Związkowcy zapowiadają protesty w placówkach medycznych na Śląsku. Ich przyczyna to obniżenie w tym regionie wydatków na lecznictwo w zatwierdzonym niedawno budżecie NFZ na 2011 rok.
Przypomnijmy, że budżet Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ ma być o 200 mln zł niższy. Obcięcie wydatków szczególnie odczuć mogą pacjenci leczeni onkologicznie, po udarach i na oddziałach intensywnej terapii.
- Pieniędzy było tyle, co kot napłakał, a będą kolejne cięcia – opisuje sytuację dr Maciej Niwiński, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Regionu Śląskiego.
Nasz rozmówca nie wyklucza, że najbliższy zjazd związku (10 września) podejmie uchwałę o strajku. Ponieważ niezadowolenie z finansowania ochrony zdrowia jest powszechne, Niwiński uważa, że ewentualna akcja strajkowa powinna być skoordynowana z innymi branżowymi związkami.
Jak informuje Dziennik Zachodni, pod koniec sierpnia decyzję o scenariuszu protestu ma podjąć sekretariat zdrowia śląsko-dąbrowskiej Solidarności, a lekarze i pracodawcy skupieni w Porozumieniu Zielonogórskim, reprezentujący m.in. podstawową opiekę zdrowotną, już zapowiadają "gorącą jesień".
- Nastroje wśród śląskich lekarzy są fatalne – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Niwiński. - Na miejsce w szpitalu trzeba będzie czekać latami. Lekarze, szczególnie młodzi, zapowiadają, że wyjadą za granicę, bo w Polsce nie widać światełka w tunelu.
Czytaj więcej: strajk lekarzy | plan finansowy NFZ | protest lekarzy
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel