Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II w Zamościu musi zwrócić NFZ 1,5 mln zł za ponad 1320 procedur medycznych, za które zdaniem Funduszu nie powinien otrzymać zapłaty. Chodzi o 961 przypadków, w których szpital do rozliczenia i zapłaty wykazał więcej niż jedno świadczenie podczas jednego pobytu pacjenta w placówce.

Płatności dotyczą realizacji szpitalnego kontraktu z 2006 roku.W połowie lipca NFZ zażądał od szpitala przelania 1,5 mln zł  na swoje konto oraz dodatkowo 32 tys. zł tytułem kary umownej.

W myśl przepisów NFZ płaci tylko za jedno świadczenie medyczne wykonane w czasie całego pobytu chorego w szpitalu.

Jak wynika z pokontrolnych dokumentów, do których dotarła kronikatygodnia.pl, w 961 przypadkach szpital do rozliczenia i zapłaty wykazał więcej niż jedno świadczenie podczas jednego pobytu pacjenta w placówce.

W opinii NFZ stało się tak w wyniku „ruchu międzyoddziałowego”. Według kontrolerów, pacjentów przenoszono pomiędzy oddziałami przed zakończeniem procesu diagnostyczno-terapeutycznego, zakładano im historie choroby w każdym oddziale z nowym numerem księgi głównej szpitala, nierzadko nawet z tym samym numerem statystycznym choroby.

Z tego tytułu zamojska placówka otrzymała nienależnie 1,15 mln zł.

Blisko 230 tys. zł szpital ma zwrócić za leczenie tych samych pacjentów na te same choroby w odstępach czasu krótszych niż 14 dni. Kolejne 125 tys. zł NFZ chce odzyskać za procedury medyczne zsumowane w rozliczeniu niezgodnie z podpisanym wcześniej kontraktem.

Andrzej Mielcarek, dyrektor lecznicy, wniósł zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego sporządzonego przez NFZ. Fundusz uważa jednak, że szpital pieniądze powinien oddać. Między stronami sporu trwa wymiana pism.

Ryszarda Pankiewicza, rzecznika Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Zamościu, dziwi, że dokumentacja medyczna po trzech latach doczekała się ponownej kontroli i nowej interpretacji.

– Nie ma w niej miejsca np. na leczenie pacjenta kardiologicznego, u którego w czasie hospitalizacji zaszła konieczność usunięcia wyrostka robaczkowego – mówi Rynkowi Zdrowia Pankiewicz. – Przy nowej interpretacji, pacjent musi być leczony albo kardiologicznie, albo chirurgicznie. Szpital otrzyma pieniądze tylko za jedno tych świadczeń – dodaje.

Zdaniem Pankiewicza, gdy szpital przyjmuje pacjenta, może się okazać, że zajdzie konieczność leczenia go i na trzech oddziałach. Co wtedy? – Pieniądze, których żąda od nas NFZ nie poszły nie wiadomo na co, ale na leczenie pacjentów – mówi Pankiewicz.

Z podobnym problemem zmaga się również Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej. Podczas kontroli kontraktu szpitalnego z 2006 r., Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ zakwestionował świadczenia medyczne na ponad 500 tys. zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH