Kryzys nie kryzys, szpitale inwestują. Oby te pieniądze nie poszły w błoto

Modernizacje obiektów ochrony zdrowa czy zakupy nowoczesnej aparatury są w wielu szpitalach koniecznością. Co sprzyja realizacji takich przedsięwzięć, a co stanowi barierę? Szefowie lecznic coraz częściej podkreślają, że głównym problemem zwykle nie jest zdobycie pieniędzy, lecz zmienność przepisów oraz brak spójnych planów inwestycyjnych w poszczególnych regionach.

- Uważam, że Polska jest bardzo bogatym krajem, ponieważ wydaje środki na szereg inwestycji w sposób zupełnie niekontrolowany - podkreślał prowokująco Przemysław Daroszewski, dyrektor SP ZOZ MSW w Poznaniu, podczas wielkopolskiej konferencji Rynku Zdrowia w grudniu ubiegłego roku*.

Szefowie placówek w trakcie poznańskiego spotkania zaznaczali, że co roku są zaskakiwani nowymi regulacjami mającymi istotny wpływ na wydatki inwestycyjne. Dyrektor Przemysław Daroszewski podaje przykład rezonansu magnetycznego w odległych od siebie o kilkaset metrów lecznicach.

Kupowanie musi mieć sens
- Wykonywaliśmy badania połączeni światłowodem, nie było potrzeby kupowania nowego urządzenia. Ale poprzedni prezes NFZ stwierdził, że mamy drugi stopień referencyjności, więc każdy musi mieć rezonans na miejscu. Po co? Żeby w szpitalach były rezonanse magnetyczne wykorzystywane w 30-40%? - pyta retorycznie dyrektor Daroszewski.

Dlatego uważa, że absolutnie nie ma żadnej kompatybilności w planach finansowych i inwestycyjnych oraz długofalowej polityki zdrowotnej, zakładającej sensowne wydawanie pieniędzy.

- Płatnik tworzy sztywne warunki, które utrudniają nam życie, bo np. uzyskując drugi stopień referencyjności posiadam sprzęt na intensywnej terapii, którego nigdy nie wykorzystam - twierdzi dyrektor poznańskiego szpitala MSW. - Nie mówiąc o 6 czy 10 pompach automatycznych na jedno stanowisko. Kiedy rozmawiam z anestezjologami, mówią, że nigdy w życiu tego nie użyją.

Zbyszko Przybylski, prezes zarządu Szpitala Powiatowego we Wrześni Sp. z o.o, potwierdza, że pozyskiwanie środków inwestycyjnych nie jest dzisiaj tak wielkim problemem, jak właśnie zasadność ich wydawania. Jego zdaniem to, co najbardziej chyba dzisiaj doskwiera szpitalom, to ogromna liczba aktów prawnych, które co chwila się zmieniają - zarówno na poziomie ustaw, jaki i resortowych rozporządzeń oraz zarządzeń prezesa NFZ.

- Myślę, że każdy z nas może wymienić po kilka rodzajów inwestycji, które zrealizowaliśmy, ponieważ były takie, a nie inne wymogi, a potem te wydatki okazały się wyrzuceniem pieniędzy w błoto, gdyż np. zmieniły się zasady kontraktowania - stwierdza prezes Przybylski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH