Częstochowa: szpital osiada, ściany pękają...

Ściany wybudowanego przed trzema laty pawilonu oddziału neurologii Szpitala im. Rydygiera w Częstochowie nie wytrzymują naprężeń i pękają. O tym, czy mogą się rozlecieć, mają alarmować umocowane na nich szklane płytki. Jakiś czas temu zaczęły się kruszyć...

Metoda jest znana budowlańcom od stuleci i polega na mocowaniu szklanych płytek na brzegach szczelin. Rzecz jasna nie po to, żeby wiązały ścianę, ale by pierwsze sygnalizowały powiększanie się rozstępów. Fachowcy to znają, ale pacjenci już nie. Boją się, że pawilon runie im na głowy.

Pawilom wybudowało Częstochowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego „Przemysłówka” SA, w którym chcieliśmy się dowiedzieć, co się dzieje z obiektem i czy to prawda, że w trakcie jego budowy nie należało zmieniać planów i dobudowywać dodatkowego piętra (znajduje się na nim dotknięty pęknięciami oddział neurologii), bo może dojść do katastrofy. Powiedziano nam, że cały zarząd jest poza firmą.

Sytuacja jest niepokojąca, gdyż w czasie ostatniej powodzi woda z Warty niebezpiecznie zbliżyła się do lecznicy. Rozważano nawet ewakuację pacjentów. Poza tym tuż obok jest ruchliwa ulica, którą jeżdżą tiry wywołujące drgania przenoszące się na okoliczne budynki.

- Jestem poinformowany o sprawie, rozmawiałem na ten temat z dyrektorem szpitala, ale nie wiem, jak poważne jest zagrożenie. Zajmę się nią w poniedziałek 9 sierpnia, po powrocie z urlopu – zadeklarował Bartłomiej Sabat, przewodniczący komisji zdrowia częstochowskiej Rady Miasta. Miasto jest organem założycielskim "pękającego" szpitala.

Piotr Kaczmarczyk, zastępca dyrektora placówki odpowiedzialny za sprawy eksploatacyjno-techniczne, szczęśliwym trafem jest budowlańcem i fachowo potrafi wyjaśnić przyczyny pękania ścian.

Jego zdaniem budynek po prostu "pracuje", a ponieważ wybudowano go na podmokłym i miękkim nadwarciańskim gruncie, to na ścianach widać oznaki osiadania obiektu. Zaznacza jednak, że przed rozpoczęciem budowy wykonano ekspertyzę geologiczną i nie było przeciwwskazań dla lokalizacji.

Z jego obserwacji wynika, że od pół roku szklane płytki (sam polecił je mocować) nie kruszą się, co może wskazywać, że obiekt ustabilizował się i nikomu nic nie grozi.

- Wszystkie szczeliny zostaną wypełnione lub pokryte siatką z włókna szklanego i pomalowane. Śladu nie będzie - zapowiada dyrektor Kaczmarczyk.

Nastąpi to jednak po spotkaniu z częstochowską „Przemysłówką”. Planowane jest na wrzesień. Oprócz inwestora, generalnego wykonawcy i podwykonawców będzie w nim uczestniczył przedstawiciel nadzoru budowlanego.

Dyrektor szpitala ma przygotowany zestaw wad oraz niedoróbek i poprosi wykonawcę o ich usunięcie w ramach obowiązującej jeszcze gwarancji.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH