Problem w tym , ze w imię tzw.spokoju społecznego Słuzba Zdrowia pozostała socjalistyczna. I tak, albo monopolista platnik , albo organ załozycielski, albo Rada Społeczna-a pacjent nic z tego nie ma. Poseł i reszta wladzy ma swój szpital, który nie musi liczyć sie z kosztami i zadnych limitow i kolejek, myśle, że gdyby podlegał tym samym regułom gry i kolejkom,to dawno wszystko pozostałoby zmienione albo usiłowanie ominiecia kolejek /Oczywiście legalne !!!/ ukazywałobysię na łamach prasy codziennej jak to juz miało miejsce . Rozumiabym ,ze to lewica hamuje zapędy prawatyzacyjne ale ultraprawica?
Obecnie Niepubliczne i prywatne zozy nie zadłuzaja sie a publiczne ile mogą bo bedzie oddłuzanie i nikt sie nie martwi/nawet Organ załozycielski/nie mówiac o odpowiedzialności.Konkludując. Propozycja zmiany nie idzie na rekę politykom, dyrektorom, pracownikom a po raz pierwszy pacjentom!!!!!!!!!! i po raz pierwszy oni będą beneficjentami systemu, jak obecnie np. w handlu, i Pacjent-petent nareszcie zamieni sie w Pacjenta-Klienta. Ale polityków to nie interesuje bo nie będzie o co walczyć/głosy wyborców,. Pozostawienie starego systemu daje co 4 lata szanse walki o nowa ,oczywiscie lepszą,ale nie daj Boże poprawna służbe zdrowia.
Komentarze do tekstu:
Drugie czytanie projektów ustaw, czyli opozycja nie odpuszcza
Obecnie Niepubliczne i prywatne zozy nie zadłuzaja sie a publiczne ile mogą bo bedzie oddłuzanie i nikt sie nie martwi/nawet Organ załozycielski/nie mówiac o odpowiedzialności.Konkludując. Propozycja zmiany nie idzie na rekę politykom, dyrektorom, pracownikom a po raz pierwszy pacjentom!!!!!!!!!! i po raz pierwszy oni będą beneficjentami systemu, jak obecnie np. w handlu, i Pacjent-petent nareszcie zamieni sie w Pacjenta-Klienta. Ale polityków to nie interesuje bo nie będzie o co walczyć/głosy wyborców,. Pozostawienie starego systemu daje co 4 lata szanse walki o nowa ,oczywiscie lepszą,ale nie daj Boże poprawna służbe zdrowia.