Co do jasności rozliczeń finansowych, w tym obciążeń NFZ-OK.
Ale pojawiła się informacja:
"Nowe przepisy mają określać zasady badania klinicznego, prawa i obowiązki uczestników tego badania. Umowy w sprawie przeprowadzenia badania mają być – zgodnie z założeniami – zawierane nie tylko między jednostką przeprowadzająca badanie a pacjentem, ale także z dyrektorem placówki, na terenie której prowadzone jest to badanie. "
Uprzejmie donoszę, że owe zasady określone są w ustawie Prawo Farmaceutyczne, rozdział 2A. Nie zawiera się umów z pacjentami ! Wyjątkiem mogą być badania przeprowadzane na pełnoletnich i zdrowych ochotnikach (tzw. badania I fazy i biorównoważności). Obowiązek zawierania umów i z badaczem i z ośrodkiem istnieje od bodaj 2002 r (wprowadzony przez Rozp. w sprawie szczegółowych wymagań Dobrej Praktyki Klinicznej), co więcej te umowy trafiają do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (bez ich złożenia nie ma co nawet myśleć o pozwoleniu na prowadzenie badania, które wydaje Minister Zdowia) i od jakiegoś czasu do Komisji Bioetycznych. I nagle się dowiadujemy, że Ministerstwo wyważa otwarte drzwi!
Komentarze do tekstu:
Ustawą w nieprawidłowości przy badaniach klinicznych
Ale pojawiła się informacja:
"Nowe przepisy mają określać zasady badania klinicznego, prawa i obowiązki uczestników tego badania. Umowy w sprawie przeprowadzenia badania mają być – zgodnie z założeniami – zawierane nie tylko między jednostką przeprowadzająca badanie a pacjentem, ale także z dyrektorem placówki, na terenie której prowadzone jest to badanie. "
Uprzejmie donoszę, że owe zasady określone są w ustawie Prawo Farmaceutyczne, rozdział 2A. Nie zawiera się umów z pacjentami ! Wyjątkiem mogą być badania przeprowadzane na pełnoletnich i zdrowych ochotnikach (tzw. badania I fazy i biorównoważności). Obowiązek zawierania umów i z badaczem i z ośrodkiem istnieje od bodaj 2002 r (wprowadzony przez Rozp. w sprawie szczegółowych wymagań Dobrej Praktyki Klinicznej), co więcej te umowy trafiają do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (bez ich złożenia nie ma co nawet myśleć o pozwoleniu na prowadzenie badania, które wydaje Minister Zdowia) i od jakiegoś czasu do Komisji Bioetycznych. I nagle się dowiadujemy, że Ministerstwo wyważa otwarte drzwi!