Pielęgniarki i związkowcy obawiają się wejścia w życie projektowanych przepisów dotyczących przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego. Poszło o minimalne normy zatrudnienia.

Może się okazać, że w przekształconych w spółki lecznicach minister zdrowia nie będzie już określał, ile pielęgniarek musi zatrudnić szpital.

- Obawiam się, że placówki mogą zredukować obsady pielęgniarskie, ponieważ najważniejsza stanie się ekonomia. Są to złe tendencje - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Dorota Kilańska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.

Jej zdaniem normy dotyczące obsady pielęgniarskiej powinny być ustalane indywidualnie dla każdego szpitala, a nawet oddziału, zgodnie z jego specyfiką.

- Tak jest na Zachodzie, ale tam szpitale dbają o zapewnienie bezpieczeństwa swoim pacjentom, ponieważ ubezpieczyciele nie podpisywaliby z nimi kontraktów gdyby mieli w tej sprawie wątpliwości - mówi przewodnicząca.

Dodaje, że badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały np. że przy zwiększeniu liczby pacjentów przypadających na pielęgniarkę wzrasta ilość niepowodzeń akcji reanimacyjnych. Jak mówi, obecnie obowiązują normy zatrudnienia pielęgniarek, które już dawno zostały wprowadzone i nie były weryfikowane, dlatego zapewne nie są adekwatne do dzisiejszych potrzeb.

Jak powiedział Rzeczpospolitej Zdzisław Bujas, wiceszef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, brak wystarczającej liczby pielęgniarek zagraża bezpieczeństwu pacjentów .

Związki zawodowe obliczają, że już w tej chwili w szpitalach brakuje około 50 tysięcy pielęgniarek. Wszystkich zatrudnionych jest ok. 200 tysięcy. Zdarza się, że na jedną pielęgniarkę przypada 40 pacjentów.

- Na bloku operacyjnym neurochirurgii pracuje 12 pielęgniarek, a powinno dwa razy tyle. W czasie operacji muszą nas wspierać salowi! Na chirurgii plastycznej, gdzie leżą pacjenci np. po przeszczepie skóry, dyżuruje jedna pielęgniarka. Nie jest zdolna podnieść pacjenta, któremu trzeba zmienić opatrunek - opowiada Rzeczpospolitej Małgorzata Hirzewska ze Szpitala im. Barlickiego w Łodzi.

- Przepisy o minimalnych normach zatrudnienia są permanentnie łamane - zaznacza Urszula Michalska z OPZZ. - Powinno się je wzmocnić, a nie z nich rezygnować, bo nic nie będzie zmuszało dyrektora szpitala przekształconego w spółkę do poszukiwania pracowników, oferowania im lepszych płac. Pielęgniarki nadal będą odchodzić z zawodu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH