W planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia zapisano o 200 mln złotych mniej dla województwa śląskiego.
Tegoroczne kontrakty w porównaniu z zeszłorocznymi są średnio o 4 proc. niższe. Ale cięcia, jakie dotknęły szpitale, i tak były najmniejsze: poradnie specjalistyczne dostały kontrakty mniejsze o jedną dziesiątą, pracownie diagnostyczne (np. tomografii komputerowej) o jedną piątą, a dentyści nawet o jedną trzecią – pisze Gazeta Wyborcza.
Budżet śląskiego NFZ-etu wzrósł z 6,7 mld zł do 7 mld zł w lipcu dzięki wyższym od przewidywanych wpływom ze składki zdrowotnej. W przyszłym roku wpływy ze składek dalej mają rosnąć, a jednak zgodnie z nową zasadą dzielenia pieniędzy śląski oddział Funduszu będzie miał do podziału między lecznice tylko 6,8 mld, czyli o 200 mln zł mniej niż obecnie.
To skutek wprowadzonego w zeszłym roku algorytmu, według którego dzielone są pieniądze między województwa - zyskują biedniejsze, bogatsze - tracą.
Jak przypomina GW za decydujące kryterium podziału pieniędzy między województwa przyjęto liczbę mieszkańców. Ich wiek, stan zdrowia czy zarobki liczą się już o wiele mniej. Dlatego w kolejnych latach udział w zdrowotnym budżecie na leczenie województw z największym potencjałem, czyli śląskiego i mazowieckiego, będzie malał.
Więcej: www.katowice.gazeta.plCzytaj więcej: plan finansowy NFZ | algorytm podziału środków
Nowości lekowe w leczeniu zakażenia HIV