Ogarnia bezsilność, dlaczego rodzące w województwie mazowieckim są skazane na rodzenie bez żadnej możliwości znieczulenia bólu, nawet szpital w Wołominie podobno przyjazny dziecku (niestety mniej trochę matce) nie daje takiej możliwości, ani ZO, ani gazów rozweselających.(reklamowane ale nie wprowadzone do użycia).. Można się w pierwszej fazie porodu ratować podskakiwaniem na piłce, polewaniem wodą, ale to od traumy porodowej nie uchroni, nie wiem kto za to odpowiada p. dyrektor Mazur czy p. ordynator Stańczak... Szkoda kolejnych rodzących w biblijnej traumie...
Szanowny
2011-09-10
09:53:31
~Anest
Szanowny panie Izykowski: w moim szpitalu powiatowym wiekszość zabiegów ( wszystkich ) odbywa się w znieczuleniach przewodowych : podpajęczynówkowych i zewnatrzoponowych, Robie to od wielu lat i technicznie nie mam problemów. Natomiast z powodów wymienionych w tekscie , standardów itd , a nawet niechęci ginekologów nie znieczulałem nigdy do porodów ZO natomiast raz , czy dwa znieczulałem podtlenkiem azotu z apatatu do znieczulenia ( i efekt był zadowalający )Napisał Pan pozornie ciekawy tekst ale tak naprawdę trudno z niego pojąc czy jest Pan za czy przeciw. Ja nie twierdziłem, że jestem za znieczuleniem N20 ( o jego szkodliwości i projektach wycofania z uzytku wiedzą wszyscy ) Prosze czytac ze zrozumieniem. To była wypowiedz dla laików.
w sprawie znieczulenia
2011-09-08
18:42:43
~Jan Iżykowski
Szanowny Panie „Anest”. To co Pan opisuje, jest delikatnie mówiąc niekompetentne. Podtlenek azotu stosowany był od czasów Prestleya (koniec XVIII w.) w celach rozrywkowych, a później i medycznych, przetrwał tylko tam gdzie są tradycje jego stosowania i kiepska ochrona zdrowia. W Polsce, po decyzji NIK w ubiegłym roku kwestionującej współpłacenie pacjentek i niechęć NFZ do płacenia za wykonywane procedury, z przyczyn finansowo-organizacyjnych zaniechano jedynego skutecznego znieczulenia ZO lub lepiej CSE. Zostało rodzenie naturalne w bólu, lub przekonanie ginekologa do cięcia cesarskiego, co w wielu szpitalach stanowi obecnie podstawowy sposób rozwiązania. Nawet już mnie nie bawi umieszczone w dokumentacji wskazanie do cięcia cesarskiego jakim jest „brak zgody kobiety na poród naturalny”! Dlatego „dla dobra chorego” pewien specjalista od chybionych pomysłów typu robot DaVinci, przy pomocy firm czerpiących niezły zyski ze sprzedaży entonoxu, zastosował ten wątpliwy prawnie i medycznie sposób. Później już było gorzej. Zastosowano masaże i transreklasację hipnotyczną. Czekam z niepokojem na naświetlanie modulowanymi falami świetlnymi, kaczanie jajami, zamawianie przez szeptuchę, polewanie magnetyzowana wodą, lub najprościej – dawanie wódki. Na szczęście część samorządów w ograniczonym zakresie zgodziła się na dofinansowanie znieczuleń do porodów, ale ciągle jest to margines. Dla wykwalifikowanego anestezjologa (polecam kursy z anestezjologii położniczej) nie ma większego problemu z bezbolesnym i prawidłowym założeniem cewnika). Problem jest tylko w znalezieniu specjalisty i jego opłaceniu. I to jest rzeczywistym powodem tej patologii medyczno-prawnej. Standardem w Polsce, potwierdzonym w rozporządzeniu MZiOS z 27.02.1998 r. par. 6 jest wykonywanie znieczulenia ogólnego (w tym przy użyciu podtlenku azotu) przez anestezjologa. Odpowiedzialność za realizację standardów – również tych o których Pan pisze – spoczywa na MZ i dyrekcjach szpitali, a nie na anestezjologach.To, że jest tylko jeden anestezjolog na dyżurze nie jest ich winą. I zdarza się to nie tylko w szpitalach powiatowych. Nie jest to jedyny problem prawny. Otóż przypominam że podtlenek azotu nie jest gazem bezpiecznym i przy przewlekłej ekspozycji, z powodu działań uszkadzających genom, oskarżany jest o wzrost poronień u personelu i nasilenie niektórych nowotworów. A co nie jest bez znaczenia, w sposób wybitnie złośliwy pozbawia nas warstwy ozonowej. Polecam artykuł prof. Wojciecha Gaszyńskiego zamieszczony w Anestezjologia i Ratownictwo 2008; 2: 250-255 „Podtlenek azotu. Fakty i mity”. Dlatego ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 10 października 2005 r.(Dz.U. 2005.212.1769 - pozycja 477 tlenek diazotu /10024-97-2/) w sprawie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy określa najwyższe dopuszczalne stężenie podtlenku azotu na 90 mg/m3. Jest to ciągle akt prawny obowiązujący, Również ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 2 lutego 2011 r. w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej określa:
§ 36. W salach operacyjnych oraz innych pomieszczeniach, gdzie stosowany jest podtlenek azotu, nawiew powietrza powinien odbywać się górą, a wyciąg powietrza w 20% górą i w 80% dołem i zapewniać nadciśnienie w stosunku do korytarza; rozmieszczenie punktów nawiewu nie może powodować przepływu powietrza od strony głowy pacjenta przez pole operacyjne.
W kraju, który ma aspiracje europejskie a nawet światowe, pozbawianie kobiet normalnego i uznanego znieczulenia zewnątrzoponowego i zastępowanie tego nieetycznymi lub niezgodnymi z prawem cudactwami , jest kuriozum - właśnie na miarę europejską lub światową.
Znieczulenie
2011-09-08
14:37:14
~Anest
Znieczulenie podtlenkiem azotu to znieczulenie wziewne . Zw wzgledu na prostotę zostało juz wiele lat temu wprowadzone do uzytku w Anglii i moga je stosować same połozne bez udziału anestezjologa. Skutecznosc jego ( usmiezanie bólu jest ograniczona do ok 50-60 procent i daje efekt u pacjentek zrównoważonych ) Znieczulenie zewnatrzoponowe jest bardziej skuteczne ale też nigdy w 100 procentach bo załozenie cewnika " w kregosłup" bywa bolesne i wymaga współpracy ze strony pacjentki, a poza tym jest to metoda " na slepo" Aktualnie w/g polskich standardów obowiazuje zasada: 1 pacjent-jeden anestezjolog-jedna pielegniarka anestezjologiczna , co przy ograniczonej ilosci personelu uniemozliwia takie znieczulenia. W szpitalach powiatowych jest jeden anest na OIT, znieczulenia do operacji itd.
czy musi tak boleć?
2011-09-08
09:41:21
~kolaborantka
ano musi, skoro się szprycuje kobietę syntetyczną oksyctocyną i każe się przeć totalnie niefizjologicznie na leżąco, albo skurcze mieć podpiętym pod ktg... znieczulenie to taka fikcja jak standardy okołoporodowe z 8 kwietnia
Komentarze do tekstu:
Gaz rozweselający robi furorę na porodówkach - o znieczuleniach nadal cicho
§ 36. W salach operacyjnych oraz innych pomieszczeniach, gdzie stosowany jest podtlenek azotu, nawiew powietrza powinien odbywać się górą, a wyciąg powietrza w 20% górą i w 80% dołem i zapewniać nadciśnienie w stosunku do korytarza; rozmieszczenie punktów nawiewu nie może powodować przepływu powietrza od strony głowy pacjenta przez pole operacyjne.
W kraju, który ma aspiracje europejskie a nawet światowe, pozbawianie kobiet normalnego i uznanego znieczulenia zewnątrzoponowego i zastępowanie tego nieetycznymi lub niezgodnymi z prawem cudactwami , jest kuriozum - właśnie na miarę europejską lub światową.