Hemofilia nadal pozostaje bardzo niebezpieczną chorobą.
Fot. internet
Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia pracują nad jednolitym programem zdrowotnym, który miałby łączyć zadania dotychczasowego Narodowego Programu Leczenia Hemofilii na lata 2005-2011 z programem NFZ zapobiegania krwawieniom u dzieci z hemofilią A i B.
Plan zakłada powstanie dwustopniowego systemu leczenia, stworzenie nowego rejestru chorych oraz w pełni bezpłatne leczenie domowe wraz z dostawą koncentratów czynników krzepnięcia do domu chorego. Pierwotnie NFZ miał rozpocząć finansowanie programu od 2010 roku.
Jednak wejście programu w życie jest mało prawdopodobne ze względów finansowych i organizacyjnych. Mimo zapewnień, nie udało się nam uzyskać z Ministerstwa Zdrowia komentarza w tej sprawie. Póki co, płatnik przedstawił w lipcu br. projekt zmian w programie zapobiegania krwawieniom u dzieci.
Oceniający go dla nas przedstawiciele organizacji pacjentów mówią o potraktowaniu po raz pierwszy leczenia hemofilii we właściwy sposób, jako choroby rzadkiej, wymagającej kompleksowego leczenia. Dla nich, to pierwszy całościowo napisany program, biorący pod uwagę wszystko: od dystrybucji czynników, po standardy leczenia. Oczekują, że w najbliższym czasie obejmie on również pacjentów pełnoletnich.
Program profilaktyczny dla dzieci, to efekt prac resortu z ubiegłego roku. Narodowy Program Leczenia Hemofilii, obejmujący obecnie chorych pełnoletnich, powstał w 2005 roku. We wprowadzeniu autorzy tego programu napisali, iż „organizacja leczenia chorych na wrodzone skazy krwotoczne w Polsce nie wymaga w chwili obecnej modyfikacji. Dystrybucję koncentratów czynników krzepnięcia prowadzą nieodpłatnie Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, dysponujące listami chorych na hemofilię”.
Program już jest, ale...
W praktyce okazało się, że zmiany są potrzebne, bo obecna organizacja nie spełnia założeń programu, czyli np. szybkiego podania koncentratu w nagłych przypadkach, co ma decydujące znaczenie dla życia chorego lub wdrażania standardu postępowania w leczeniu przez lekarzy z Regionalnych Centrów Krwiodawstwa. Co prawda obecnie nie brakuje leków, ale zbyt często jest problem z ich szybkim podaniem w szpitalach.
– Narodowy Program Leczenia Hemofilii, to de facto nadal program zaopatrzenia, bo nie rozwiązuje wielu problemów organizacji – mówi Edmund Skrzypkowski, sekretarz Stowarzyszenia Chorych na Wrodzone Skazy Krwotoczne i podaje przykład: – Jednym z warunków dla podmiotów, które zgłaszają się do jego realizacji, jest posiadanie lodówki do przechowywania leku w temp. od +2 do + 8 stopni. To jest typowy wymóg dla kogoś kto ma dystybuować, a nie leczyć.
Czytaj więcej: Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie | hemofilia | czynniki krzepnięcia krwi | leczenie hemofilii | Stowarzyszenie Chorych na Wrodzone Skazy Krwotoczne | Edmund Skrzypkowski | Zbigniew Babiak | Narodowy Program Leczenia Hemofilii na lata 2005-2011 | program zapobiegania krwawienia u dzieci z hemofilią A i B
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel