Wielką wartością terapii CAR-T cells jest to, że daje szansę na wyleczenie nowotworu Prof. Sebastian Giebel; FOT. PTWP

- Z terapią CAR-T cells wiążą się ogromne nadzieje nie tylko jeśli chodzi o leczenie nowotworów układu krwiotwórczego, ale także nowotworów litych - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Sebastian Giebel, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddziału w Gliwicach.

Rynek Zdrowia: - Czym jest terapia komórkami CAR-T i w jaki sposób działa?
Prof. Sebastian Giebel: - CAR-T cells jest najbardziej zaawansowaną formą immunoterapii komórkowej. Warto przypomnieć, że w naszym organizmie codziennie dochodzi do powstawania komórek nowotworowych, które są skutecznie rozpoznawane i niszczone przez komórki układu odpornościowego. Najbardziej efektywne w realizacji tego zadania są limfocyty T. Czasem mechanizm ten jednak zawodzi. W przypadku rozwiniętego raka organizm nie jest w stanie skutecznie z nim walczyć.

Tę sytuację zmienia technologia CAR-T cells polegająca na modyfikacji genetycznej własnych limfocytów T pacjenta. Wszczepia się im gen kodujący receptor rozpoznający antygen typowy dla komórek nowotworowych. Technicznie wygląda to w ten sposób, że od chorego pobiera się za pomocą leukaferezy jego własne limfocyty, następnie poddaje się je selekcji i wprowadza za pomocą odpowiedniego wektora wirusowego gen do ich DNA. Następnie limfocyty są namnażane, aktywowane i oddawane z powrotem do krwiobiegu.

- Kiedy i gdzie terapia została zastosowana po raz pierwszy?
- Została opracowana kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych, głównie na Uniwersytecie Pensylwanii. Pierwszymi pacjentami, którzy zostali poddani temu leczeniu, byli chorzy na ostrą białaczkę limfoblastyczną, u których chemioterapia okazała się nieskuteczna, a czas przeżycia bez leczenia nie przekroczyłby dwóch, trzech miesięcy. Okazało się, że u większości spośród tych pacjentów doprowadzono w ten sposób do całkowitej remisji, tj. stanu, w którym komórki białaczkowe nie są wykrywalne tradycyjnymi metodami diagnostycznymi. W wielu wypadkach remisja ta jest trwała, co oznacza wyleczenie.

Następnie technologią, która powstała i była rozwijana w szpitalach uniwersyteckich, zainteresowały się firmy farmaceutyczne. Wykupiły ją i zaczęła być ona stosowana w ramach kontrolowanych badań klinicznych. Ten proces doprowadził do rejestracji dwóch terapii CAR-T cells: w nawrotowej ostrej białaczce limfoblastycznej u dzieci i młodych dorosłych oraz u dorosłych chorych na chłoniaka rozlanego z dużych komórek B, po niepowodzeniu wcześniejszej chemioterapii.

- Jak duża grupa chorych w Polsce mogłaby się kwalifikować do tej terapii?
- W przypadku ostrej nawrotowej białaczki limfoblastycznej mogłaby to być grupa kilkunastu, góra kilkudziesięciu osób rocznie, głównie dzieci. Jeśli chodzi o pacjentów z chłoniakiem rozlanym z dużych komórek B liczba ta jest trudna do oszacowania, ponieważ brakuje dokładnych statystyk dotyczących tej konkretnej sytuacji klinicznej. Niemniej w tym wskazaniu liczba ta powinna zmieścić się w przedziale pomiędzy 100 a 200.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.