Kto wybuduje fabrykę osocza?

Ministerstwo Zdrowia w drodze postępowania konkursowego wybierze prywatnego inwestora, który wybuduje w Polsce fabrykę osocza. Nie będzie on jednak mógł korzystać ze środków publicznych.

Centrum Informacyjne Rządu podało, że resort zdrowia w przedłożonych rządowi „założeniach przedsięwzięcia dotyczącego zapewnienia dostępności i systemu ochrony zdrowia do produktów leczniczych (leków osoczopochodnych) wytwarzanych na terenie RP z osocza pochodzącego przede wszystkim od polskich dawców na lata 2010-2031” uznał, że najbardziej korzystne rozwiązanie ma polegć na powstaniu prywatnej fabryki frakcjonowania osocza.

Jej właścicielem będzie prywatny inwestor, dysponujący technologią i środkami na inwestycje. Przyjęcie takiego rozwiązania nie będzie skutkowało koniecznością nakładów finansowych ze strony państwa (np. w formie gwarancji finansowych lub ulg podatkowych). Poza tym zaznaczono, że ceny tych produktów nie mogą być wyższe niż ceny rynkowe produktów wytworzonych z innego niż polskie osocza.

Tak jednoznaczne określenie kryteriów konkursu jest wynikiem uwzględnienia regulacji prawnych wynikających z dyrektyw UE i zaleceń Rady Europy oraz Światowej Organizacji Zdrowia. Ponadto, jak sugeruje Puls Biznesu, to efekt nauczki po nieudanym projekcie Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) z końca lat 90., który skończył się głośną aferą i kosztował skarb państwa 61 mln zł.

Puls Biznesu utrzymuje, że zakład frakcjonowania osocza chciałaby wybudować u nas międzynarodowa firma Octapharma, posiadająca już takie placówki w Austrii, Francji, Szwecji, Niemczech i Meksyku.

Postępowanie konkursowe przeprowadzi zespół powołany przez ministra zdrowia. Warunkiem bezwzględnym jest posiadanie środków na budowę inwestycji i uruchomienie produkcji bez możliwości ubiegania się o gwarancje Skarbu Państwa. Planowana ilość polskiego osocza przeznaczonego do przetwarzania powinna wynieść docelowo ok. 500 000 litrów w ciągu 5 lat.

Obecnie w Polsce uzyskuje się ok. 250 tys. litrów osocza rocznie (ok. 97 proc pochodzi z krwi pełnej), z czego do celów klinicznych (przede wszystkim do przetoczeń pacjentom w szpitalach) zużywa się ok. 30 proc osocza pochodzącego od honorowych dawców. Pozostała nadwyżka, tj. ok. 70 proc (ok. 180 tys. litrów rocznie) powinna zostać przeznaczona do frakcjonowania celem uzyskania produktów osoczopochodnych wykorzystywanych w leczeniu wielu chorych, np. na hemofilię.

Polska nie posiada fabryki frakcjonowania osocza, ponieważ nie ma dostępu do wysokospecjalistycznych technologii. Gotowe produkty lecznicze wytworzone z osocza kupowane są na wolnym rynku od różnych dostawców.

 

Więcej: www.pb.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH