GRUPA PTWP

Dodawanie komentarza



skalski
  • 2011-09-29
  • 19:11:07
  • ~aga
witajcie mnie operował 2 razy skalski i żyje niepowiem zadziera nosa jak cholera tak mnie wpieniał gadaniem o pieniądzach 3 operacje wykonał prof moll i ani razy nieplakał na temat kasy
o kardiochirurgach
  • 2011-07-22
  • 21:05:27
  • ~Anna
Mamo Weroniki!!! moje dziecko operowano w prokocimiu 4 razy moja córa ma również ciężką złożoną wadę serca,z kardiochirurgami też miałam spięcia,ale wież mi twoja pociecha trafiła do najlepszych.Mnóstwo rodziców stara sie przewieść swoje dziecko z innej kliniki w Polsce właśnie do Skalskiego.Choć mogę sobie tylko wyobrazić co teraz czujesz,to reż spróbuj zrozumieć również lekarzy to tylko ludzie
o kardiochirurgach
  • 2011-07-22
  • 20:54:07
  • ~mama
Ten prof.mógłby przychodzić przynajmniej na wizyte na oddziały pooperacyjne ale nie bo poco
praca lekarzy na prokocimiu
  • 2011-07-21
  • 14:09:55
  • ~mama Weroniki
juz nigdy nie zaufam lekarzom , i nigdy nie zapomne co przezyłam w Krakowie w szpitalu na prokocimiu
uslyszalam ze moja córeczka ma wade serduszka 3 godziny po porodzie swiat mi sie zawalił , przyjeto mojego szkraba do Krakowa pełna nadzieji ze wylecza mojego szkraba ale niestety i zaczeło siepiekło na nowo
zdiagnozowano bardzo ciezka , skrajan postac Fallota szybka operacja Zespolenie) miała jej pomóc dotrwac do nastepnego etapu niestety na operacje czekałysmy 3 tygodnie gdzie lekarze wiedzieli ze czekanie z nia to powolne kroki do smierci bylam zbywana jak pytałam , byłam zbywana jak prosiłam , wrescie sie doczekałaysmy zabiegu po którym do 2 tygodniu i pojdziemy do domku niestety tak sie nie stało po zabiegu moje dziecko przestało samodzielnie oddychac , przestała tolerowac pokarm , pogorszyły sie wyniki masakra i tak 2 miesiace czekalam az cos zrobia ale spotkałam sie z wrogosci od strony kardiochirurga nieznajomosci przypadku nawet nie odwiedził jej ani razu po zabiegu odmówił dalszego leczenia bo dziecko było w ciezkim stanie masakra i co ja miałam zrobic wykonczykli mi dziecko nic nie robiac kontaktowałam sie z innymi specjalistami i uslyszałam ze leczenie nie bylo dostosowane do wady dziecka napatryzłam sie i nasłuchałam naprawde tam nie dbaja o dzieci a zwłaszcza jak sa z poza Krakowa a szef kardiochirurgi wogóle nie pokazywała sie gdzie go brakowalo czyli na jego oddziałach , nie interesował sie wogole kazdy tam sobie zadnego porzadku
Praca lekarzy W prokocimiu
  • 2011-07-21
  • 13:52:47
  • ~mama Weroniki
jestem w szoku i juz nigdy nie zaufam lekarzom
Jestem w szoku
  • 2011-04-05
  • 20:41:58
  • ~liliana
Witam, nie ukrywam ze włos się na głowie jeży.......Drodzy rodzice i Ci którym myślę bardziej zależy na dodaniu pikanterii tego forum. Zapomnieliście myślę o sprawie nadrzędnej, Każde dziecko ma prawo do najlepszej opieki, najlepszego lekarza, najlepszych warunków, i najważniejsze do MA PRAWO ŻYĆ, ŻYĆ jako możliwie zdrowe dziecko.Kiedyś kobiety rodzące w prywatnych klinikach uważane były za dziwadła. Śmiano się ze to zbyteczny komfort.... nie lepiej było 18 godzin się męczyć i jeszcze nasłuchać się ze "NIC się nie dzieje od wieków tak sie dzieci rodzą" Teraz...znieczulenie to standard, poród rodzinny.... standard. Znam sytuacje Prokocimia i warunków tam panujących, owszem sa ciężkie, myślę ze nawet jak na obecne czasy wręcz koszmarne. Wiem zdrowie dziecka najważniejsze-Ale rodzic przewlekle chorego maluszka jest tez człowiekiem, ma prawo do zregenerowania sil, opieki, a zwłaszcza do SZACUNKU. Większość czynności sam przy dziecku wykonuje, stojąc tam lub siedząc na krześle 24 godziny na dobę. Dzień dwa....masz sile ale potem,??????? nie jesteś maszyna!!!!!!! Do tego lekceważący (nie wszyscy) personel dla którego jesteś jak piąte kolo u wozu. To dla mnie nie dopuszczalne. Wiem ze sa nadgorliwi rodzice, ale maja do tego prawo i nikt nie ma prawa ich za to potępiać czy oceniać. Ja przebywałam z dzieckiem w rożnych klinikach w Polsce i niewątpliwie Kraków ma fatalne przyzwyczajenia. Wszyscy płacimy podatki, czy tak ciężko zrozumieć ze człowiek w dramacie choroby swojego dziecka ma OBOWIĄZEK ZADAĆ Najlepszej dla niego opieki, personelu, i Warunków!!!!!!
Jesli chodzi o slusznosc wyjazdow do Monachium powiem tak. Ci ktorzy sa im pzeciwni zachowuja sie po czesci jak przeciwnicy znieczulen do porodu, lub porodów rodzinnych. Sam nie chciał i innym zabrania. Komu to szkodzi. Jeśli uważam ze profesor Malec jest najlepszym specjalistom....dlaczego nie. Jeśli sa osoby-fundacje pomagające zebrać na to pieniądze to powinno sie dać im pracować w spokoju.Nie szykanować takich rodziców ze sa wygodni. I nie ważne czy dziecko ma HLHS czy ubytek przegrody międzykomorowej. Myślę ze ani Profesor Malec ani Profesor Skalski nie dzielą dzieci na ciekawszy czy bardziej skomplikowany przypadek,Myślę ze pomagają bo to ich zawód, pasja, Bo każde dziecka ma prawo żyć normalnie i jak najbardziej komfortowo przyrzec czas choroby otoczony miłością rodziców i czułością personelu medycznego. Od lat pomagam zebrać rodzicom pieniądze na operacje ich dzieci w Monachium, mimo ze moje dziecko operowane było w Krakowie z pozytywnym skutkiem. Nikt nie ma prawa ich oceniać, robią to co według ich przekonania jest najlepsze dla ich dziecka. I nie ważne ze łatają tam ubytek czy jada na kilku etapowa operacje małego serduszka. Masz obiekcje Nie pomagaj, to są dobrowolne wpłaty. Pozdrawiam i życzę zdrowia
O Skalskim
  • 2011-02-24
  • 21:19:26
  • ~mama
rozmawia.Rodzice sa nie doinformowani .Chce podkreślić że nie potepiam rodziców którzy jeżdżą do Monachium macie do tego prawo,róbcie zgodnie z własnym przekonaniem co dla waszego dziecka jest najlepsze,Bo macie nie tylko takie prawo ale i obowiązek Pozdrawiam Piotra-synkowi życze wszystkiego co najlepsze
0 Skalskim
  • 2011-02-24
  • 20:54:55
  • ~Mama
Boże jak mi was szkoda, Moje dziecko operował prof. Malec(w 2005 2razy)i prof. Skalski (2008 też 2razy) także jest po 4 operacjach i chce podkreślić że jest to wybitny lekarz choć nie ukrywam też mnie wkurza że nie przychodzi na wizyte(jak można zacząc dyżur bez spotkania z swoimi pacjentami)Pomimo swojego fachu który spewnością ma ten człowiek nie ma charakteru(ale to akurat w tym zawodzie nie jest takie ważne)Jego asystenci od kiedy sami chodzą na wizyte rodziców wypraszają a w konsekwencji nikt z nimi nie
Monachium
  • 2011-02-15
  • 19:39:13
  • ~piotr
witam wszystkich,mam 5letniego synka ze zło,zoną wadą serca pierwszą operację przeprowadził prof.Malec rozmawiał z nami codziennie o stanie dziecka przez cały pobyt w szpitalu czuliśmy i widzieliśmy,że dzieci są ważne dla całego zespołu prof.Malca.Druga operacja-zaufaliśmy prof.Skalskiemu powiem szczerze do dziś nie możemy sobie tego wybaczyć to miał być prosty zabieg a dla naszego synka i dla nas okazał się najwiekszym koszmarem tylko dzięki Bogu, dr.Kolczowi i dr.Mroczkowi synek przeżył ale trauma pozostała zniknął uśmiech a w jego ślicznych oczkach pozostał strach i ból miał tylko trzy latka,nie będę pisał o p.Skalskim szkoda nerwów i czasu w tej chwili jesteśmy już po dwóch zabiegach w Monachium. W Polsce nikt nie chciał "poprawiać" a w Monachium przeszedł pozytywną kwalifikację obiecali pomóc obietnicy dotrzymali prof.Malec kardiochirurgia i kardiologia to cudowni ludzie byliśmy po wielkim wrażeniem ich zaangażowania,tam ważny jest pacjent a rodzice informowani są na bieżąco a nie zbywani .Proszę nie potępiajcie i oczerniajcie rodziców takich jak my dzieci leczonych w Monachium czasem to ostatnia nadzieja i szansa dla dziecka i dla nas a my jesteśmy po to aby zrobić wszystko i walczyć o jego ŻYCIE
o lekarzach
  • 2010-12-26
  • 17:14:00
  • ~Żaba
Więcej na leczenie a nie dla lekarzy
Zrozumcie
  • 2010-12-23
  • 13:24:39
  • ~anna
No tak może w końcu warto pomyśleć o pacjentach są ludzie ciężko chorzy którzy przy swoich dochodach ledwie wiążą koniec z końcem.Nie ma dnia byśmy nie słyszeli że komuś odmówiono niestandardowej chemioterapi,czy ZUS odmówił wypłacania renty bo stwierdził że może pracować.Ja mam 26 lat jestem zdrową kobietą jednakże wiem że kiedyś zaczne chorować, zestarzeje się,bo choroba jak i śmierć jest nie odłącznym elementem życia.Pracuje z chorymi ludzmi i drażni mnie gdy ktoś pisze że jeszcze więcej powinni mieć profesorowie[gdy wiadomo że już mają dużo]a nie napisze by dołożyć chorym często takim którzy wiedza że nie długo z tąd odejdą bo nie ma im kto pomóc,bo na leczenie brakło
X
  • 2010-12-23
  • 09:49:57
  • ~Beata
Jak rozumie Anest pisał o zbyt małych srodkach i nakładach na słuzbe zdrowia- to by miało słuzyc moze bardziej pacjentom niz lekarzom. Watek zarobków sama Pani wyeksponowałaa
o profesorach którym wciąż mało
  • 2010-12-23
  • 08:04:05
  • ~mama
Jest mase zawodów których ludzie ryzykują i poswięcaja się dla drugiego człowieka nie biorąc nic w zamian Lekarzom w Polsce jest w ciąż mało.Tak się przyjęło.Czas może porozmawiać o tym by za studia zaczeli płacic jak ich koledzy z za granicy.wykształcenie kosztuje nie ich tyko nas podatników.Przypominam że są to jedne z najdroższych studiów
Do Mamy
  • 2010-12-22
  • 19:09:48
  • ~Anest
A dlaczego przegięcie Mamo. Jesli dla mamy mecz piłkarski jest wazniejszy od zdrowia to niech Mama leczy się n.p. u Grzegorza Laty a nie u w/w profesorów.
kardiochirurgia
  • 2010-12-22
  • 18:33:09
  • ~Mama
Kurde od dziecka słyszę że lekarze w Polsce za mało zarabiają i dziś gdy już jestem dorosła i wiem jakie maja zarobki to mówię otwarcie Lekarzom w Polsce chyba się w dupach poprzewracało..Zdobywając taki czy inny tytuł za granicą musieliby za to zapłacić. Za ich wykształcenie zapłaciło państwo, my wszyscy ,a im cały czas mało, a z tym że profesor powinien zarabiać więcej niż gwiazda piłki nożnej to już chyba przegiecie
Medycyna
  • 2010-12-05
  • 11:37:48
  • ~Anest
Medycyna opiera się na statystyce jak kazde inne dziedziny i subiektywne odczucia sa dokładnie subiektywne. Oznacza to że n.p. w danej jednostce chorobowej smiertelność jest taka , a taka n.p. 10 procent , że ryzyko zgonu z powodu powikłań pooperacyjnych wynosi ....% ( np w zapaleniu wyrostka robaczkowego 1 promil !), a pytanie : dlaczego mnie to spotkało, a jego nie jest subiektywne. Jesli bardzo sie uprzemy to w sposób statystyczny moglibysmy porównac kto z profesorów ma " lepsze wyniki". Ja boleję ( trochę ) nad tym , że nasza słuzba zdrowia upada. Upada z braku kasy. Popełniono błąd załozycielski uchwalając składkę na poziomie 7 procent ( 11 lat temu ) choc eksperci ( nie lekarze ) uwazali, że powinna byc 11-13. I teraz co ?. Bieganina , fundacje , cuda na patyku. A skąd się biorą specjaliści? W wiekszosci dyscyplim jest tak : uczen młody doktor staje do zabiegu z doswiadczonym kolegą i od niego sie uczy. Na początku patrzy, potem robi jakis mniejszy zabieg itd. I trwa to lata zanim zostaje mistrzem, samodzielnym chirurgiem. Nie ma takiej opcji, że ktos wieczorem zobaczy sobie w atlasie technik chirurgicznych , a rano zrobi operację. A co my tu mamy : jazgot i bolesne żale. Trzeba obligowac swoich kandydatów na posłów i rozliczać z działan na rzecz służby zdrowia - pozytywnych : więcej pieniędzy itd. , remonty , więcej sprzętu. A macie : zbieraninę i dziadowanie na rózne fundacje. Profesor kardiochirurg powinien zarabiać więcej niż gwiazda piłki noznej, miec lepsze warunki niż znany aktor.
Medycyna
  • 2010-12-05
  • 11:37:47
  • ~Anest
Medycyna opiera się na statystyce jak kazde inne dziedziny i subiektywne odczucia sa dokładnie subiektywne. Oznacza to że n.p. w danej jednostce chorobowej smiertelność jest taka , a taka n.p. 10 procent , że ryzyko zgonu z powodu powikłań pooperacyjnych wynosi ....% ( np w zapaleniu wyrostka robaczkowego 1 promil !), a pytanie : dlaczego mnie to spotkało, a jego nie jest subiektywne. Jesli bardzo sie uprzemy to w sposób statystyczny moglibysmy porównac kto z profesorów ma " lepsze wyniki". Ja boleję ( trochę ) nad tym , że nasza słuzba zdrowia upada. Upada z braku kasy. Popełniono błąd załozycielski uchwalając składkę na poziomie 7 procent ( 11 lat temu ) choc eksperci ( nie lekarze ) uwazali, że powinna byc 11-13. I teraz co ?. Bieganina , fundacje , cuda na patyku. A skąd się biorą specjaliści? W wiekszosci dyscyplim jest tak : uczen młody doktor staje do zabiegu z doswiadczonym kolegą i od niego sie uczy. Na początku patrzy, potem robi jakis mniejszy zabieg itd. I trwa to lata zanim zostaje mistrzem, samodzielnym chirurgiem. Nie ma takiej opcji, że ktos wieczorem zobaczy sobie w atlasie technik chirurgicznych , a rano zrobi operację. A co my tu mamy : jazgot i bolesne żale. Trzeba obligowac swoich kandydatów na posłów i rozliczać z działan na rzecz służby zdrowia - pozytywnych : więcej pieniędzy itd. , remonty , więcej sprzętu. A macie : zbieraninę i dziadowanie na rózne fundacje. Profesor kardiochirurg powinien zarabiać więcej niż gwiazda piłki noznej, miec lepsze warunki niż znany aktor.
Przeczytajcie !!!
  • 2010-12-05
  • 00:04:01
  • ~RODZIC
Witam czytam te brednie i się zastanawiam czemu piszecie, że wszyscy oczerniają prof. Skalskiego przecież nikt go nie oczernia !!! podajcie jeden cytat !!! a ja widzę, że głównie oczernia się prof. Malca i to bardzo go obrażając !!! WIĘC KTO KOGO KRYTYKUJE !!! to po pierwsze a po drugie moje dziecko jest po operacji w Monachium i co mogę powiedzieć to tyle, że jak się okazało w podczas poprzedniej operacji wykonanej Polsce nie dość że nie naprawiono miejsc operowanych to jeszcze zniszczono miejsca, które były zdrowe !!! LUDZIE ILE JEST JESZCZE TAKICH DZIECI !!! KTÓRE MOGĄ MIEĆ PODOBNE PROBLEMY !!! Ale to prof.Malec pomógł gdyby nie on to dziecko by mogło nie żyć !!! POPRAWIŁ Z DR. JANUSZEWSKĄ USZKODZONE MIEJSCA I WYKONAŁ CAŁĄ RESZTE !!!
o krakowskiej kardiochirurgi
  • 2010-11-16
  • 17:12:15
  • ~Joł
Poproś Skalskiego może znajdzie w środowisku lekarzy specjalisty dla Ciebie no wiesz choroby nie można się wstydzić nawet tej psychcznej
kont.
  • 2010-11-14
  • 20:10:47
  • ~normalny
O tak, słusznie - ci co z sekty Malca - to normalni, a ci co szanują Skalskiego i go bronią to nienormalni - to jest taka moralność Kalego i przykład jak Kali broni poprawności językowej. Ja bym to nazwał "monachijska" poprawność językowa. A niby jakich słów przewiduje polski język jak jakiś zwyrodnialec kopie leżącego, chorego człowieka, a do tego pryzwoitego człowieka – obawiam się, że znacznie mocniejszych. Słowa "obrzydliwość", „podłość”, „niegodziwość" są o wiele, wiele za słabe. Ja poponuje jeszcze, jak umrze ten Skalski przyjść i opluć jego grobowiec. Bedzie super dla FCI. Wspaniała Fundacja zatriumfuje.
z pewnością normalna
  • 2010-11-14
  • 19:04:37
  • ~ama
Podpisujesz sie normalny a to w jaki sposób piszesz i jakich sam obrzydliwych słów używasz poddaje wątpliwość to czy jesteś normaly
obrzydliwość
  • 2010-11-12
  • 14:40:39
  • ~normalny
Skalski jest półtora roku starszy od Malca, czyli możnaby sądzić, że Malec za półtora rokę będzie miał zawał. Czy dobrze zrozumiałem poprzedni wpis??? A co to za brednie, że Skalskiego jakby nie było? To znaczy, że jak stał przy stole operacyjnym po 12 godzin dziennie to go nie było? Wytrzymywał fizycznie lepiej niż znacznie młodsi od niego - bo jest odpowiedzialny, twardy i zrobiłby wszystko dla swoich pacjentów, nawet kosztem własnego zdrowia. To znaczy gdzie niby go nie było? W tych internetowych bzdurach? Na salach chorych żeby zrobić wrażenie przed matkami i do nich sie umizdżać?? Ja pytam ale widzę o co chodzi. Znowu jakiś skończony, najpodlejszy bydlak z sekty monachijskiej próbuje kopać leżącego - chorego człowieka. Czy wy w ogóle macie jeszcze jakieś hamulce przyzwoitości, czy jesteście nawet w stanie zamordować Skalskiego, żeby Malec był niezagrożony. Tak samo jak ten idiota z Łodzi co zamordował jakiegoś posła. Otóż o mało go nie zamordowaliście. Gratulacje skuteczności - 3 lata podłego podgryzania, szczucia, satanistycznych seansów o tym co w Krakowie i w Monachium, nienawistnego oczerniania - to nie ma się czemu dziwić, że sie dorobił zawału To wyście zrobili mu ten zawał. Jesteśnie podli, niegodziwi, szumowiny moralne.
na kardiochirurgi
  • 2010-11-10
  • 14:26:10
  • ~mama
Zawał może być również wynikiem wieku jaki ma już profesor,zgadzam sie że jego zespół to najlepsi z najlepszych jednakże profesora jakby tam wogóle nie było a jest szefem.
Zyczę powrotu do zdrowia
  • 2010-11-05
  • 20:53:51
  • ~Elżbieta
Mojego wnuczka uratował prof. Skalski.
HLHS to był wyrok, on dał mu szanse. Spotkałam się z ogromną bezinteresową walką o życie naszego Kacperka. Nie ma słów którymi mogłabym wyrazić wdzięczność. Trzeci etap wykonał dr. Kołcz - również fachowo i z ogromnym oddaniem. Gdzie jest napisane że tylko prof. ma operować? To że jego zespół dobrze radzi sobie z takimi operacjami tylko dobrze o nim świadczy. A prof. rzeczywiście powinien więcej czasu poświęcić pacjentom, dzyscyplinie w szpitalu- to zróbmy coś z tym żeby tak było. Zeby nie musiał walczyć o każdą złotówkę na szpital i chore dzieci.Jednego człowieka na to wszystko nie wystarczy. Faktem jest jego stan zdrowia i przebyty zawał. Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia Profesorze.
jak było w Monachium?
  • 2010-10-16
  • 15:55:24
  • ~tata małej HLHS
Pozdrawiam wczasowiczów z Monachium! Jak czytam obsługa tam bardzo sympatyczna warunki wspaniałe, pewnie jedzenie też dobre? Może się tam wybiore, ale na wczasy, bo moim skromnym zdaniem najlepsi kardiochirurdzy są w Polsce i to moje dziecko jest najważniejsze. Jeśli musicie być głaskani po główce jedźcie do SPA, ale może bez dzieci - skoro najważniejsze dla was jest jak personel szpitala podchodzi DO WAS.

Szkoda mi więcej pisać, bo tych którzy wmówili znajomym, rodzinie i innym, że zbierają pieniądze na "jedyną szansę ratowania ich dzieci" i tak nie przekonam, bo juz zbyt głęboko wryło im sie to hasło w umysł - pewnie sami w to uwierzyli. Poza tym muszą brnąć dalej, bo co mogą zrobić? Przyznać wszem i wobec - nie sprawdziliśmy, poszliśmy na łatwiznę, ale profesor był miły i pielęgniarki sympatyczne a tam w Polsce czytaliśmy, ze nie jest tak fajnie???
Obecnie na kardiochirurgi Krakowie
  • 2010-09-17
  • 23:09:15
  • ~mamunia
Zgadzam się,moje dziecko operował doktor Kołcz jakiś miesiąc temu,bo profesor był na urlopie.A gdy już wrócił to przez cały mój pobyt z dzieckiem na 8-mce,profesor nie był ani raz,nawet nie wiem jak wygląda.Bardzo mnie to zdziwiło.Na wizycie mnie wypraszano,więc dzwoniłam do mojego męża by to on zadzwonił na intensywną terapie z zapytanie jak przebiega leczenie naszej córci.Nie dziwi mnie fakt że rodzice wyjeżdżają z swoimi pociechami za granice ale na tym oddziale nie czułam się bezpiecznie PANIE PROFESORZE ZAMIAST USILNIE PRÓBOWAĆ ZAISTNIEĆ W MEDIACH PROSZĘ CZĘŚCIEJ ZAGLĄDAĆ DO SWOICH DZIECI KTÓRE LEŻĄ PRZECIEŻ NA PANA ODDZIALE
Obecnie na kardiochirurgi Krakowie
  • 2010-09-12
  • 22:31:45
  • ~mama
Moje dziecko ma złożoną wade serca operowane przez prof.Malca jak i przez prof.Skalskiego.Obecnie w Krakowie role się zamieniły gdyż to prof.Skalski[kierownik kardiochirurgi} jest \"asystentem\" dr.Mroczka i dr.Kołcza.Bo sam oddziałem kardiochirurgi się nie interesuje a dokładnie dziećmi które sam operował ,które leżą na oddziale 8 i 9.Wiem co pisze, wróciłam z Krakowa kilka miesięcy temu i byłam zszokowana tym co widziałam.Przychdzi na wizyte może raz na 2 tygodnie.Ja rozumiem że ma już facet lata,ale może lepiej by było siedzieć w domu bo utrzymanie takiego lekarza też szpital kosztuje.Dr.Mroczek i Kołcz jak i pozostały zespół kardiochirurgów wypraszaja mamy na wizycie z sal po czym one dzwonią do swoich mężów do domu by to oni zadzwonili na intensywną z zapytaniem jak przebiega leczenie ich dziecka bo z mamami po wizycie nikt nie rozmawia.Naprawde kardiochirurgom z Krakowa się w dupach poprzewracało Za prof.Malca było jasne kto oddziałem kieruje,dzisiaj ma się wrażenie że każdy robi co chce.Długo się zastanawiałam czy to pisać jednakże chce by rodzice wiedzieli co ich czeka gdy tam wrócą
po operacji serca
  • 2010-09-04
  • 21:57:39
  • ~mama
Zgadzam się całkowicie Z mamą Bartusia. I przyklaskuje jej!!miesiąc temu po dwóch najtrudniejszych miesiącach mojego życia wróciliśmy z Monachium. Przez cały ten czas Prof. Nie powiedział jednego złego słowa na polskich lekarzy więc zupełnie nie wiem o co wam chodzi.do pier...... pana olka: bardzo proszę nie wypowiadać się w kwestiach, które są panu obce. jak pisałam miesiąc temu z monachium wróciłam i pan prof. jest w tej chwili kierownikiem intensywnej terapii kardiochirurgicznej. wielokrotnie rozmawiałam też z pielęgniarkami i lekarzami(bo w końcu po to zna się dwa języki obce) i prof. uratował życie takich dzieci, których operowali niemieccy lekarze i dzięki temu jest przez nich szanowany.
Droga Basiu
  • 2010-09-02
  • 14:46:39
  • ~Mama Bartusia
Basiu!!!Sama miałam to ogromne szczęście że prof.Malec operował mojego synka w Monachium.Podczas wielu rozmów z Prof.nie słyszałam ani jednego złego slowa z jego ust na prof.Skalskiego.Dlatego nie rozumiem twojego złego tonu.Dlatego uważam,że nie powinnas pisać tylu zlych slów o osobie ,której wogóle nie znasz.
hlhs
  • 2010-09-02
  • 11:15:50
  • ~mama
drodzy rodzice czytam wasze wypowiedzi i jestem przerazona ja tez mam syna z hlhs jets po drugim etapie ma 5lat i czuje sie swietnie i dziekuje bogu ze jestesmy pod opieka lodzi i naszego profesora mola . wy chwalicie malca zbieracie ogromne pieniadze nawyjazd do monahium a potem i tak wiekszosc was trafia do lodzi gdzie dzieci leczy sia na kase chorych i nie sa kwalifikowane do operacji przez internet .opamietajcie sie czy ktos z was bieze pod uwage wlasnie swoje chore dziecko
Zgadzam sie!!!
  • 2010-05-05
  • 23:32:00
  • ~aniaczHLHS
w 100% ZGADZAM się z Profesorem Skalskim, moja córeczka ma HLHS i wiem co to oznacza, to nie wyrok ale też nie gwarancja. Liczę się z tym i wierzę, że nasza kardiochirurgia (czyli Polska) znowu znajdzie rozwiązanie,
klamstwo
  • 2010-02-24
  • 01:00:57
  • ~basia
Witajcie mam pytanie czy pan Prof.Malec sam wykonywal te skomplikowane operacje ?Chyba nie poniewaz mial asystentow .Drodzy rodzice czy wiecie ,ze ci sami asystenci pracuja u Prof.Janusza Skalskiego .Tak naprawde to o co tu chodzi ?Najwazniejsze jest zdrowie i zycie dziecka zreszta to napisane jst na klinice w Prokocimiu.Odszedl jeden fachowiec przyszedl drugi .Czy Panu Malcowi zadne dziecko nie umarlo ?Jasne ,ze umarlo.I umrze jeszcze nie jedno.I znowu nie wiem o co tu chodzi Dlaczego jestescie tacy zawistni przeciez z kilometra widac ,ze chodzi tu o jakies prywatne porachunki Malec chce zdyskredytowac Skalskiego .Dajcie obecnemy szefowi spokoj przeciez to czlowiek ,ktory na codzien walczy o zycie dzieci .Dlaczego go tak stresujecie .Jestescie okropni ,zazdrosni i bezduszni.Facet tez ma nerwy a pisanie tych bzdur jeszcze pogarsza cala sytuacjePanie Profesorze Malec odczep sie Pan wreszcie od Prokocimia Panski czas juz minal.Jezeli jest Pan taki znakomity niech Pan to udowodni a nie niszczy innych ludzi .Tylko dlatego ,ze zostal Pan zraniony.
informacyjny terroryzm
  • 2010-02-23
  • 23:48:50
  • ~olek
Witajcie Szanowni Panstwo wszyscy zwolennicy Pana Prof .Edwarda Malca chetnie wyjasnie Wam kilka spraw .Pan Profesor Malec nie odszedl z Prokocimia tylko zostal usuniety .W Monachium pracuje na stanowisku asystenta gdyz nie zna jezyka niemieckiego.Zdawal egzamin ale go nie zdal.
Dlatego chcial wrocic do Polski do Zabrza.Cos znowu nie wyszlo wrocil do Monachium.Dalej na stanowisku asystenta.Operuje jedynie polskie dzieci
.Dyrekcja kliniki w Monachium jest bardzo zla z tego powodu poniewaz operacje wykonywane przez pana Profesora przynosza straty finansowe placowce.Zadajcie sobie prosze jedno pytanie jezeli jest ktos idealny ,krysztalowy i genialny jako kardiochirurg dlaczego wylatuje z posady?A teraz krotko mowiac on ijego wspaniali przyjaciele z Cor Infantis kopie dolki pod Prof.Skalskim.Powiem wam tylko tyle znam srodowisko znakomicie .Aby okreslic charakter tego "wybitnego "czlowieka zacytuje jego wypowiedz do swojego mentora wykladowcy ."a ty wypierdalaj na emeryture"prawda jakie to ludzkie i piekne.Jezeli jest tak wybitnym fachowcem dlaczego nie pracuje np.w USA lub Szwajcarii tzn. w krajach bardziej rozwinietych jezeli chodzi o kardiochirurgie.No dlatego bo to co robi Pan Prof.Malec to zacytuje naszego najslynniejszego kardiochirurga prof.ZR "otwieranie otwartych dzrzwi"krotko mowiac facet zostal odsuniety od koryta i sie msci.Dajcie pracowac w spokoju Prof.Skalskiemu .pozdrawiam serdecznie wszystkich zwolennikow Szanownego Edwarda
komentarz
  • 2010-02-22
  • 14:39:31
  • ~mama
Czytam to wszystko i własnym oczom nie wierzę, jak można w ten sposób traktować nas rodziców tak ciężko chorych dzieci, że jestesmy w jakiejś psychozie, ponieważ uciekamy za granicę, by leczyć nasze dzieci.
Jastem mamą dziecka, które było leczone tylko w naszym kraju. Zaufanie nasze do lekarzy było niepodważalne do momentu, kiedy lekarz prowadzący moje dziecko przez 15 lat oznajmił nam, że jego ingerencja się w tym przypadku skończyła . Na zadawane pytania co dalej, słyszelismy odpowiedź trzeba czekać, medycyna idzie z postępem, miejmy nadzieję,iż coś wymyślą i da sie coś zrobić, ale co? nie wiedzieliśmy do momentu kiedy usłyszeliśmy wyrok - koniec, bo inaczej tego nie odebrałam.
Na chwilę obecną teraz wiem, syn jest opóźniony w leczeniu o 11 lat. Pytam z czyjej winy - mojej jako matki, czy lekarza, który prowadził leczenie dziecka - niech ktoś wytłumaczy mi kogo winić za takie postępowanie. Z naszej strony zawsze stosowalismy sie do zaleceń lekarzy, robiliśmy wszystko pod ich dyktando, tylko lekarze nie potrafili przyznać się, że nie wiedzą jak ratować naszego syna.
Teraz wiem,iż wystarczyło tylko skierować nas do tego wsaniałego człowieka prof. Edwarda Malca kiedy był jeszcze w Prokocimiu, a leczenie naszego syna zakończyło by się w odpowiednim czasie.
Tylko jeden Bóg wie co może czuć rodzić, kiedy dowiaduje się, że dla jego dziecka nie ma już ratunku. W takich przypadkach potrzebna jest współpraca między lekarzami a nie rywalizacja, bo przecież tu idzie o życie naszych dzieci.
Niech ktoś powie, czy to normalne, by dziecko, które nie miało szans na życie w opini lekarzy, żyje 18 lat.
Zrobię wszystko by żył i mógł cieszyc sie życiem, i proszę nie uciekać się do szantażu, gdzie bedzie kontynuowane leczenie dziecka po operacji w Monachium.
...
  • 2010-01-29
  • 11:58:47
  • ~mama
Drogi Komarze, a co wtedy kiedy dziecko będzie w stanie ciężkim niekwalifikującym się do transportu?
Wszyscy ci szydzący z polskich kardiochirurgów powinni zrezygnować z opieki kardiologicznej w Polsce! Tak tu wam źle?! Proszę bardzo, zostawcie terminy kontroli innym dzieciom, a wy spakujcie swoje walizeczki i won z piaskownicy! Nie podoba się opieka w Polsce to z niej nie korzystajcie i na kontrole proszę bardzo do Monachium!
A poza tym nikt nie jest tak krystalicznie czysty. Nie słyszeliście o przypadkach kiedy prof. Malec nie chciał się podjąć operacji? O przypadkach śmiertelnych? Widzicie i słyszycie tylko to co chcecie. A przy tym robicie mętlik w głowie ludziom, których dzieci potrzebują pomocy a z powodzeniem mogłyby dostać ją w Polsce.

PS: Zuzia się czuje dobrze, ale dawcy nadal brak... (to informacje sprzed kilku dni)

informacyjny terroryzm!!!
  • 2010-01-26
  • 23:24:49
  • ~pytanie
Mam pytanie: jak się czuje ten niemowlak ze sztuczną komorą, którą wszczepił prof. Skalski? Jesli to zrobił dobrze to chwała mu za to! Ale proszę o informację na ten temat od jakiegoś rodzica, który rzeczywiście jest w temacie, może dałby nr telefonu bo porozmawiałbym z nim na ten temat.. Dlaczego dalej ta sprawa nie jest nagłośniona?
prawda w oczy kole
  • 2010-01-26
  • 23:19:57
  • ~janusz z w.
a dla mnie stwierdzenia naszych rzekomych specjalistów z w-wy, lodzi, krakowa ze dziecko z pewnoscia nie przezyje bo ma wade nieoperacyjna i dowod w postaci zyjacego i bawiacego sie z rowiesnikami malucha to wszystko o waszych pierdolach, ktore piszecie.. a piszcie i piszcie.. madrzcie sie madrzcie - polska nie robi tych najtrudniejszych wad a malec robi i wszystko.. panowie doktorzy, profesorowie spojrzcie wreszcie prawdzie w oczy ! to kto z kim sie lubi i nie lubi, zna i nie zna i u kogo sie uczyl nie ma w tym momencie znaczenia bo licza sie fakty!! niewazne kto ma jaka opinie i czy jest mily czy nie bo moje dziecko zyje a wszyscy jednym jezykiem mowiliscie nie, nie, nie.. malec powidzial: mg mnie - tak.. takich jak ja jest wielu.. i coraz wiecej! nie martwcie sie ... przyjdziemy do was..
tato maćka!!
  • 2010-01-26
  • 23:08:24
  • ~komar
bravo tata maćka!!! to wszystko szczera prawda!

odpowiedź dla wypowiedzi dotyczącej ewentualnej potrzeby natychmiastowego leczenia w polsce naszych dzieci.. i co wtedy? nie ma wyjścia - pakujemy sie i wyjeżdżamy do prawdziwego specjalisty jakim jest Malec i jedziemy tam gdzie jest! nie będziemy ryzykować życiem naszych dzieci tak jak wy odważni.. uda sie albo nie uda - oto jest pytanie?! to nie dla nas
Na stos ich!
  • 2010-01-26
  • 11:40:44
  • ~Anty-tata Macka
Zwracam się do taty Maćka. Z Pańskiego postu wynika, że jest pan wielce wykształconym człowiekiem, o wysokiej kulturze osobistej. Dlatego Panu nie wypada powiedzieć, że takich skalskich, to należałoby na stos, albo pod ścianę, bo tylko nabijają kabzy kasą i ludzkim nieszczęściem, a takiego prof. Malca, to należałoby obwołać świętym. Niestety, stosowony wniosek do kongregacji wiary musi wyslać sam tata Macka. Pozdrawiam.
dość tej zawiści!
  • 2010-01-26
  • 09:08:16
  • ~matka
Oby wasze dzieci nigdy nie potrzebowały pilnej pomocy... Bo wtedy ratunek będzie tylko w Polsce. I co? Dacie dziecku umrzeć, bo nie pozwolicie operować np prof. Skalskiemu??? Co wtedy powiecie? A może będziecie błagać o pomoc? Ciekawe jak wtedy zaśpiewacie.
Mi Prof. Skalski uratował życie dziecka! Nie będę obrażać pozostałych kardiochirurgów, jak to robią inni fanatycy. Tym się różnimy. My - którzy zawdzięczają życie dzieci polskim kardiochirurgom (nie ważne czy Prof. Skalskiemu, Mollowi czy Wojtalikowi) i wy - fanatycy, obrażających na około wszystkich w dobrej "wierze"?! Zastanówcie się. Bo obrażacie człowieka, który uratował tysiące istnień. Dla ich rodziców to taki sam "Bóg" jak dla was malec.
I chyba takim zachowaniem zrażacie sobie ludzi i robicie krecią robotę profesorowi.
tata Macka
  • 2010-01-25
  • 18:01:49
  • ~Mario
Pan Skalski , bo chyba już nie należy go tytułowac profesorem, powinien jak pan Maruszewski zając sie zarabaniem pieniedzy razem z panem Owsiakiem i to chyba daloby mu poczucie spelnienia sie czyli mozliwosci poprawiania swoich wczesniejszych bledow, dzieki bogu sa jeszcze tacy ludzie jak dziennikarze sledczy , ktorzy portafia rozglosnic polskie wpadki aby coraz mniej mozna bylo sie wstydzic za ich bledy na obczyznie, niedlugo polskie szpitale zaczna swiecic pustkami a to dlatego ze nie potrafimy poradzic sobie ,jak zawsze zreszta, z utrzymaniem i pielegnowaniem tego co mamy najlepsze, powinnismy uczyc sie od innych zasad higieny i opieki nad czlowiekiem , bo jak widac w kazdej dziedzinie naszego zycia w polsce robimy coraz wieksze bledy i mowimy ze jest wszystko ok, wydaje mi sie ze to nasz najwiekszy dramat - robic dobra mine do zlej gry i mowic ze jest cacy !!!!! my polacy powinnismy wymeldowac sie z tego kraju i pojsc tam gdzie chca jeszcze nam pomagac, fakt niestety ze juz tylko za pieniadze, ale sami na to sobie zapracowalismy, a w polsce niech zostana urzedasy , bo tylko oni trzymaja wladze i kase - NFZ - a taki Skalski i jego klika cos chyba z tego maja , skoro tak tego ukladu bronia, oni juz nie maja sumienia tak postepujac z nami ,ale nie zyczylbym nawet najgorszemu wrogowi tego co musieli przechodzic w Polsce rodzice i dzieci z wadami serca - bo Skalski chyba juz nie chce miec dzieci ,napewno nie w Polsce, zycze nam rodzicom duzo wytrwalosci w walce z ta klika zarozumialcow "pseudo profesorow" od 7 bolesci - bo PROFESOR jest tylko jeden EDWARD MALEC !!!!!!!!!!!!
kochamy prof. Malca
  • 2010-01-25
  • 17:27:35
  • ~ewa
lekarze i kardiochirurdzy z Polski !zajmijcie się polityką, hazardem lub znajdźcie sobie inne zajęcia ale proszę nie udawajcie wybitnych specjalistów i dajcie spokój Prof. Malcowi i dr. Januszewskiej bo do pięt im nie dorastacie umiejętnościami , wiedzą i kompetencją ! dziękujcie Bogu, że jest ktoś, kto podejmuje się ''naprawiania po was błędów'' za co my - rodzice- Go kochamy!!! Oboje są kochani i życzymy wszystkim , aby będąc w sytuacjach ciężkich otrzymali od lekarza tyle wsparcia i ciepła, ile daje nam prof. Malec i dr. Januszewska!!!!!!!!!!
własne doświadczenie
  • 2010-01-23
  • 22:01:53
  • ~aniulek
czytam czytam czytam i oczom nie wierzę, że można tak okrutnie manipulować ludzmi... zapewne lekarze maja różne kompetencje zawodowe, umiejętności ...nikt jednak nie powinien mieć wewnętrznej zgody na kłamstwa manipulacje dotyczące tak ważnych spraw jak życie dziecka!!! Mój Synek został uratowany w okresie prenatalnym przez Doc J.Dangel(wawa) a później Prof Malca, aktualnie jest pod opieką 2 kardiologów niezależnie, ufam obu ale wiem że człowiek jest tylko człowiekiem i może coś przegapić... szanuję uczciwość lekarzy i "nie wiem" jest dla mnie więcej warte niż złudne nadzieje... ani Doc Dangel ani dr Kordon ani nawet Prof Malec nie powiedzieli, że się na pewno uda...nie ufałam nikomu ale oni wszyscy udowodnili mi swoją postawą, że zrobią wszystko by pomóc Naszemu Dziecku i Nam Rodzicom. Dziękuję im codziennie patrząc na Synka ....
bezczelny pan jesteś panie ojciec Radka
  • 2010-01-22
  • 16:21:48
  • ~oponent ojca Radka
Trzeba być wyjątkowo prymitywną świnią żeby tak pisać o najuczciwszym lekarzu pod Słońcem. Moje dziecko operował pewien nieokrzesany i niewychowany człowiek, który obrażał rodziców, obrażał podwładnych i w chorym dziecku widział tylko instrument do zarabiania kasy. Nazywał sie Malec. Zawalił operację mojego dziecka. Teraz w Niemczech panicznie sie boi żeby go nie wylali za arogancję i na siłe ściąga z Polski pacjentów żeby nie zamknęli w Monachium tej małej kliniki, która bazuje tylko na Polakach - bo Niemcy nie chcą sie w niej leczyć. Panie ojciec Radka - w Toruniu jest twój imiennik też ojciec R. Może to ta sama osoba? Podobny sposób myślenia.
Kto nie przeżył tego koszmaru jako rodzic.......
  • 2010-01-12
  • 11:15:33
  • ~mama Oskarka
ten niestety mało wie na temat warunków w Polskich szpitalach i tarktowania rodziców chorych dzieci! Do Monachium chcemy jechać ,aby poczuć się jak ludzie,aby dać własnym,i tak dotkniętym przez los dzieciom,wszystko,co najlepsze! Nikt nie zagwarantuje nam,czy dziecko będzie żyło i jak długo!Nawet prof Malec! Ale chemy poczuć,że robimy wszystko co w naszej mocy,aby było jak najlepiej! W polskim szpitalu przy dziecięcym łóżeczku spędziłam mięsiące i doskonale znam ten koszmar! Na myśl o kolejnym pobycie w tym obozie koncetracyjnym przechodzą mnie dreszcze!Czy nie mam prawa wyboru?Czy nie moge jako rodzic decydować,gdzie chce leczyć własne śmiertelnie chore dziecko? Dlaczego??????
Panie Skalski niech Pan nie leczy dzieci - szkoda ich.
  • 2010-01-04
  • 12:24:15
  • ~Ojciec Radka
Powiem otwarcie Panu Skalskiemu nie dałbym operować nawet kota a co dopiero dziecko - kiedy badał Mojego syna stwierdził,że jest "nieoperacyjny"
a Prof. Edward Malec go uratował i doprowadził do znakomitego stanu. Obecnie Radek czuje się świetnie,saturacja 98%,sinica zniknęła całkowicie.
Prof.E.Malec i Pani Dr. Januszewska są wspaniali a Klinika w Monachium wyśmienita- RODZICE - nie żałujcie wysiłków - leczcie dzieci w Monachium
odp
  • 2009-12-13
  • 13:21:03
  • ~fronczak@com.pl
Skoro w polsce debile zarządzaja pieniędzmi to wyclatują pieniądze na zachód a nie do np. Izraela
AKTUALNA SYTUACJA W PROKOCIMIU
  • 2009-11-16
  • 00:24:56
  • ~Tata Poli
Piszę ten komentarz, żeby jakiś rodzic dziecka z HLHS tak jak ja przed 2 tygodniami w końcu dowiedział się czegoś konkretnego o AKTUALNEJ sytuacji na IT w Prokocimiu i wyczynach prof. Skalskiego.
Jakieś kilka dni temu gdy nasza córeczka była operowana na IT (po udanej operacji) przebywało aż 6 małych HLHS-ów po pierwszym etapie (niektórzy uważają, że najtrudniejszym). Sprzęt tam jest i to najlepszej klasy, ale fakt, że mogłoby go być więcej dla większej ilości dzieci, bo rozpoznanych HLHS-ów przybywa. Co do samego profesora i jego wyczynów jak napisałem na wstępie, to myśle, że jest to człowiek, który każdego dnia ma bardzo dobre samopoczucie. Dlaczego? A jak ma się czuć ktoś, kto ratuje tak wiele istnień dzieci - najmniejszych, bezbronnych, przez los skazanych na śmierć, ale właśnie przez takie jak profesora wyczyny - wyrwane tej śmierci?
Pisze te słowa, bo sam chcąc znależć cokolwiek na ten temat przeszukiwałem internet i widziałem tylko jedno: MONACHIUM i prof. MALEC. I wyobraźcie sobie, że moja córeczka tam nie pojechała i została zoperowana, gdy tylko jej stan na to pozwolił. Ale uwaga szanowni rodzice dzieci z HLHS-em ostrzegam - warunki pobytu rodzica z dzieckiem na oddziale 8, lub 10 odbiegają stanowczo od hotelu nawet 3 gwiazdkowego, więc jeśli nie chcecie spać na leżaku tuż obok swojego skarbeńka, schodzić piętro niżej do WC, lub na parter do szatni po klucz do prysznica, to wydajcie te kilkadziesiąt tysięcy euro i jedźcie do Monachium (oczywiście są fundacje, które chętnie pomogą w zebraniu tej kwoty), NATOMIAST JEŚLI ZALEŻY WAM NAJBARDZIEJ NA TYM ABY WASZE DZIECKO ŻYŁO! - to oddajcie jego życie (serce) w doświadczone ręce lekarzy operujących w Polsce.

Jeszcze jedna sprawa- zacznijmy wspierać nasze szpitale, bo lekarzy na pewno nie mamy gorszych od tych "za granicą" a zamiast płacić niesamowite kwoty np. w Monachium wpłaćmy choć część tego co mogliśmy zapłacić za ratowanie naszych dzieci na rozbudowę oddziału kardiochirurgii w Prokocimiu. Pamiętajmy o jednym - jesteśmy jako kraj wciąż kilka lat za tzw. Europą zachodnią, ale to czy nasze i kolejne dzieci z chorymi serduszkami będą miały te szanse co ich rówieśnicy np. w Niemczech, czy Francji zależy teraz od NAS i tego na jaki ośrodek przelemy pieniądze. Do Monachium, bo tam już jest idealnie?, Czy do Polski gdzie w podziękowaniu dostaniemy możliwość spania na leżaku przy bezbłędnie zoperowanym dziecku, które ma się coraz lepiej, przybiera na wadze i właśnie postanowiło pokazać całemu świau że HLHS to taki mały Pikuś, który może co najwyżej ją rozśmieszyć, ale nie przetraszyć!

Wpłaty na rzecz Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie mogą być dokonywane:

Wpłaty muszą być opatrzone adnotacją identyfikującą przeznaczenie wpłat
- "Kraków-Prokocim"

Darowizny
przelewy należy kierować na:
Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej,
ul. Relaksowa 58, 02-796 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL 75 1160 2202 0000 0001 0398 7528,
Nr konta na wpłaty w euro PL 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272,
SWIFT BIGBPLPW
Wpłaty muszą być opatrzone adnotacją identyfikującą przeznaczenie wpłat
- "Kraków-Prokocim"


fakt
  • 2009-09-18
  • 20:20:18
  • ~fakt
tak umierają,brakuje wszystkiego co najgorsze,temu uciekają do Monachium
DAJCIE JUŻ SPOKÓJ
  • 2009-09-11
  • 11:39:49
  • ~OBSERWATORKA
dajcie spokój tym wzajemnym oskarżeniom ,lepiej zbierajcie pieniądze ,aby można było w Prokocimiu stworzyć więcej miejsc na IT,wtedy będzie więcej operacji nikt nie będzie czekał,doskonale wiecie że mamy wspaniałych kardiochirurgów ,dajcie spokój to jest wszystko żałosne co wypisujecie,widziałam na własne oczy Oni potrzebują większej IT ,SPRZĘTU!!!!NA TYM SIĘ TRZEBA SKUPIĆ,A NIE NA WZAJEMNYCH OBELGACH
A dzieci wciąż umierają...
  • 2009-07-08
  • 16:45:09
  • ~Obywatel
Bez wątpienia zarówno prof. Malec jak i prof. Skalski są świetnymi kardiochirurgami. Co więcej mamy jeszcze kilku wspaniałych fachowców w kraju, których światowa kardiochirurgia mogłaby nam, Polakom pozazdrościć. No i cóż z tego, skoro dzieci, które muszą być zoperowane w ściśle określonym czasie nigdy nie spotkają się z tymi fachowcami bo ze względu na długą do nich kolejkę wcześniej umrą?... W najlepszym przypadku ze względu na duże, kilkumiesięczne opóźnienie będą miały nieodwracalne zmiany rzutujące na jakość ich i tak już upośledzonego życia
prof.Malec
  • 2009-06-22
  • 23:35:59
  • ~ewusiaczek
kochani! dajcie sobie swiety spokój z tymi załosnymi komentarzami! pomyślcie sobie co i kto? jest w zyciu najważniejsze? to życie...powtórze słowa piosenki : na drugie nie ma szans...zastanówcie sie wszyscy nad sobą.pozwólcie im pracować w spokoju.i ratować dzieci.mój syn ma 6 lat.miał nie przeżyć.czasem mówi do mnie :kocham cie mamusiu!zawdzięczam te słowa PROFESOROWI.nie powiem WAM któremu.DZIĘKUJĘ.mama
współczuje
  • 2009-06-21
  • 11:01:17
  • ~ewaliza
Droga mamo.
Na wstępie moje najszczersze kondolencje...
Niech się pani nie obwinia. Lekarze wiedzą co robią. Czasem jest tak, że należy dziecko ustabilizować, żeby można było podjąć ryzyko operacji. Być może w waszym przypadku tak było. Operacja to niezwykle cieżkie przeżycie i wymaga silnego organizmu.
Wyniki operacji za granicą i w Polsce są porównywalne. I za granicą najlepszym kardiochirurgom umierają dzieci i tam też są powikłania i także odwleka się niekiedy operację ze względu na cieżki stan dziecka. Na forum serca dziecka można poczytac takie historie.
moja córka już nie żyje
  • 2009-06-19
  • 21:25:47
  • ~ola
popieram operację za granicą choć wiem, że są kosztowne, kiedy się dowiedziałam, że moja Ola urodzi się z wadą serca byłam przerażona, ale potem pocieszyłam się faktem, że istnieje możliwość leczenia i Ola będzie żyła. Moja nadzieja była złudna, po pierwszym pobycie córki w szpitalu zaczynałam się załamywać, dziecko które miało bardzo niską saturację było przez miesiąc na oddziale zanim poszło na operacje, w dniu śmierci córki usłyszłam,że dziecko jadąc na operację było w ciężkim stanie, tylko już w tym momencie nikt nie wziął po uwagę faktu, że chodziłam i rozmawiałam z lekarzami o operacji, że pan ordynator doszedł do wniosku że dziecko miało być operaowano w ciągku trzech dni, tego że lekarz który prowadził powiedział, że Ola powinna być operowana już dawno i wielu innych rzeczy. Dziś Ola nie żyje i mam żal do lekarzy, że tak się zachowali i żal do siebie że nie wywiozłam jej za granicę, bo może nie czekałaby na operację miesiąc i może by dziś żyła...
Drodzy rodacy
  • 2009-06-15
  • 22:35:57
  • ~Anna
Przeczytalam z zainteresowaniem wszystkie Panstwa komentarze.I mam jedno pytanie a wlasciwie dwa.
Czy to nie zalezy od rodzicow chorych dzieci ktory lekarz ma operowac?
Czy jesli ktos ma ochote fundacje prowadzic i zbierac pieniadze na oparacje to dlaczego nie!
Uwazam ze najwazniejsze jest dobro dziecka czy jest operowane w polsce czy na swiecie.
Prośba o wyciszenie i pokój
  • 2009-05-12
  • 08:40:07
  • ~przypadkowy forumowicz
Proponuję, by zamiast trwonić czas na waśnie i niepotrzebne spory o palmę pierwszeństwa, pomodlić się za wszystkie dzieci z HLHS do świetej Rity patronki od spraw po ludzku beznadziejnych.
?
  • 2009-04-25
  • 15:50:48
  • ~dziwne
nie możecie przebić się z tymi danymi bo kłamstwo ma krótkie nogi co oznacza panie s., że prawda zaraz wychodzi na jaw.
dziwne nr 2
  • 2009-04-06
  • 16:34:44
  • ~Irena
No właśnie!!! dlaczego nigdy nie karze się tych co kłamią na korzyść prof. Malca? Dlaczego nie można przebić sie z danymi, że klinika prof. Skalskiego ma najlepsze wyniki, najniższą umieralność? Ze wyniki operacji okazały sie tak dobre, że są lepsze niz były? To jest dopiero niewygodne. Za to można się narazić fanatykom.
dziwne
  • 2009-04-05
  • 14:26:24
  • ~?
tylko dlaczego nigdy nie karze się tych co kłamią na korzyść tylko raczej tych co wypisują niewygodną prawdę ???????????????
anonimowość = bezkarność?
  • 2009-03-12
  • 10:18:31
  • ~oneword
I jak się okazuje NIKT w sieci nie jest anonimowy i BARDZO DOBRZE! Może w końcu ludzie pomyślą, zanim zaczną wypisywać kłamstwa i pomyślą o konsekwencjach. I już nie chodzi tu o sądy, tylko swoimi słowami mogą wprowadzić mętlik w głowach bezradnych rodziców, stojących przed największym problemem w ich życiu...
Oświadczenie
  • 2009-03-12
  • 09:58:27
  • ~Agata
Przepraszam kierownika Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie - Prokocimiu pana prof. dr nauk medycznych Janusza Skalskiego za słowa użyte w dniu 12.10. 2008r. na forum fundacji "serce dziecka", które naraziły Jego oraz kierowany przez niego ośrodek na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanych przez niego funkcji.
opanujcie się
  • 2009-03-08
  • 20:27:18
  • ~Irena
Ja też jestem matka dziecka uratowanegoprzez prof. Skalskiego. To najlepszy, najukochańszy człowiek jakiego spotkałam. Ten co użył słowo "debile" i ten co pisał o prętach do spawania, które jakoby miałby prof. Skalski składać zamiast "żył i serc" - to albo jesteście nienormalni, albo notorycznie pijani, albo zapisaliście się do sekty satanistycznej (o której głośno się już mówi) i pozwalacie sobą manipulować. Proponuję w Wielkim Poście prosić Pana Boga o przebaczenie za takie bluźnierstwa na temat porządnego człowieka i Jego wspaniałego zespołu. Macie takich wspaniałych lekarzy i nie potraficie ich docenić. Że też prawo nie chroni prof. Skalskiego przed zwyrodnialcami!!! Jedźcie sobie do tego Monachium i lepiej nie wracajcie. Będzie wam dobrze razem z panią Eriką Szt. - macie podobny sposób myślenia.
............
  • 2009-03-05
  • 09:28:42
  • ~Danuta
"Debilu":
Po 1 to profesor Skalski, nie doktor
Po 2 to prof. Skalski uratował tysiące dzieci, w tym moje z najcięższą wadą jaką może być
Po 3 porozmawiaj sobie z rodzicami dzieci, które zmarły po operacjach wykonywanych przez prof. Malca. Może wtedy otworzą Ci się trochę oczy i zrozumiesz, że NIKT nie jest Bogiem.
Po 4 poziom Twojej wypowiedzi jest żenujący, sam wystawiasz sobie świadectwo.
Po 5 proponuję wizytę u psychiatry.
do dr.skalskiego
  • 2009-03-03
  • 21:17:42
  • ~michał
zastanówcie sie co piszecie po 1 to klinika w której pracuje Profesor Edward Malec nie jest prywatna kliniką a po 2 nasi lekarze sami doprowadzili do tego że tak świetny lekarz musiał wyjechać to przez ich zawiść do tego doszło bo był jest i zawsze będzie leprzy od nich a po 2 operuje tam w monachium B.dużo polskich dzieci debile
do dr.skalskiego
  • 2009-03-03
  • 21:10:17
  • ~michał
dziadzius weż ty sie złap za spawanie dużych metalowych przedmiotów a nie składanie zył i serc naszych dzieci koles oszpecił mi dziecko
Dobre słowo
  • 2009-01-17
  • 21:18:03
  • ~Anna.waw
Dobre słowo o Polskich lekarza też jest ważne za granicą. Oby wrócił do nas, już z większym doświadczeniem. Pozdrawiam anna.nowak@zaufanylekarz.pl
do mamy HRHSa
  • 2009-01-08
  • 20:44:31
  • ~mamalenki
To dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią przyznać się do błędu, do siania plotek... Mamo HRHSa, w pewnym sensie trzeba Ci pogratulować takiego czynu.
Maksymilian
  • 2009-01-08
  • 12:57:40
  • ~Edyta
Zgadzam się ze słowami Prof.Skalskiego.Uważam ,jeśli Prof. Malec jest taki dobry i bezinteresowny to dlaczego operuje w Monachium. Jako Polski kardiochirurg powinien dbać o interesy iZDROWIE polskich DZIECI,a nie o zysk finansowy właścicieli prywatnych klinik niemieckich.
Komentarz
  • 2009-01-07
  • 19:56:48
  • ~Mama
Ja osobiście nie mam nic do Profesora Skalskiego!!!
Wybrałam wyjazd do Monachium z powodu dużej kolejki dzieci oczekujących na operację!!!Mój synek zaraz po operacji oddychał samodzielnie a w czwartym dniu chodził sobie po parku obok szpitala!!!Profesor Malec przyszedł do mnie zaraz po skończonej operacji i wyjaśnił wszystko dokładnie jak ona przebiegała!!!Przez cały okres mojego pobytu w Szpitalu przychodził i pytał sie lekarzy o stan swoich pacjętów,potem przychodził do każdego dziecka osobno i sprawdzał jego stan zdrowia!!!Gdy miałam jakieś pytanie zawsze na nie odpowiadał.Profesor jest bardzo miłą i sympatyczną osobą. Bardzo cieszę się,że podjął się operacji mojego synka!!!Dziękuję Bogu że mogłam poznać tak dobrego człowieka i świetnego kardichirurga,który uratował życie mojego synka!!!
Ważny komunikat
  • 2008-12-30
  • 12:42:26
  • ~Mama HRHSa
Chciałabym bardzo przeprosić profesora Skalskiego za moją opinię na temat jego osoby na łamach portalu "Rynek Zdrowia". Ocena była oparta na podsłuchanych faktach. Przytaczając czyjeś słowa jako swoje nie pomyślałam, że mogę skrzywdzić dobre imię profesora, a także wprowadzić w błąd rodziców dzieci jego przyszłych pacjętów. Wypowiedzią moją nie pozostawiłam im wyboru co do ośrodka, w którym mogą operować swoje pociechy. Moją bezmyślną postawą naraziłam na poniżenie w opinii publicznej dobre imie profesora Skalskiego i ośrodka, w którym obecnie pracuje. BARDZO PRZEPRASZAM PANA PROFESORA. Do całej sytuacji przyczyniła się moja przeciążona kondycja psychiczna, gdyż zbliżał się termin operacji syna , a także miałam dosyć ciągłej nagonki na Pana profesora Malca, który za kilka dni miał operować moje dziecko. Opinią moją na temat profesora Skalskiego chciałam się w pewien sposób wyładować. Jeszcze raz gorąco przepraszam profesora Skalskiego, a przede wszystkim wszyskich rodziców małych pacjętów operowanych, a także tych przed operacją za przytaczanie nie potwierdzonych faktów.Chciałabym także zaznaczyć, że profesor Skalski jest dobrym kardiochirurgiem i tym razem nie opieram sie na podsłyszanych faktach. Chciałam także podziękować Panu profesorowi za to że otworzył mi oczy na krzywdę jaką wyrządzam wielu osobą a przede wszystkim dziecią. Pragnę także podziękować mu za to że jest w Prokocimiu i i podejmuje się ciężkich operacji maleńkich serduszek, bo kilkadziesiąt lat temu nasze pociechy nie miały żadnych szns na przeżycie nawet kilku dni. Dziękuje i bardzo przepraszam.
mętlik
  • 2008-11-26
  • 10:54:32
  • ~zainteresowany
Wiecie co już sam nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć wszystkie strony te za Malcem i te za Skalskim mają jakieś mocne argumenty w obronie swoich profesorów i to jest taka niekończąca się walka kto gorzej o tym drugim się wypowie. Najlepszym rozwiązaniem było by żeby te "sekty" rozumiem że chodzi o fundację czekały aż rodzić dziecka z wadą serduszka sami się do nich zgłaszały ale tylko wtedy gdy sami zdecydują że chcą do Monachium. Jeśli chodzi o wołanie w apelach rodziców, że tylko Malec może uratować ich dziecko i że tylko jemu ufają fundacja nie ma z tym nic wspólnego to rodzice sami wysyłają takie apele do fundacji, z prośbą aby umieścić to na ich stronie internetowej bo maja takie prawo. Może rodzice robią to ze strachu że nie uda się uzbierać wymaganej kwoty i w taki właśnie sposób chcą wzbudzić litość darczyńców. No szkoda tylko że wprowadza to resztę rodziców w błąd, wielka szkoda bo nagle mają mętlik w głowach. Gdy jeszcze dziecko jest przed operacją rodzice zastanawiają się tylko czy dobrze wybrali i czy nie będą tego żałować do końca życia.Ale wydaje mi się teraz że w każdym przypadku czy to u Malca czy u Skalskiego coś może się przydarzyć. W końcu naszym życiem decyduję Bóg.
odpowiadam "zainteresowanemu"
  • 2008-11-25
  • 19:09:13
  • ~obiektywna
Odpowiadam "zainteresowanemu", że Skalski nie zaczynał, tylko sie od roku broni przed kłamstwami. Operował mi dziecko, poprawił to co zawalił Malec. Jestem oburzona na Malca bo był opryskliwy, niegrzeczny, nie chciał rozmawiać, wprowadził mnie w błąd. A prof. Skalski ani razu nie wypowiedział się źle o Malcu, chociaż powinien (ja wiem o innych dzieciach żle leczonych przez Malca). Ani razu w telewizji i w prasie nie mówił źle o Malcu, bronił tylko prawdy - że można dzieci leczyć w Polsce z powodzeniem. Dementował kłamstwa przy zbieraniu pieniędzy, że tylko "Malec może uratować", że takimi kłamstwami można skrzywdzić innych rodziców i ich dzieci. I za to że jest uczciwy taka zgraja naganiaczy chce zrobić z Niego worek do bicia. O tych naganiaczach mówią już , że to sekta. Ta sekta nie daje wolnego wyboru i krzyczy w imieniu prof. Malca "chodźcie do mnie - w żadnym wypadku nie jedźcie do Krakowa bo tam mordują dzieci".
to się nazywa obrona.
  • 2008-11-25
  • 13:47:24
  • ~ja
Skalski tak mówi, bo w Polsce jest pewna grupa "naganiaczy", która mydli oczy rodzicom chorych dzieci (ostatnio rodzic zapytał mnie o zdanie, czy z zamknięciem ASD powinien jechać do Monachium, bo w Polsce nie wie czy zrobią) RETY!
Mówi tak, bo odkąd przeszedł z Zabrza do Prokocimia to nagle stał się "be" (a wcześniej miał tak dobrą opinie).
Teraz musi pokutować za to, że pracuje tam, gdzie wcześniej pracował Malec i do tego jeszcze dobrze pracuje. Gdyby przeszedł np do Warszawy czy Łodzi - tej dyskusji by nie było. Mówi tak, bo chce uświadomić rodziców, że mają możliwość leczenia dziecka w kraju!
??
  • 2008-11-25
  • 13:28:06
  • ~zainteresowany
Ludzie chcecie żeby odczepić się od prof. Skalskiego ale to przecież on wszystko zaczął to on wypowiada się do gazet telewizji radio że nie trzeba jechać do Monachium itd. Czy ktoś może przytoczyć jakiąś wypowiedź w której Malec mówi nie idźcie do Prokocimia. On daje wolny wybór i nie krzyczy chodźcie do mnie jak to robi Skalski.
komentarz
  • 2008-11-25
  • 09:14:49
  • ~mama
Nasze pielęgniarki (nasze, czyli wtedy kiedy byliśmy z dzieckiem w szpitalu) wiedziały jaką dziecko ma wadę, nie były tylko od podcierania pupy. Dużo z nimi rozmawiałam, one dużo widziały a ja potrzebowałam wsparcia.

A propos trudno nie wiedzieć nic o dziecku, które leży na IT, jak się tam pracuje. Nie macie się czego przyczepić, więc już kompletne bzdury wymyślacie.
czy pielęgniarka to śmieć?
  • 2008-11-24
  • 23:20:41
  • ~?
Czy nienawiść do wszystkich przekłada się na nas też? Czy pielęgniarka to kretynka, która ma tylko tyłek dzieckun wycierać i kompletnie nie myśleć, nie czuć, nie słuchać i nie odzywać się, nie interesować się jaką wadę ma dziecko i jaka operacja była (jest?) wykonana? Czy my nie widzimy co się dzieje z dziećmi - co jest dobre a co złe? Czy nie wolno nam rozmawiać z rodzicami? Czy chcielibyście, żeby taki robot bez mózgu zajmował się Waszymi dziećmi?
pani pielęgniarka ??
  • 2008-11-24
  • 22:05:35
  • ~ojciec dziecka
Dla mnie też jest dziwne, że Pani pielęgniarka jest tak świetnie zorientowana w wadzie leczonego dziecka (ze szczegółami) no i oczywiście wie co by to biedne dziecko czekało po przeszczepie. Pani jest chyba specjalistą w tej dziedzinie skoro Pani wie, że to dziecko powinno mieć przeszczep? Oczywiście była Pani obecna jak rodzice "błagali" o operację, może też Pani brała czynny udział w operacji skoro tak Pani wszystko wie??????
też wściekła
  • 2008-11-24
  • 09:27:49
  • ~pielęgniarka
Do "Emilki" i innych ja mogę odpowiedzieć, że jeśli chcą ujawnienia autora jakiegos wpisu - to obowiazuje święta zasada: najpierw podaję swoje nazwisko - ujawniam się i dopiero moge żądać tego samego od innych. W przeciwnym razie jest to nieuczciwe żądanie. W tej sprawie musieliby podać nazwiska wszyscy którzy oskarżają. Ludzie opanujcie się! W końcu o co wam chodzi?
bez tytułu
  • 2008-11-23
  • 19:48:43
  • ~Emilka
bardzo proszę osobę podpisującą się jako pielęgniarka IT aby nie nadużywała podpisu, gdyż nie ma nic wspólnego z tym środowiskiem.Jeśli jest taka wściekła to niech podpisze się uczciwie.
..................
  • 2008-11-20
  • 21:23:06
  • ~ja
Mat, w takim razie się zdecyduj czy opuszki, palce czy całe kończyny, co w paru postach wyżej potwierdziłeś? Kiedy kłamałeś, teraz czy wcześniej? Czemu nie napisałeś wcześniej że to jednak była skomplikowana wada? (wtedy kiedy "zainteresowany" opisywał to jako błahą wadę).
Nikt nie broni Wam wyjeżdżać za granice, ale nie plujcie na naszych kardiochirurgów, którzy tutaj harują a i tak są deptani na każdym kroku (o czym świadczyć może ta cała dyskusja i opisywanie horrorów, wiadomo w jakim celu - zdyskredytować za wszelką cenę)...
Chyba żeby człowieka docenić, trzeba stąd emigrować, to smutne...
???
  • 2008-11-20
  • 21:12:25
  • ~mat
Jeśli chodzi o to dzieciątko ,to ta pani z IT już kłamie bo nie miało ono żadnego zespołu Wiliamsa dokładnie nie wiem jaka to była wada na pewno Cięższa niż HLHS ,i nie tylko opuszki ale w jednej rączce dwa palce w drugiej trzy i u stóp tak samo .To ktoś powinien pokazac na światło dzienne,bo po co pani tak kłamie .To już nie chodzi o tego Prof.Skalskiego tylko dajcie szanse tym rodzicom wyboru niech jadą gdzie chcą .Nikt nie jest ideałem !!!Ale nie kłamcie.
do ??
  • 2008-11-20
  • 17:42:52
  • ~gość
Oprócz prof. Malca był jeszcze prof. Moll od HLHSów, który w odróżnieniu od tego pierwszego nie robi i nie robił wokół siebie tyle zamieszania.

A was boli chyba to, że okazało się że Prokocim nie upadł po odejściu "niezastąpionego" prof. Malca i ma sukcesy. Ale to akurat powinno was cieszyć. Nigdy nie wiadomo, kiedy i wasze dziecko będzie potrzebować pilnej operacji. Zresztą to cecha narodowa Polaków...Zawiść zawiść i jeszcze raz zawiść. A uśmiech na ustach, kiedy Prokocim by upadł! Tylko zastanówcie się co by było z tymi dzieciakami. Wykonuje się tam ponad 400 operacji rocznie. Co z tymi ponad 400 dziećmi? Nawet za gigantyczne pieniądze Malec ich by nie mógł wziąć. I co by było wtedy?
nagonka
  • 2008-11-20
  • 17:31:11
  • ~asis
Podejrzewam ze mat i zainteresowany to te same osóbki i tyle. Bądź dwie różne chcące dogryźć, dowalić, jak to w zwyczaju mają zwolennicy prof. Malca.

A propos Prof. Skalskiego - nikt tu nie pisze, że od zawsze się zajmował Hlhs-ami. Każdy kardiochirurg się rozwija, inaczej robiliby ciągle te same operacje, np zamykanie ubytków! Ludzie, pojawiają się nowe wady, skomplikowane anomalia i nieraz kardiochirurg je wykonuje po raz pierwszy! Bo występują pierwszy raz w historii wad...
A to nie jest dentysta, któremu nagle dali do zoperowania serce, tylko to jest kardiochirurg, który w tej dziedzinie siedzi od lat! I chyba nie jesteście tacy naiwni, że prof. przyszedł do Krakowa i powiedzieli mu: zaraz operujesz HLHS, radź sobie sam! Gdyby nie potrafił, nie miał wsparcia, to z pewnością nie kierowaliby dzieci do Prokocimia.

Współczuje tylko Prof. że nie dajecie mu w spokoju pracować. Ratuje polskie dzieci, a w zamian nagonka.
Przestańcie! Nagonka zrobiła swoje, Monachium ma zapewniony napływ dużej ilości pacjentów. Teraz dajcie pracować ludziom w Polsce.
?
  • 2008-11-20
  • 15:11:54
  • ~zainteresowany
zastanawia mnie tylko czemu -mat- jako świadek tragedii tego dziecka nie poprawił mojej wypowiedzi tylko potwierdził czy to nie czasem pan skalski podszył się pod pielęgniarkę żeby sprawa nie zobaczyła więcej światła dziennego??????
pytanko
  • 2008-11-20
  • 15:08:30
  • ~??
napiszcie mi proszę czemu Skalski nie operował ciężkich wad np. HLHS w Łodzi jak tak świetnie to robi i pewnie robił bo tego nie da się pewnie nauczyc w dwa
dni. Nagle przyszedł do Krakowa i wszystko umie. Czemu lekarze ginekolodzy wykrywając u płodu wadę serca kierowali Hlhsy do Malca że tylko on i nikt inny ??
obłęd...
  • 2008-11-19
  • 09:35:56
  • ~sara
Jak widać ktoś miał niezłą fantazję! A może "zainteresowany" obejrzał "Koszmar z ulicy wiązów" albo ""Piłę"? Jak to pięknie można przeinaczyć fakty... Wstydźcie się ludzie. Jeden powie drugiemu opuszki palców, następnemu całe palce, a kolejny kolejnemu dłonie, stopy a potem całe kończyny.
Jeśli tak kochacie prof. Malca (bądź innego prof. - w co wątpię, bo ci ludzie nie mają tyle nienawiści i nie obrażają nikogo), to sobie go kochajcie i dajcie pracować tym, którzy polskich dzieci nie opuścili!
wsciekla na wasze kłamstwa
  • 2008-11-18
  • 23:53:53
  • ~pielegniarka z IT
Zwracam sie do tego człowieka, który pod tytułem "horror" - jako "zainteresowany " pisze takie kłamstwa, takie straszne świństwa na tego biednego Skalskiego, że niech pana Bóg pokaże!!! Po pierwsze żadnemu dziecku nikt nie obcinał rączek i nóżek (może je jeszcze Skalski zjadł?)tylko amputowano 4 opuszki (końce paluszków po martwicy w efekcie stosowanian ECMO przez 2 tygodnie (zatory skrzeplinkami wyrzucił oksygenator po długim czasie ratowania życia dziecka). To nie był wcale operowany ubytek (człowieku jak możesz tak łżeć!!!!???)tylko wada o wiele cięższa niż HLHS (Skalski operuje HLHS lepiej niż Malec)a były to zarośnięte tętnice wieńcowe w wyniku choroby Wiliamsa - z objęciem tętnic wieńcowych. Dziecko powinno mieć było przeszczep serca a nie korekcję, ale w tej wadzie się nie przeszczepia (takie dzieci są narażone na nawrót po przeszczepie). Skalski podjął się operacji na błagalną prośbę rodziny i walczył o to dziecko miesiąc, całymi dniami i nocami przy nim był. Ale wy ludzie jesteście świnie. Niech was piekło pochłonie za niszczenie takiego dobrego człowieka. Mam na myśli Skalskiego oczywiście.Za Malca to dopiero były powikłania! Wstyd mi za niego, za tamte czasy, za to co robił, bo były straszne powikłania tylko nikt z rodziców tamtych zmarłych dzieci nie chce się teraz wypowiadać. I jeszcze zdzierał pieniądze od ludzi. Albo trzymał na ECMO dzieci już dawno bez odruchów z plamami opadowymi, żeby skasować pieniądze z NFZ. Taki to on był święty.
I jeszcze co do Skalskiego - on sie powinien właśnie reklamowac jak dużo dobrego robi, pokazywać swoje sukcesy bo ich jest bardzo dużo. Ludzie życzliwi mu to właśnie chcą wytłumaczyć, że to najlepsza droga obrony przed takimi zwyrodnialcami co przekręcają wszystko i kłamią bez przerwy. Wy go kopiecie za to że jest dobry. Malec przy nim jest niczym. Pamiętamy jaki był pazerny i jaki był niedobry.
nadzieja
  • 2008-11-15
  • 19:11:28
  • ~luiza
Dobrze, więc powiem jak chłopu na granicy:
"Nie mam na myśli konkretnego wpisu, konkretnego forumowicza, który umieścił tutaj komentarz..."
Trochę dystansu...
Skończmy tą dyskusję, ona naprawde do niczego nie prowadzi...
nadzieja
  • 2008-11-15
  • 16:23:16
  • ~mat
Dla nas to jeden przypadek PRZYPADEK na 10 czy na 100 a dla tych rodziców to było jedyne dziecko.
nadzieja
  • 2008-11-15
  • 14:03:01
  • ~luiza
Pisząc o półprawdzie nie miałam na myśli konkretnego przypadku. Nie bądźcie już tacy przewrażliwieni. Nie odbierajcie każdej wypowiedzi jako ataku. Bo stąd są wieczne kłótnie.
Policzcie do 10-ciu, spójrzcie na swoje pociechy... Po co te całe kłótnie...
dodając
  • 2008-11-15
  • 13:47:07
  • ~mat
Do pani Luiza jak pani chce to ja postaram się znaleśc matkę tego dzieciątka i nie powie pani o półprawdzie.
nadzieja
  • 2008-11-15
  • 12:46:47
  • ~luiza
Dajcie spokój ludzie, skończcie z tym oczernianiem, pisaniem półprawd. Mamy dobrych kardiochirurgów? Mamy. Jednego za granicą. Resztę w kraju, cieszcie się że żyjemy w takich czasach, kiedy można uratować najcięższe przypadki.
Pozdrawiam i mam nadzieje ze ta dyskusja juz sie skonczy! Bo robi sie to niesmaczne.
taka jest prawda
  • 2008-11-15
  • 11:04:21
  • ~Wanda
Warto by było sprawdzić tu adresy IP, bo chyba ktoś rozmawia sam ze sobą...
A propos horrorów, nie będę opisywać jaki horror przeżyło moje dziecko pod opieką "szanownego" profesora Malca. Nigdy więcej! Na szczęście w porę przeniesiona go do innego ośrodka, gdzie uratowano mu życie i naprawili to co Wielki Pan Malec spieprzył...

dziękuje
  • 2008-11-15
  • 10:52:01
  • ~zainteresowany
Dziękuję mat za poparcie przynajmniej wiem że mój komentarz nie jest z kosmosu i to wszystko prawda bo jesteś tego dowodem DZIĘKUJĘ.
opadły mi ręce
  • 2008-11-15
  • 10:49:29
  • ~zszokowana
jak przeczytałam o dzieciątku któremu amputowali rączki i nóżki myślę że to Skalski jest jakimś terrorystą informacyjnym jak można się reklamować mając takie rzeczy na sumieniu to on szerzy terror informacyjny na swój temat wprowadza ludzi w błąd jaki on jest wspaniały i wogóle nie trzeba nigdzie jeździć itd. Ludzie rodzice dzieci z wadami serca zabierajcie dzieci i jedźcie do Malca ja nie słuchała bym skalskiego i jego reklam na swój temat tylko popatrzyła na fakty dzieci umierają i ktoś tu jest winny (wiadomo kto).
reklama
  • 2008-11-15
  • 10:37:06
  • ~anty skalski
Byłem ostatnio świadkiem jak pewien Pan z tv rozmawiał z kardiochirurgiem i tłumaczył mu jak skalski ma się reklamować żeby dużo o nim było tv (oczywiście nikt nie przedstawi tego horroru który wyżej opisano a powinni niech ludzie w końcu otworzą oczy) No biedak już nie wie gdzie się wepchać słyszałam go już w radiu i w telewizji a czy Profesor Malec nagłaśnia swoje operacje NIE bo dla niego liczy się tylko że dziecko żyje i ma się super. Dla Malca udana operacja to codzienność i nie musi wzywać tv jak skalski bo wreszcie coś się udało.
dodając do horroru
  • 2008-11-15
  • 10:08:01
  • ~mat
Do pana zainteresowany byłam akurat w Prokocimiu jak ta tragedia tego biednego dziecka się działa, po prostu tragedia.Żal mi tych rodziców.Tylko wszyscy wiedzą że to Skalski popełnił błąd a nikt w tym celu nic nie zrobił.Także ludzie uważajcie czy warto chwalic takiego człowieka .
HORROR
  • 2008-11-14
  • 22:13:37
  • ~zainteresowany
dobrze wiemy teraz o przypadkach które Skalski zoperowała pomyślnie i super ale może czas najwyższy dowiedzieć się co złego dzieje sie w prokocimiu. Może ktoś z was słyszała przypadek jednego dziecka ktore operował skalski. Operacja pewnie statystycznie zaliczona do tych udanych bo dziecko nie umarło na stole operacyjnym. A mianowicie była to wada niezbyt skomplikowana w porównaniu do Apsztaina, HlHs. Ubytek. Serce po operacji nie chciało zacząć pracować więc było podłączone pod sprzęty pracujące za nie. Zbyt długo organizm nie wytrzyma takiego stanu więc wystąpiła martwica kończyn. Amputowali maleństwu ręce i nogi. Ale martwica zajęła narządy wewnętrzne w wyniku czego bidulka zeszła z tego świata. A tu wasz wybitny profesor skalski spiepszył robotę okazało się że odkleiła się łatka i serce nie chciało pociągnąć. Poprawił swój błąd zanim dziecko umarło ale nici z tego. Postawcie się na miejscu rodziców wyobraźcie sobie że odcina ręce i nogi waszemu jedynemu dziecku. Co on jest bez serca co chciał oddać rodzicą nie wiem samą głowę czy korpus. Ludzie nie dziwcie się że rodzice pchają się do Malca nie było takich tragicznych przypadków za jego kadencji.
gość
  • 2008-11-06
  • 13:51:13
  • ~kuki
Dawno tu nie zaglądałam i widzę, że wreszcie ktoś oprócz mnie stanął wreszcie w obronie prof. Skalskiego i jego zespołu.
Pamiętajcie, że wasze słowa (piszę do "zwolenników" prof Malca) są święte dla rodziców, którzy właśnie dowiedzieli się o wadzie swojego dziecka. Oni nie są na bieżąco, nie śledzili tego zamętu od początku. Czytają, że jest tylko jeden człowiek (być może jeszcze na świecie?!) który może im pomóc. Dla takiego rodzica KAŻDA wada serca ich pociechy jest poważna. Wprowadzacie takich ludzi w błąd, co może się źle skończyć (jesli np rodzice zbierają na operację, która powinna się odbyć już, a unikają jak ognia polskich ośrodków). A takie czekanie może się źle skończyć. Kłamstwami bierzecie dużą odpowiedzialność na siebie...

Matka dziecka zoperowanego z SUKCESEM, bez powikłań, przez Prof. Skalskiego.
Dziękuję Panie Profesorze
  • 2008-10-31
  • 15:13:19
  • ~Zwolennik i sympatyk
Dziękuje Panu Panie Profesorze Skalski za to że jest Pan takim człowiekiem. Pan uratował życie dzieci z wadami wrodzonymi serca podejmujac tak trudna role jako kierownik Kardiochirurgi (po prof Malcu). Teraz w Procimiu rodzice moga uzyskac nie tylkop ratunek dla swoich chorych dzieci, ale profesjonalne podejscie do nich. Pozatym jest pan człowiekiem dobrym, zyczliwym i pogodnym. Profesjonalistą, przy tym skromnym. Nie jest pan przewrażliwiony na swoim punkcie, nie obraża sie. Dopinguje, pomaga w rozwoju. Dziękuję/ -jemy. W Prokocimiu pozostał profesajonalizm i zawitała życzliwa i ciepła atmosfera do pracy dla lekarzy oraz do powrotu do zdrowia dla pacjentów.
Rodzice pana pacjentów to widza i wiedza jaka jest prawda.
POWODZENIA i DZIEKUJE.
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia