FINANSE SZPITALI

Radom: byle nie lekarski etat

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu 3 października przesłała do wojewody mazowieckiego wniosek o zawieszenie działalności oddziałów neurochirurgii i ortopedii. To efekt sporu o nowy, tzw. równoważny system pracy, który miałby obowiązywać od listopada.

Kilkunastu lekarzy nie zgodziło się na proponowaną zmianę, w tym ortopedzi i neurochirurdzy. Mieliby oni pracować po tyle samo godzin co teraz, tyle że mniej mieliby godzin dyżurowych, droższych dla szpitala.

Dzięki wprowadzeniu równoważnego systemu pracy lecznica ma zaoszczędzić mniej więcej 2 mln zł rocznie. Według Luizy Staszewskiej, dyrektorki WSS, oszczędności są konieczne, bo szpital jest zadłużony na ok. 30 mln zł.

Jak informowała PAP na początku lipca br., lekarze zarobią po wprowadzeniu zmian 3-8 proc. (od 180 - 780 zł) mniej niż dotychczas. Według Staszewskiej lekarze z WSS mają najwyższe pensje zasadnicze na całym Mazowszu.

Początkujący lekarz bez specjalizacji otrzymuje w radomskim szpitalu - 4189 zł pensji zasadniczej, lekarz w połowie okresu specjalizacji - 4810 zł, lekarz ze specjalizacją - 5430 zł. Do tego dochodzą dyżury w kwocie za ok. 1000 zł za jeden, których może być kilka miesięcznie. Średnia pensja lekarska wynosi ok. 11 tys. zł.

Ortopedzi i neurochirurdzy nie godzą się na obniżkę poborów, są jednak zainteresowani przejściem na kontrakty (pracowaliby na podstawie umów cywilnoprawnych, a nie na etacie). Wciąż nie uzgodniono wysokości stawek.

Wobec braku porozumienia dyrekcja szpitala złożyła wniosek o zawieszenie na cztery miesiące działalności oddziałów neurochirurgii i ortopedii. Jeśli dojdzie do porozumienia z lekarzami, zostanie on wycofany.

Jest też inny wariant rozwiązania konfliktu - przewidywany na wypadek, gdyby specjaliści odeszli z pracy. Jak powiedziała nam dyrektor Luiza Staszewska, we wtorek (9 października) na stronie internetowej szpitala ma się ukazać ogłoszenie o konkursie ofert na świadczenia na wymienionych oddziałach, a także na usługi w zakresie kardiologii i anestezjologii.

- Wybiorę najkorzystniejszą ofertę. Być może w przyszłym roku ogłosimy więcej konkursów ofert, żeby odejść od kosztownych umów o pracę i przejść na kontrakty - przekazała nam Staszewska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH