Szpitale mamy jako tako zinformatyzowane. Gorzej, by nie powiedzieć, tragicznie sytuacja wygląda w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. Narzędzia informatyczne do zarządzania ruchem pacjentów, w tym ich rejestracji online, w większości przychodni pozostają pieśnią przyszłości. Prymat szuflady wypełnionej kartami pacjentów nad rozwiązaniami IT w tej mierze jest bezsporny.
Nie ulega wątpliwości, że chcemy wiedzieć, kto nas leczy, jakie ma wyniki i czy aby przypadkiem nie był karany za błąd w sztuce lekarskiej lub sprzeniewierzenie się etyce zawodu. Możliwości tradycyjnej
SAP jest wiodącym w świecie dostawcą oprogramowania biznesowego. W Polsce z rozwiązań SAP (ta międzynarodowa firma ma w naszym kraju swoją spółkę
Elektroniczny podpis może ogromnie ułatwić i przyspieszyć przepływ dokumentów między instytucjami ochrony zdrowia. Jednak, jak sprawdził portal rynekzdrowia.pl, powszechne korzystanie z tego rozwiązania, to na razie przyszłość - nie tylko naszej medycyny, ale i biznesu.
UHC, jedna z firm działających w branży informatyki medycznej
Miał być Rejestr Usług Medycznych (RUM) pierwszej generacji, ale nie zdążył się narodzić, bo wyparło go rozwiązanie drugiej generacji. W międzyczasie zmieniono prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i to, co wymyślił odchodzący, tego wcale nie musiał realizować nowy szef NFZ.
Zaawansowane symulacje komputerowe struktury ludzkich kości pozwalają na niezwykle dokładną analizę ich kruchości i ocenę ryzyka złamań na wczesnym etapie rozwoju choroby. Kompleksowa symulacja komputerowa kośćca stworzona przez IBM i ETH pomoże lekarzom lepiej wykrywać i leczyć łamliwość osteoporotyczną.
Zapowiedź wprowadzenia systemu rozliczeń świadczeń opartego na jednorodnych grupach pacjentów (JGP) nadal wywołuje wiele kontrowersji.
zobacz inne>
zobacz inne >