Kolejne spotkanie protestujących pielęgniarek z Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu z dyrekcją lecznicy nie przyniosły przełomu. Do głodówki dołączyło 9 kolejnych protestujących pracownic lecznicy.
- 11 spośród głodujących pielęgniarek obcnie jest na zwolnieniu lekarskim. Wymagał tego ich stan zdrowia. Jednak się nie poddajemy, w miejsce chorych weszły nowe koleżanki. W sumie protestuje nas teraz 18 - mowi portalowi rynekzdrowia.pl Gabriela Chmiel, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek ze szpitala w Świeciu.- Niestety nie widzimy zainteresowania zaszymi problemami ze strony kierownictwa szpitala. Wczoraj dyrektor poświęcił nam 4 minuty tylko po to, by powiedzieć, że nie ma dla nas propozycji, dziś nikt do nas nie wyszedł - dodaje.
Przypomnijmy, że pielęgniarki rozpoczęły protest 15 czerwca. Domagają się podwyżki podstawowej płacy. Oczekują także wzrostu zatrudnienia personelu pielęgniarskiego, by zwiększyć bezpieczeństwo na dyżurach. Propozycję dyrekcji o zatrudnieniu dziesięciu dodatkowych opiekunów dla pacjentów uznały za niewystarczającą. Odrzuciły także ofertę podwyżki wynagrodzeń o 100 zł netto.
Pielęgniarki oczekują, że ich średnie płace zasadnicze zostaną podniesione do poziomu 2,5 tys. zł brutto. Taki sam postulat zgłaszały dwa lata temu, argumentując, że to poziom, jaki osiągają ich koleżanki w Szpitalu Wojskowym w Bydgoszczy.
Szef placówki, Waldemar Szczepański, cały czas podkreśla, że spełnienie żądań jest - w obecnej sytuacji finansowej placówki - niemożliwe.
Czytaj więcej: protest pielęgniarek | Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu n. Wisłą
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum