FINANSE SZPITALI

O pomorskim kontraktowaniu

Brak kontraktów lub znaczące ich obniżenie dla kilku oddziałów kardiologii w woj. pomorskim i zagrożenie dla odpowiedniej dostępności do świadczeń kardiologicznych, będące wynikiem nieczytelnych decyzji NFZ w procesie konkursowym oraz przesunięcia środków na nowe podmioty (w tym niepubliczne) - to symptomatyczne dla dysfunkcji systemu ochrony zdrowia na kilku poziomach: ustrojowym, sposobu finansowania oraz funkcjonowania samych placówek - pisze Maciej Łukowicz, pełnomocnik marszałka województwa pomorskiego ds. restrukturyzacji ochrony zdrowia.

Szczególnie uwydatnia się to w chwili stagnacji, a nawet relatywnego pomniejszenia finansowania świadczeń zdrowotnych w planie finansowym NFZ na 2011 rok. Problemy w naszym województwie powinny być swoistym „case study” dla pracy nad usprawnianiem funkcjonalności systemu na każdym etapie zapewnienia potrzeb zdrowotnych i ich jakości.

Zderzenie publiczno-prywatne
• Rozpoczynając od kwestii ustrojowych organizacji opieki zdrowotnej: brakuje jasnego wskazania kompetencji i przekazania narzędzi dotyczących kreowania, kontroli i modyfikowania regionalnej polityki zdrowotnej pomiędzy samorządem, przedstawicielem władz państwowych (wojewodą) i płatnikiem publicznym.

Pozostawienie rynkowi regulacji ilości i jakości podmiotów na wysoce regulowanym rynku (monopolistyczny, centralnie sterowany NFZ, ścisłe i restrykcyjne regulacje zapisane z ustawach o ZOZ i świadczeniach finansowanych ze środków publicznych) wywołuje zderzenie prywatnych, nastawionych na zysk firm z wypełniającymi zadania publiczne (często deficytowe) podmiotami publicznymi.

• Takie zderzenie wygrywa najczęściej podmiot prywatny, ponieważ sięga często tylko po wysoce opłacalne procedury i dzięki temu, że nie ma nawisu niepokrytych z innych zakresów kosztów, w tym także pośrednich, może oferować atrakcyjniejszą cenę, nie mówiąc o kwestii wiarygodności finansowej podmiotu dla pozyskania kredytu inwestycyjnego w oparciu o biznesplan zakładający szybki zwrot z inwestycji.

Takich możliwości jest często pozbawiony zakład publiczny – nie tylko zadłużony, ale także wykazujący niską rentowność. W efekcie daje to wszystko mniejsze szanse w kontraktowaniu z powodu niższej punktacji wynikającej z oceny wyposażenia w sprzęt.

Dodatkowo podmiot niepubliczny stabilizuje się możliwością dochodów ze świadczeń komercyjnych. Taka teza płynie wprost z regulacji, na które powołuje się Ministerstwo Zdrowia, czyli braku możliwości preferowania przez NFZ podczas konkursu podmiotów, które zapewniają kompleksową usługę, wykonując także świadczenia nisko wycenione, np. pozwalające na zabezpieczenie pacjentów z powikłaniami lub innymi schorzeniami współistniejącymi oraz nie kwalifikujących się do wybranych procedur – w tym przypadku kardiologii inwazyjnej.

Dotyczy to także – w analizowanej sytuacji kardiologii – posiadania powiązanego z kardiologią inwazyjną SOR-u, który generuje we wszystkich szpitalach straty, zmniejszając konkurencyjność posiadającego go podmiotu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH