestycji.

- Jestem dobrej myśli. Sądzę, że w tym roku nastąpi zamknięcie finansowe projektu i będziemy mogli wbić pierwszą łopatę pod budowę (inwestor ma już projekt i pozwolenie na budowę) - mówi Andrzej Kalata i zaznacza, że w formule PPP tak naprawdę są nie dwie, a trzy strony: samorząd, partner prywatny oraz płatnik, czyli NFZ.

- Banki dopytują, co się stanie, gdy NFZ przestanie płacić, nie przyzna kontraktu? W jaki sposób zabezpieczyć kredyt? - wyjaśnia wicestarosta i wskazuje, że kwestie finansowania inwestycji rozwiązałoby udzielenie promesy przez NFZ lub wydłużenie okresu finansowania w ramach kontraktów dla szpitali. I nie na okres 3 czy 5 lat, ale przynajmniej 10, bo w grę wchodzą duże pieniądze (w przypadku Żywca to 200 mln zł, nie licząc wyposażenia).

Wszyscy czekają na sygnał

- Ze strony władz potrzebny jest wyraźny sygnał, że samorządy mogą wchodzić w PPP. Tym bardziej, że do 2016 r. trzeba dostosować szpitale do standardów europejskich, a przecież nikt nie ma na to pieniędzy - postuluje Kalata.

Podobnie oceniają tę sprawę eksperci, z którymi rozmawialiśmy. Zdaniem Krzysztofa Siwka, dyrektora departamentu przygotowania projektów indywidualnych w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, które mocno zaangażowało się w merytoryczną pomoc dla Żywca, obecnie przyznawane kontrakty dla szpitali wchodzących w PPP są stanowczo zbyt krótkie, o czym, jego zdaniem, świadczy niechęć Banku Gospodarstwa Krajowego do angażowania się w tego typu projekty.

Bartosz Mysiorski, główny specjalista w Fundacji Centrum PPP mówi to samo.

- Długości kontraktów stanowi podstawową barierę w rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego w ochronie zdrowia. Trzeba ją przełamać jak najszybciej, bo ochroną zdrowia w Polsce interesują się nie tylko Kanadyjczycy. Także Brytyjczycy, Amerykanie, Irlandczycy, Hiszpanie, Francuzi wykazują duże zainteresowanie, bo dostrzegli, że polski rynek ochrony zdrowia jest bardzo obiecujący - zauważa ekspert.

Na marginesie dodajmy, że według ubiegłorocznych danych Fundacji Centrum PPP, wśród siedmiu sektorów gospodarki zainteresowanych partnerstwem publiczno-prywatnym, ochrona zdrowia znalazła się dopiero na 5 miejscu.

Papierek lakmusowy

Mysiorski nie ukrywa, że Żywiec będzie swoistym papierkiem lakmusowym dla innych samorządów terytorialnych prowadzących szpitale.

Wie o tym dobrze Antoni Juraszek, dyrektor Zespołu ZOZ, Szpital Powiatowy w Żywcu (starego szpitala). Na różnych spotkaniach samorządowcy i dyrektorzy innych szpitali wciąż pytają go o budowę.

 - Mówią, że poczekają na Żywiec, bo muszą przekonać się, czy warto wchodzić w partnerstwo publiczno-prywatne. Juraszek jest zdania, że sama ustawa o PPP z 2009 roku nie wystarczy, by przekonać publicznych decydentów do prowadzenia wspólnych inwestycji z prywatnym sektorem. Potrzebny jest namacalny dowód.

- Finał naszego pilotażowego PPP będzie miał wpływ na postrzeganie tej formuły przez cały sektor publicznej opieki medycznej poszukujący środków na inwestycje - konkluduje Andrzej Zieliński, starosta żywiecki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH