Zofia Małas: wykwalifikowana pielęgniarka powinna zarabiać do dwóch średnich krajowych W warszawskich szpitalach brakuje pielęgniarek - powiedziała prezes NRPIP Zofia Małas. Fot. Archiwum

W warszawskich szpitalach brakuje pielęgniarek - powiedziała we wtorek (5 kwietnia) prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas. W jej opinii, gdyby pracowały one tylko w jednym miejscu, konieczne byłoby zamykanie oddziałów.

- Ogromna aglomeracja miejska, ogromne zapotrzebowanie na etaty pielęgniarskie. Pielęgniarki pracują w kilku miejscach z dwóch powodów: żeby poprawić swoją sytuację ekonomiczną, a po drugie gdyby pielęgniarki i położne w Warszawie i w Polsce ograniczyły się tylko do jednego miejsca pracy, wtedy zobaczylibyśmy, ile oddziałów szpitalnych musiałoby zostać zamkniętych - mówiła na konferencji w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim Małas.

Dodała, że wtedy widoczna byłaby natychmiast ta "skala braków", która mogłaby uzmysłowić decydentom, jak ważną rolę pełnią pielęgniarki.

- Jeżeli nie będzie rozwiązań systemowych, to problem będzie nadal nierozwiązany - przekonywała prezes NRPiP.

- Pielęgniarki widzą, jak ciężka jest to praca. Mamy raport, który mówi, że tylko niecałe 40 proc. pielęgniarek, które otrzymują dyplomy, występuje do okręgowych izb o prawo do wykonywania zawodu - zaznaczyła Małas. - Mamy problem niesamowity, bo kształcimy pielęgniarki, kształcenie jest bardzo drogie. Czy stać nas jako nie najbogatszy kraj w Unii Europejskiej żeby eksportować pielęgniarki? - pytała.

Zwróciła uwagę, że średnia płaca pielęgniarki i położnej to 3,4 tys. zł brutto. -To nie jest nawet średnia płaca krajowa. Jest to przykre, że pielęgniarka jako specjalista nie ma nawet średniej płacy krajowej - dodała. Jej zdaniem pielęgniarka wchodząca do zawodu powinna ją otrzymywać, a - jak mówiła - "w zależności od podnoszenia kwalifikacji i specjalizacji, powinna sięgać do dwóch średnich krajowych".

Zdaniem Małas dobrym rozwiązaniem mogłyby być np. co najmniej trzyletnie staże dla pielęgniarek czy rezydentury dla specjalistek.

Z kolei w ocenie dyrektora biura polityki zdrowotnej Dariusza Hajdukiewicza sytuacja w Warszawie jest "nieco lepsza" niż na Mazowszu i w pozostałych częściach kraju. - Warszawa jest jakimś magnesem także dla pielęgniarek - mówił.

Jednak - jak podkreślił - patrząc przez pryzmat całej Polski sytuacja jest bardzo zła. Według Hajdukiewicza można ją poprawić m.in. przez rozszerzenie dostępu do zawodu i zachęcanie do zostania w nim po ukończeniu odpowiednich szkół. - Zachęcić można i dobrymi warunkami pracy i dobrymi warunkami płacy - mówił. Ponadto stwierdził, że atutem może być również możliwość "robienia dobrej ścieżki kariery zawodowej".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH