Mazowsze: zmodernizowane izolatoria na Wolskiej gotowe m.in. na ebolę Fot. Archiwum

W poniedziałek, 2 lutego, podczas otwarcia zmodernizowanych izolatoriów w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, zapewniono że placówka jest gotowa na przyjęcie pacjentów z chorobami wysoce zaraźliwymi, jak np. wirus ebola. Koszt sprzętu i adaptacji pomieszczeń przy ul. Wolskiej to ok. 800 tys. zł.

Inwestycja obejmowała m.in. stworzenie ciągu pomieszczeń - śluz, kabin dekontaminacyjnych, przebieralni, łazienek i przedsionków - w konfiguracji uniemożliwiającej zakażenie się personelu medycznego od chorego pacjenta. Wydostanie się wirusa poza określony obszar blokuje zamontowanie specjalnych filtrów powietrza, sterylizatorów (m.in. do kombinezonów) oraz maceratorów do rozdrabniania odpadów biologicznych.

Środki na zakup sprzętu (ok. 500 tys. zł) oraz prace przygotowawczo-remontowe (ok. 295 tys. zł) szpital otrzymał od ministerstwa zdrowia.

Konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych, ordynator oddziału III warszawskiego Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego dr Grażyna Cholewińska oceniła, że przygotowanie izolatoriów na wypadek pojawienia się chorób wysoce zakaźnych to ważny element polityki zdrowotnej kraju.

"Od lat, co jakiś czas, mamy wybuch nowej epidemii wywołanej całkiem nowym patogenem albo starym patogenem o wysokim stopniu złośliwości - był SARS, potem ptasia grypa, grypa świńska, teraz mówimy o eboli" - wskazała w rozmowie z dziennikarzami.

Jak wyjaśniła, dotychczas szpital posiadał zabezpieczenia przystosowane do infekcji przenoszonych drogą powietrzną, np. grypy. "Posiadaliśmy urządzenia, które oczyszczają powietrze w salach chorych i ubrania ochronne na wypadek infekcji tzw. oddechowych" - powiedziała dr Cholewińska.

Jak podkreśliła, ebola to zupełnie inna infekcja, przenoszona przez bezpośredni kontakt - np. dotyk, krew - więc zabezpieczenia muszą być zupełnie inne. Dotyczą one nie tylko ubrań ochronnych dla pracowników, ale także utylizacji materiału zakaźnego - np. pościeli, ubrań, opatrunków czy sprzętu.

Dr Cholewińska wskazała w tym kontekście, że jedyny przypadek śmierci lekarza z powodu eboli, który miał miejsce w Stanach Zjednoczonych, wynikał z nieprawidłowego obchodzenia się z kombinezonem. Podobnie zakażenie hiszpańskiej pielęgniarki spowodowane było najprawdopodobniej nieodpowiednią odzieżą.

- W tej chwili jesteśmy przygotowani do przyjęcia chorego, z troską zarówno o pacjenta, jak i pracownika medycznego - podkreśliła. Kompleks - jak powiedziała - może hospitalizować dwóch, a w razie konieczności czterech pacjentów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH