Do końca terminu podpisywania aneksów przez szpitale zostało dokładnie 10 dni. Czy w tym czasie zmieni się ze strony centrali propozycja wysokości środków finansowych, która w efekcie w poszczególnych oddziałach NFZ przełoży się wysokość szpitalnych kontraktów? Jeśli uruchomione zostaną środki z rezerwy finansowej NFZ to i tak nie zaspokoją one oczekiwań dyrektorów szpitali, domagających się przyszłorocznego finansowania przynajmniej na poziomie roku 2009.
Zdaniem Marka Balickiego posła i dyrektora Szpitala Wolskiego minister zdrowia nie wywiązuje się z terminów narzuconych w ustawach – w dalszym ciągu nieznany jest ostateczny kształt planu finansowego NFZ a mimo to usiłuje się wywrzeć nacisk na dyrektorów by podpisywali kontrakty.
Z kolei Andrzej Sośnierz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia nie wierzy w oszczędności na lekach a to, że szpitale dostaną pieniądze z puli na migrację jest jego zdaniem jedynie zabiegiem pozornym..
„Nowe” propozycje NFZ, mimo zapowiedzi o zwiększonych środkach finansowych, takiej propozycji nie zawierają. To przysłowia „kreatywną księgowość” w ramach tej samej puli środków finansowych.
Czytaj więcej: Marek Balicki | plan finansowy NFZ | Jacek Kopocz | Ryszard Batycki | Śląski Oddział Wojewódzki NFZ | Andrzej Sosnierz | kontrakty na 2010 rok
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum
Nie wprowadzono żadnych skutecznych mechanizmów eliminujących diagnozowanie pacjenta na poziomie przedszpitalnym (niewypał z POZ),wręcz wymuszono "ruch pacjenta na szpital" ograniczanie kontraktów AOS, w tym formdiagnostyki ambulatoryjnej.
Jak sprawdzi się obniżanie refundacji na leki - zobaczymy.
Oceniam, że pogorszy się dostęp do świadczeń na poziomie wysokospecjalistycznym zwłaszcza dla pacjentów kierowanych za pośrednictwem placówek szczebla powiatowego (oczekiwanie na zdiagnozowanego pacjenta, a tego procesu przy wyżej wskazanych ograniczeniach nie da się na poziomie powiatu skutecznie zrealizować).
Generalnie 2010 rok będzie okresem wyniszczającej i destabilizującej "polski system opieki zdrowotnej" przygotowań do walki o dobry wynik uczestnictwa w konkursie ofert na rok 2011 i następne. Tylko, że niedofinansowane publiczne podmioty tę walkę przegrają.
I jaki będzie "polski system opieki zdrowotnej" po roku 2011? To pytanie kieruję do dzisiejszych decydentów.