Gdańsk: długa rozbudowa PCT, czyli operacje w SOR i zakładzie radiologii

Opóźnia się rozbudowa Pomorskiego Centrum Traumatologii. Od początku 2009 r. trwa tu prowizorka, którą zmęczeni są wszyscy - personel lecznicy i pacjenci.

Dyrektor departamentu zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego, Maciej Łukowicz, przyznaje, że w realizacji inwestycji są poślizgi.

– Wyposażenie nowych obiektów w sprzęt i aparaturę, za które odpowiada nasz departament, odbywa się jednak sukcesywnie i nie blokuje przekazywania do użytku kolejnych jednostek – podkreśla dyrektor Łukowicz.

Dla zarządu województwa pomorskiego rozbudowa PCT jest sprawą najwyższej wagi. W ochronie zdrowia wyznaczono trzy priorytety: onkologię, choroby sercowo-naczyniowe i właśnie traumatologię.

Co prawda PCT nie będzie jednym z 13 centów urazowych, o których mowa w znowelizowanej ustawie o ratownictwie medycznym (tę rolę pełnić będzie Uniwersyteckie Centrum Kliniczne), niemniej jednak zamiarem pomorskiego samorządu jest stworzenie tutaj analogicznej placówki. Dlatego UMWP nie szuka zewnętrznych źródeł finansowania, z jakich mógłby skorzystać, gdyby tworzył centrum urazowe, ale za wszystko płaci z własnego budżetu (koszty całej inwestycji szacowane są na 100 mln zł). Wyjątkiem jest lądowisko dla śmigłowców oraz SOR.

– Do sierpnia przedstawimy wniosek o finansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Jeśli uda nam się pozyskać środki, będziemy chcieli zrealizować ten projekt w formule „zaprojektuj i wybuduj” – mówiła o lądowisku portalowi rynekzdrowia.pl Elżbieta Madeja, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Pomorskiego Centrum Traumatologii.

A dyr. Maciej Łukowicz zapewnił nas, że termin oddania do użytku platformy dla śmigłowców zostanie dotrzymany. Według założeń budowa lądowiska zostałaby ukończona przed zbliżającymi się mistrzostwami EURO 2012. Według szacunków, ma kosztować około 6 milionów złotych.

Przebudowa i modernizacja starych obiektów, w których szpital działa od lat 40. ub. w. wymaga od dyrekcji podejmowania karkołomnych decyzji organizacyjnych i logistycznych w celu zapewnienia normalnego funkcjonowania placówki, która przyjmuje rocznie blisko 60 tysięcy pacjentów. Na przykład chirurdzy dziecięcy muszą operować w jednej z sal SOR. Ginekolodzy operują dla odmiany w Zakładzie Radiologii, a neurochirurdzy pracują w Szpitalu Kolejowym razem z chirurgią naczyniową i ortopedią dziecięcą.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH