Dostępność szpitali dla niepełnosprawnych - pytajmy samych zainteresowanych

W ocenie Piotra Pawłowskiego, prezesa Fundacji Integracja, prowadzone w ostatnich latach modernizacje wielu obiektów zdrowotnych doprowadziły do tego, że mamy zdecydowanie więcej przychodni i szpitali spełniających wymogi dostępności dla osób niepełnosprawnych, ale dotyczy to zwykle tylko osób poruszających się na wózkach.

Zwykle przez dostępność rozumiemy zapewnienie podjazdów dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Jednak pozostałe elementy architektury przyjaznej niepełnosprawnym wciąż są traktowane po macoszemu.

Takie podejście do potrzeb pacjentów z niepełnosprawnością to wynik wciąż pokutującego przekonania, że niepełnosprawnym przeszkadzają tylko schody. Tymczasem schody to nie wszystko. Np. chory na wózku, który trafi na oddział szpitalny, nie poradzi sobie, gdy drzwi do pokoju będą za wąskie, łazienki niedostosowane, a szyby w dużych przeszklonych pomieszczeniach nie będą odpowiednio oznakowane.

Problem dostępności obiektów ochrony zdrowia trzeba potraktować dużo szerzej. Niepełnosprawni to nie tylko osoby na wózkach, ale też ci poruszający się o kulach, osoby niewidome, niedowidzące czy niesłyszące.

Na przykład dla niedowidzących potrzebne są właśnie odpowiednio oznakowane szyby. Z kolei, by niewidomy mógł samodzielnie poruszać się po szpitalu, taki obiekt też trzeba odpowiednio przygotować, tak, aby osoba mogła orientować się w jego przestrzeni w oparciu o docierające do niej wskazówki.

Wiedza na temat jak uczynić dany budynek dostępnym i przyjaznym dla niepełnosprawnych jest zebrana m.in. przez Fundację Integracja, a ci, którzy projektują rozwiązania muszą tylko chcieć z niej skorzystać.

Powinno wprowadzić się dobry obyczaj, aby zarządzający szpitalami modernizując obiekt pod kątem potrzeb niepełnosprawnych konsultowali się w tej kwestii z organizacjami, takimi jak Fundacja Integracja, która wydaje certyfikaty dostępności budynków. Dzięki systemowi konsultacji udałoby się uniknąć wielu błędów.

Praktyka konsultacji jest ważna, ponieważ to osoba niepełnosprawna, analizując problem ze swojego punktu odniesienia, wie najlepiej na co zwracać uwagę dostosowując obiekt. Dlatego wydaje mi się kluczowe, aby właśnie z takim partnerem społecznym poszukiwano jak najlepszego rozwiązania przy budowie czy modernizacji obiektu.

Z konsultacji takiej skorzystał np. Szpital św. Zofii w Warszawie, kiedy budował całe nowe skrzydło. Zaczynając od miejsca na parkingu, poprzez wejście i korytarze cała infrastruktura obiektu została dostosowana do potrzeb pacjenta i jego znajomych odwiedzających, którzy też czasami są niepełnosprawni.

Także realizując remont, można niejako przy okazji wprowadzić odpowiednie dla niepełnosprawnych rozwiązania architektoniczne. To stwarza szansę, aby nie wracać do tego tematu za kilka, czy kilkanaście lat.

Warto pamiętać, że wprowadzenie nowym rozwiązań dla niepełnosprawnych wymaga sporo środków, dlatego trzeba to zrobić od razu, podczas wznoszenia obiektu czy modernizacji. Jeżeli o tym się zapomni, to potem szpital czy przychodnia muszą ponosić dodatkowe koszty.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH