FINANSE SZPITALI

Podlaski samorząd do dyrekcji szpitali: są straty i długi - zmieniamy plany

Do 15 września cztery szpitale wojewódzkie mają przygotować bądź zaktualizować programy restrukturyzacyjne. Szykują się zmiany organizacyjne, inwestycje i redukcje zatrudnienia. Szpital Wojewódzki w Łomży jest zadłużony na 32 mln zł, w Suwałkach ma ponad 57 mln zł długu, a zobowiązania finansowe Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku to 87 mln zł.

Te trzy szpitale mają co prawda plany reorganizacji, ale raczej o wartości archiwalnej. 

Adam Szałanda, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach mówi portalowi rynekzdrowia.pl, że choć plan restrukturyzacyjny w placówce istniał, to jednak nigdy nie uzyskał aprobaty ani rady społecznej, ani zarządu.

– Ja zarządzam szpitalem od 1 marca i jednym z moich zadań jest przygotowanie i wdrożenie zaktualizowanego programu restrukturyzacji szpitala – wymienia jedno z swoich głównych zadań, jakie postawił przed nim organ założycielski.

SP Psychiatryczny ZOZ im. dr. S. Deresza w Choroszczy – także marszałkowski i zadłużony, choć w porównanniu z pozostałymi na relatywnie małe kwoty – takiego programu nie posiadał do tej pory. 

Jak urzędowo stawia sprawę Cezary Cieślukowski, członek zarządu województwa podlaskiego odpowiedzialny za służbę zdrowia, dyrektorzy placówek zostali zobowiązani do zaktualizowania istniejących programów, m.in. "poprzez przedstawienie nowych działań i zamierzeń, mających na celu przywrócenie równowagi finansowej kierowanych przez nich zakładów opieki zdrowotnej; natomiast dyrektor SP Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy został zobowiązany do opracowania takiego programu".

 – Termin, w którym programy będą zaktualizowane bądź opracowane to 15 września i po tej dacie możliwe będzie przedstawienie planowanych zamierzeń dyrekcji w poszczególnych placówkach – mówi Cieślukowski oszczędnie dobierając słowa, co dowodzi, że sytuacja jest poważna a dobre pomysły organizacyjne pilnie pożądane.

W Suwałkach mniej kierowników
Teoretycznie pozostało jeszcze nieco czasu, nim programy zostaną przedstawione, ale z dnia na dzień tego czasu będzie coraz mniej. Dyrektor suwalskiego szpitala już uznał, że konieczne jest uproszczenie procedury zarządzania szpitalem, skrócenie procesu decyzyjnego. Dlatego opracowano nowy statut i nowy regulamin porządkowy. Nowy statut zaakceptowała rada społeczna oraz zarząd placówki.

– Obecnie przeprowadzane zmiany głównie dotyczą reorganizacji części pozamedycznej placówki, czyli administracji i pionu technicznego. Dążymy do spłaszczenia struktur zarządczych – mówi nam Adama Szałanda.

Zapowiada, że oznacza to likwidację praktycznie wszystkich etatów zastępców dyrektora, poza dyrektorem ds. medycznych. Likwidowana będzie też część działów w administracji, a co za tym idzie znaczna część stanowisk kierowniczych.

– Planowane są zwolnienia w pionie pozamedycznym. Będzie to około 32 osób – przekazuje dyrektor.

Jak informuje szpital generuje około 1,2 mln zł straty miesięcznie. Taki wynik placówka uzyskała w styczniu i lutym b.r. Szpital jest zadłużony na ponad 57 mln zł, tak wynika z danych na koniec lutego.

W Łomży liczą na większy kontrakt
Całkowite zadłużenie Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefena Wyszyńskiego w Łomży sięga około 32 mln zł. Strata za ubiegły rok wyniosła 4,5 mln zł, jednak jak podkreśla Marian Jaszewski dyrektor lecznicy, większość tej sumy stanowią koszty amortyzacji. Bez nich szpital też zanotowałby na koniec 2010 r. stratę, ale w wysokości 650 tys. zł.

– W zeszłym roku poczyniliśmy pewne działania restrukturyzacyjne. Zredukowaliśmy około 38 etatów. Odbyło się to jednak albo poprzez naturalne odejścia, albo nieprzedłużanie umów z osobami, którym takowe się kończyły – mówi nam Marian Jaszewski.

Nie potrafi powiedzieć na obecnym etapie tworzenia programu restrukturyzacji, czy będzie się ona wiązała z dalszymi zwolnieniami, jednak już ma pewność, że nie będzie nowych przyjęć do placówki: – Jeżeli będą naturalne odejścia, to nie będziemy na te miejsca zatrudniać nowych pracowników. Na pewno nie będzie wzrostu, będziemy dążyli do redukcji zatrudnienia.

Szpital w Łomży chce rozwinąć niektóre usługi, na które Narodowy Fundusz Zdrowia zgłasza zapotrzebowanie. Jak tłumaczy Jaszewski chodzi tu np. o zabiegi neurochirurgiczne w zakresie operacji kręgosłupa. Lecznica planuje także rozwinięcie operacyjnych usług okulistycznych. Liczy na zwiększenie tą drogą przychodów.

– Mam nadzieję, że nowoczesny rezonans magnetyczny, który został niedawno zakupiony, również spowoduje, że uda nam się wynegocjować wyższy kontrakt z NFZ od 2012 r. – dodaje dyrektor Jaszewski. Ma nadzieję, że uda się także wzmocnić budżet szpitala dzięki przychodom z badań komercyjnych. Dodatkowo są plany zwiększenia liczby stanowisk w szpitalnej stacji dializ z 11 do 15.

– Kolejna sprawa to sfera logistyczna szpitala, czyli między innymi racjonalizacja wydatków na ogrzewanie – zapowiada.

Informuje także, że lecznica jest w trakcie przenoszenia oddziałów szpitalnych tak, aby znajdowały się w jednej lokalizacji, co usprawni logistykę szpitala i zmniejszy koszty. Do września do odnowionego bydynku ma się przenieśc oddział zakaźny. W przyszłym roku w szpitalu planują przeniesienie oddziału płucnego.

W Choroszczy nie będą zwalniać
Strata Samodzielnego Publicznego Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy za ubiegłu rok wyniosła około 300 tys. zł.

– Gdyby nie ugoda z NFZ, która nas pozbawiła kilkuset tys. zł z nadwykonań, szpital mógłby zakończyć rok na plusie. Niestety NFZ zapłacił placówce tylko połowę kwoty nadwykonań – podkreśla Tomasz Teodor Goździkiewicz, dyrektor placówki.

Choć w zeszłym roku lecznica obniżyła zadłużenie o około 1,3 mln zł, to nadal zaobowiązania ogółem oscylują wokół 20 mln zł.

– Nie planujemy redukcji zatrudnienia. Zamierzamy rozwijać szpital – zapowiada Tomasz Teodor Goździkiewicz.

Wśród planów rozwojowych dyrektor wymienia rozszerzenie oddziału neurologii. Zmiany mają polegać na powstaniu oddziału udarowego i oddziału rehabilitacji neurologicznej.

Tomasz Teodor Goździkiewicz uważa, że jeszcze pod koniec czerwca będzie przygotowany plan zmian w szpitalu wraz z biznesplanem do dyskusji.

– Z pewnością przedstawimy marszałkowi program restrukturyzacji szpitala zgodnie z podanym terminem na jesieni – dodaje.

W Białymstoku rozbudowa...
10 listopada 2009 r. sejmik wojewódzki zaakceptował program restrukturyzacji i modernizacji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. J. Śniadeckiego w Białymstoku na lata 2010-2015. Cały program polegał na modernizacji i unowocześnieniu praktyczne wszystkich oddziałów szpitalnych.

Jak tłumaczy Sławomir Kosidło, dyrektor lecznicy, jedną z głównych idei programu restrukturyzacji było to, żeby szpital, którego oddziały są rozproszone w różnych punktach miasta, mieścił się w całości przy ul. Skłodowskiej. Chodziło o zniwelowanie kosztów organizacyjnych i logistycznych związanych z taką specyfiką lecznicy.

Dyrektor informuje, że zrealizowane przez szpital działania polegały między innymi na przeniesieniu działalności dużej przychodni chirurgiczo-ortopedyczno-urazowej z ul. Radzymińskiej (około 2,5 km od szpitala) do wyremontowanych pomieszczeń przy ul. Skłodowskiej. Przeniesono też działalność oddziałów pediatrii zabiegowej i zrezygnowano z budynków przy ul. Wołodyjowskiego, które przejął Uniwersytecki Kliniczny Szpital Dziecięcy.

W listopadzie 2010 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę nowoczesnego bloku operacyjnego, sterylizatorni i zakładu radilogii obrazowania.

– Zakończenie tej znaczącej inwestycji, której sama część budowlana to koszt 20 mln zł, jest planowane na wrzesień przyszłego roku – informuje nas Sławomir Kosidło. – Kończy się także rozbudowa oddziału intensywnej terapii – dodaje.

Program restrukturyzacji przewidywał także, że oddział położnictwa i ginekologii mieszczący się przy ul. Warszawskiej (około 3 km od szpitala) zostanie przeniesiony do nowobudowanego bloku położniczo-ginekologicznego przy ul. Skłodowskiej.

... i wstrzymana decyzja
Oddział położnictwa i ginekologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. J. Śniadeckiego znajduje się w jednym kompleksie z Białostockim Centrum Onkologii (BCO). Jednak obecnie samorząd weryfikuje potrzeby BCO, które po przeniesieniu oddziału ginekologiczno-położniczego miałoby do wykorzystania wolne pomieszczenia.

– Urząd wojewódzki rozważa potrzeby BCO oraz analizuje własne możliwości finansowe. Czekamy na decyzję urządu gdzie miałby zostać zlokalizowany oddział ginekologii i położnictwa – mówi nam Sławomir Kosidło. Jak tłumaczy decyzja o przeniesieniu oddziału jest praktycznie wstrzymana od wyborów samorządowych w ubiegłym roku.

– Przyznaję, że jest to bardzo ważna decyzja, ponieważ akurat ten oddział naszego szpitala jest dochodowy i bardzo istotny w budżecie szpitala. Mowa tu o kontrakcie roczny na poziomie 16 mln zł – zaznacza Sławomir Kosidło. – Żeby przygotować aktualizację planu restrukturyzacji szpitala dla marszałka muszę wiedzieć, gdzie będzie zlokalizowany ten bardzo ważny oddział szpitala – dodaje.

Szpital w tej chwili boryka się z problemem narastającego długu. Jak informuje dyrektor płynnośc finansową placówka praktycznie straciła 20 lat. temu. Zadłużenie szpitala to 87 mln zł, przy czym dług wymagalny to około 16 mln zł.

– Program restrukturyzacji zakładał, że w 2015 r. szpital będzie się bilansował. Jednak obecnie jest praktycznie wstrzymany – twierdzi Sławomir Kosidło. Nie ukrywa, że dlasza modernizacja szpitala na pewno będzie się wiązać ze zmniejszeniem liczby etatów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH