Środa, 22 października 2014 

IT/Telemedycyna

RR/Rynek Zdrowia | 03-07-2013 06:17

ZIP już działa. Czy pacjenci będą kontrolować świadczeniodawców?

Zbiorcze dane na temat tego, ile osób w Polsce pobrało dane dostępowe Zintegrowanego Informatora Pacjenta, Centrala NFZ przedstawi za tydzień. Według naszych, szacunkowych obliczeń (na podstawie informacji z oddziałów NFZ) w pierwszych dniach funkcjonowania ZIP po login i hasło do placówek NFZ mogło zgłosić się kilka tysięcy pacjentów.

Fot. PTWP

Możemy jednak zapewnić, że Zintegrowany Informator Pacjenta (ZIP) zadziałał. Nasz dziennikarz jest jedną z niewielu jeszcze osób, które zalogowały się w systemie NFZ. Teraz musi poczekać 24 godziny na uaktywnienie (pojawienie się konkretnych informacji) osobistego konta.

- W Delegaturze NFZ stawiłem się o 8 rano. Przede mną kilkanaście osób. Prawie wszyscy chcieli dostać Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), jak to zwykle przed urlopem. Do obsługi tych, którzy przyszli po login i hasło umożliwiające korzystanie z ZIP wydzielono dwa pokoje, ale zainteresowanych nie było - opowiada dziennikarz portalu rynekzdrowia.pl. Wydruk z poufnym hasłem i loginem otrzymał we wtorek (2 lipca) o 8.31.

- Potem jeszcze kilkanaście minut zajęła mi wymagana zmiana hasła na właściwe, ostateczne oraz kilkakrotne potwierdzanie wprowadzonych danych. Od środy (3 lipca) mam mieć wgląd do indywidualnego konta on-line z każdego komputera podłączonego do internetu - dodaje.

Na marginesie kwestii bezpieczeństwa warto też zauważyć, że ZIP opiniował Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Według zapewnień prezes NFZ Agnieszki Pachciarz dane w ZIP nie będą zawierały informacji mogących zidentyfikować pacjenta. Ponadto - jak zapewniono nas - w każdej chwili można zlikwidować osobiste konto.

Z systemu mogą korzystać osoby ubezpieczone, nieubezpieczone uprawnione do świadczeń, nieubezpieczone, ale mające prawo do świadczeń w przeszłości oraz osoby ubezpieczające się dobrowolnie. Wszystkie muszą mieć jednak skończone 18 lat.

Wyjaśnijmy również, że rejestracji w ZIP posiadacz hasła i loginu możne dokonać za pośrednictwem uruchomionego niedawno portalu pacjenta https://zip.nfz.gov.pl/ap-portal/.

Błędy można wyeliminować

NFZ obiecuje, że w ogólnopolskim serwisie pacjent będzie miał dostęp do informacji o udzielonych świadczeniach zdrowotnych od 2008 r. (baza zawiera miliardy danych) oraz kwocie środków publicznych wydanej na sfinansowanie jego leczenia.

Będzie miał też możliwość sprawdzenia: swojego aktualnego statusu ubezpieczenia (zielony/czerwony ekran w systemie eWUŚ), deklaracji złożonych w podstawowej opiece zdrowotnej, zrealizowanych recept refundowanych i wysokość ich refundacji, udzielonych świadczeń medycznych i wysokość ich refundacji, wizyt i pobytów w placówkach lecznictwa szpitalnego i ambulatoryjnego, lecznictwa uzdrowiskowego, kolejek oczekujących, realizacji wniosków ortopedycznych.

  • Po co?
    Akcja "namawiania" ludzi do rejestrowania w ZIP przez NFZ świadczy tylko o tym, że to humbug - i teraz boją się, że w skali kraju będą mieli en masse 10 tys. ludzi zarejestrowanych...a korzystających? może 1000? a może mniej?
    Bo PO CO TO KOMU?
    Po jasną Anielkę pacjentowi, który np. ma czekać na leczenie onkologiczne kilka miesięcy - takie badziewie? To są wyrzucone w błoto pieniądze podatników (no, może nie w błoto: a do określonych kieszeni? :)
    Stawiam pytanie: KTO wymyślił ten kuriozalny "system informacji dla ubezpieczonego" (i czemu ma to służyć?) w sytuacji, gdy ŻADEN LEKARZ pracujący w systemie nie ma cienia dostępu do TAKICH SAMYCH DANYCH pacjenta, który przychodzi do niego na wizytę, do SORu, do szpitala, (opłacone wszak przez wszystkich) i....ściemnia, wyłudzając recepty/porady/renty !?

    ~Lekarz - neurolog, 2013-07-05

  • ZIP
    Kategorycznie żądam, umieszczenia skrzętnie pomijanej przez narodowy fundusz złudzeń, informacji, ile złotych każdego ubezpieczonego, kosztował przez cały okres ubezpieczenia, fakt utrzymywania nfz.Tu,jak mniemam pomyłek i nieomówień być nie powinno.Interesuje mnie również skala kosztów każdego podatnika
    w sutych gratyfikacjach urzedników nfz.A więc do dzieła panowie informatycy z nfz!!!

    ~Pacjentka, 2013-07-03

  • dlaczego u nas zawsze jest inaczej?
    prosty sposób:
    1. Jasny i jednoznaczny koszyk świadczeń. Każdy ubezpieczony wie co ma w koszyku podstawowym (np 10 wizyt w POZ, 10 wizyt u specjalisty - z np max. czasem oczekiwania 5 dni itp
    2. Korzysta ze świadczenia i płaci. Fakturę zanosi do NFZ i otrzymuje zwrot wg cennika. Może zdecydować, że nie chce zwrotu i wtedy koszyk ma nienaruszony. Osoby korzystające z opieki społecznej i zarejestrowani w PUP nie płacą, Lekarz (poradnia) wysyła fakturę do właściwej instytucji.
    3. Prywatny świadczeniodawca zabiega o swojego pacjenta - klienta.
    4. Niepotrzebne są kontrakty, bo system jest zbilansowany dla każdego pacjenta i to pacjent decyduje, które poradnie wykonują ile świadczeń
    5. Pacjent sam ocenia czy usługa została wykonana dobrze. Na fakturze jest też specyfikacja i można to łatwo sprawdzić.
    6. Niepotrzebny jest EWUś, bo o uprawnieniach do zwrotu decyduje oddział płatnika.
    7. niepotrzebny jest drobiazgowy (absurdalny) harmonogram pracy lekarzy, który często powoduje nieracjonalne straty świadczeniodawcy.
    8. System jest klarowny, tani i odporny na nadużycia. Pacjent naprawdę rozróżnia okulistę od hydraulika ! i jak wie, że wizyta ma trwać np 30 min. - to zaprotestuje kiedy trwa 5 min. i ma za to zapłacić.
    PYTANIE: Dlaczego wybrano jeden z droższych i skomplikowanych systemów? Kto będzie analizował jakiś ZIP - chyba, że przy załatwianiu renty? Czy naprawdę wszystko to w imię dobra pacjenta ???

    ~pacjent, 2013-07-03

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Mieli zbudować szpital, zbudowali model finasowania PPP

Firma Warbud nie zbuduje w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) pawilonu szpitalnego w Łańcucie. O powodach rezygnacji z budowy oraz o przyszłości PPP w sektorze ochrony zdrowia rozmawiamy z Mirosławem Józefczukiem*, członkiem zarządu Warbudu.

POLECAMY W SERWISACH