Częstochowa: cztery powody, dla których pacjent musi znosić remont szpitala

W jednym z budynków Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie trwają remonty kolejnych oddziałów. Pacjenci leczeni przy ul. PCK skarżą się na obecność ekip budowlanych.

– U nas formalnie nie ma remontu. Ale robotnicy ciągną piony kanalizacyjne, więc i nas to dotyka – tłumaczy pani spotkana na szpitalnym korytarzu przez dziennikarkę Gazety Wyborczej.

Pytana o uciążliwości, potwierdza: są. – Jednak nie da się inaczej. Gdyby zamknęli szpital, żeby tu wszystko porobić, byłoby jeszcze gorzej, bo by chorzy zostali bez opieki – podkreśla.

Portal rynekzdrowia.pl zapytał Magdalenę Sikorę, rzeczniczkę szpitala, co by było, gdyby zamknięto obiekt, którego odbywająca się etapami modernizacja ma potrwać przynajmniej dwa lata i wpuszczono ekipy na kilka miesięcy, żeby uporały się z całą robotą jak najszybciej.

– To nie wchodzi w grę. Po pierwsze, dotacje z Urzędu Marszałkowskiego są przeznaczone na realizację konkretnych, cząstkowych zadań, a nie na remont całego budynku, który wybudowano jeszcze w latach 60. Po drugie, po otrzymaniu dotacji ogłaszane są przetargi dla firm budowlanych, zaś trzeba pamiętać, że procedury przetargowe długo trwają.

Po trzecie, trzeba byłoby zwolnić lub wysłać na urlopy cały personel. Po czwarte, musielibyśmy kierować pacjentów do innych szpitali w województwie śląskim – wyliczała powody, dla których pacjenci i opiekujący się nimi pracownicy muszą znosić niedogodności związane z kuciem ścian, hałasem wiertarek udarowych i młotów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH