W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku powstanie do 2013 r. centrum leczenia urazów wielonarządowych - jedno z dziesięciu w kraju.

Dzięki temu wyspecjalizowane zespoły lekarzy będą utrzymywane w gotowości, by przyjąć najbardziej poszkodowanych pacjentów z całego województwa podlaskiego i części warmińsko-mazurskiego - podaje Gazeta Wyborcza.

Ministerstwo Zdrowia planuje, aby tylko duże i profesjonalnie wyposażone ośrodki odpowiedzialne były za najtrudniejsze przypadki, w pozostałych pomagać mają mniejsze placówki.

- Nie ma się co łudzić, że każdy szpital w województwie jest w stanie przyjąć i odpowiednio zająć się każdym pacjentem, który na przykład - ot, pierwszy przykład z brzegu - ma poszarpane naczynia. Nawet największe chęci i zapał nie pomogą, jeśli w danej jednostce nie ma specjalistów od chirurgii naczyń. Podobnie jest z innymi specjalizacjami - mówi Bogusław Poniatowski, dyrektor szpitala uniwersyteckiego w Białymstoku.

- W przypadku urazów wielonarządowych najważniejsza jest fachowa pomoc i szybkość niesionej pomocy. Centrum Politraumatyczne byłoby w stanie zapewnić takie świadczenia dla całego regionu - dodaje dyrektor.

Według planów, białostockie centrum ma obejmować swoim zasięgiem miejscowości w promieniu ok. 150 km, co w praktyce przekłada się na całe województwo podlaskie i część warmińsko-mazurskiego.

Jednak jest jeszcze wiele pytań co do funkcjonowania centrów.

Zarządzający placówkami nie wiedzą jeszcze, na jakich zasadach centra mają być finansowane. Teraz NFZ płaci tylko za wykonane świadczenia, jednak w przypadku istnienia takiego centrum, całe zespoły specjalistów muszą być utrzymywane w pełnej gotowości, a to kosztuje.

Kolejna pytanie to kwestia czas przebywania pacjenta w centrum, a także precyzyjne określenie terminu „urazu wielonarządowego”.

-  Wystarczy 15 pacjentów w takim centrum i nasz szpital jest zablokowany. Musi więc istnieć rozsądny podział kompetencji, żeby w sytuacji, gdy nie ma już zagrożenia życia, inna placówka mogła przejąć pozostałe do wykonania świadczenia. Chodzi o to, by nasze centrum rzeczywiście służyło doraźnym potrzebom w najbardziej pilnych przypadkach - podkreśla dyrektor Poniatowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH