Choć na nowym budynku Centrum Medycyny Inwazyjnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zawisła już wiecha, nie oznacza to, że pierwsi pacjenci zostaną tu przyjęci zgodnie z planem, tj. w początkach 2011 r.
Kilka dni temu posłowie z sejmowej Komisji Budżetu przedstawili pakiet oszczędności na przyszły rok, w którym planują znaczne zmniejszenie środków na dokończenie inwestycji. W 2010 r. GUMed miałby otrzymać na ten cel 40 mln zł, zamiast zaplanowanych 134 mln zł.
– Jeśli zabraknie pieniędzy, budowa zostanie wstrzymana, uczelnia natomiast będzie musiała płacić karę firmie budowlanej i opłacać utrzymanie obiektu. Nie wiem, kto będzie utrzymywał budynek, jeśli pieniądze się nie pojawią – mówi portalowi trojmiasto.pl prof. Janusz Moryś, rektor GUMed.
Na 54 tys. m kw. ma znaleźć się m.in. 15 sal operacyjnych, centralna sterylizacja, a także oddziały zabiegowe. Ponadto powstanie nowoczesna apteka, kawiarnia i sklep. Całe przedsięwzięcie ma kosztować blisko 400 mln zł.
Nowa jednostka nie oznacza jednak, że powstaną nowe miejsca pracy. Personel CMI przejdzie z likwidowanych klinik, które obecnie mieszczą się w starych budynkach z XIX w. Jest ich blisko 50.
– Ekipy remontowe praktycznie z nich nie wychodzą. Przeprowadzka do CMI przyniesie oszczędności rzędu około 30 proc. – przekonuje rektor Moryś.
Czytaj więcej: inwestycje | cięcia budżetowe | finansowanie inwestycji | Janusz Moryś | Gdański Uniwersytet Medyczny | Centrum Medycyny Inwazyjnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego | sejmowa Komisja Budżetu
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum