FINANSE SZPITALI

Z kontraktu szpital może wyżyć... tylko te długi

- Z koniecznych dla ratowania Szpitala Powiatowego w Zawierciu 40 mln zł kredytu możemy poręczyć połowę, drugie dwadzieścia musiałyby wziąć na siebie gminy - mówi nam Rafał Krupa, starosta zawierciański, pytany o to jak powiat poradzi sobie z długiem jednostki wynoszącym 52 mln zł.

Zaspokojenie pracowniczych roszczeń, z tytułu ustawy 203 wymagało zaciągania kredytów i od tego właściwie zaczęła się spirala obecnych długów szpitala. Po pierwszych kredytach ruszyły kredyty na spłatę kredytów, rosło procentowanie aż w końcu osiągnęliśmy ekonomiczne dno, a zobowiązania szpitala przechwytują specjalizujące się w spekulowaniu nimi firmy.

Dziś zobowiązania szpitala wynoszą blisko 52 miliony złotych, z czego prawie 14 milionów to zobowiązania wymagalne. Położenie zawierciańskiej lecznicy pogarsza struktura zadłużenia. Zobowiązania publicznoprawne wobec ZUS i PFRON są - w stosunku do zobowiązań cywilnoprawnych wobec kontrahentów - niewielkie, wynoszą niecałe 4 mln 650 tysięcy złotych.

Od początku swojej kadencji postawiłem na reorganizację placówki. O kilkadziesiąt osób zmniejszono zatrudnienie. Zlikwidowano najbardziej nierentowny oddział otolaryngologiczny i jeden z trzech oddziałów wewnętrznych. Dwa pozostałe połączono. Kontrakt otolaryngologiczny przejęły inne oddziały, a więc na likwidacji nic nie straciliśmy.

W ramach przysparzania placówce dochodów przystąpiliśmy do uruchamiania oddziału leczenia udarów i powiększania oddziału opieki paliatywnej. Ten drugi jest nie tylko finansowo opłacalny, jest również społecznie pożądany. Konsekwencją stworzenia oddziału leczenia udarów będzie oddział rehabilitacyjny. Reorganizacja już przynosi efekty. Od początku roku szpital zarabia na leczeniu, zatem z kontraktu można wyżyć.

Niestety nawet maksymalne zwiększenie rentowności nie zrównoważy obciążeń finansowych wynikających z zadłużenia jednostki. Horrendalne, lawinowe odsetki powodują, iż dług rośnie szybciej niż mogą rosnąć dochody, a gonienie go" będzie zawsze syzyfowym wysiłkiem. Na rządowe projekty restrukturyzacyjne nie ma co liczyć.

Moim zdaniem najrozsądniejszym sposobem wybrnięcia z opresji jest spłacenie aktualnych zobowiązań rozłożonym na piętnaście lat, niskooprocentowanym kredytem. Problem w tym, że trzeba go poręczyć. Z pięćdziesięciodwumilionowego zadłużenia, dziesięć milionów szpital winny jest powiatowi. Z koniecznych czterdziestu milionów kredytu możemy poręczyć połowę, drugie dwadzieścia musiałyby wziąć na siebie gminy.

Chroniąc ich interesy, proponuję im cesję dwudziestu pięciu procent kontraktu szpitala, a także zastaw w postaci powiatowych nieruchomości. O powodzeniu tego planu zadecydują radni gmin. Rozmowy z samorządami napawają mnie optymizmem.

Jestem przekonany, że zawierciański szpital może funkcjonować z korzyścią dla społeczeństwa, nie obciążając powiatowych finansów. Naszym celem jest utrzymanie go pod władaniem samorządu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH