Mamy nowe bloki operacyjne. Teraz trzeba je utrzymać

Coraz więcej szpitali może poszczycić się wybudowaniem nowych bloków operacyjnych. Niestety, za sprawą ograniczonych możliwości kontraktowania ich wykorzystanie dalekie jest od optymalnego. Tymczasem koszty utrzymania nowych bloków operacyjnych są w skali roku nawet o kilka milionów złotych wyższe niż dotychczas funkcjonujących.

Pod koniec listopada 2013 r. w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu zakończyła się budowa bloku operacyjnego. Pierwsza operacja w nowej części elbląskiej lecznicy została zaplanowana na 2 stycznia 2014 r. Blok operacyjny z ośmioma salami zabiegowymi, obszernym oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii oraz sterylizatornią powstał w dobudowanej części placówki. Inwestycja kosztowała ponad 57 mln zł.

W tym też czasie blok z 12 salami operacyjnymi i centralną sterylizatornię otwarto w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu w Olsztynie. Inwestycja, która jest największą w ochronie zdrowia na Warmii i Mazurach, kosztowała 68 mln zł.

Takie informacje podawane przez media można by mnożyć. Zarządzający publicznymi szpitalami i ich organy założycielskie dwoją się i troją, żeby w miejsce starych, niespełniających standardów sal operacyjnych wybudować nowe bloki, liczące nieraz po 8-10 sal operacyjnych umieszczonych na kilku- kilkunastu tysiącach metrów kwadratowych powierzchni.

Te inwestycje, warte nierzadko kilkadziesiąt milionów złotych, to nie widzimisię menadżerów, tylko twarde warunki resortu zdrowia. Dostosowanie bloków operacyjnych do wymogów sprzętowych i lokalowych wymusza bowiem rozporządzenie ministra zdrowia, które zaczyna obowiązywać w 2016 roku.

Standardy w górę, koszty też
Poprawiają się standardy, ale nowsze wyposażenie i nowe oddziały tyleż bywają powodem do dumy co i do utrapienia dla zarządzających szpitalami. Jak podają eksperci, nowy blok operacyjny generuje od 6 do 15 proc. technicznych kosztów funkcjonowania szpitala, a jego utrzymanie stanowi ponad 70 proc. wszystkich kosztów stałych placówki.

Jak wylicza wicedyrektor ds. medycznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, Sławomir Ogórek, żeby pokryć wyższe koszty spowodowane większą liczbą operacji i bogatszym wyposażeniem, placówka potrzebuje 3-4 dodatkowych milionów złotych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH