Zambrowskie pielęgniarki protestowały na piatkowej (26 czerwca) sesji Rady Powiatu przeciw cięciom płac. Od lat godzą się na niskie pensje, aby ratować finanse lokalnego szpitala. Teraz mówią: dość.

Pielęgniarki w Szpitalu Powiatowym w Zambrowie po dwudziestu pięciu latach pracy zarabiają nieco ponad półtora tysiąca. To i tak dużo. Wcześniej była płaca minimalna. Godziły się na to, aby tylko szpital przetrwał. Jak mówi Hanna Boćkowska, pielęgniarka, za normalną pracę oraz dyżury płatne w święta, za noce, plus wysługę 25 lat pielęgniarki otrzymują ok. 1600 zł.

Jak dodaje pielęgniarka, Urszula Zaręba, średni personel ratuje ten szpital od 2003 roku od stycznia:

– Zostały nam obniżone pobory i przez 4 lata każda z nas zainwestowała już w lepszą przyszłość szpitala 10 tys. Tyle nam zabrano.

Od 1 lipca pielęgniarki czeka obniżka płac. Dyrektor szpitala twierdzi, że szuka oszczędności. Nawet kosztem etatów.

- Dyrektor zatrudnił techników na umowę zlecenie, a my zostałyśmy wyrzucone z pracy – żali się dziennikarzowi TVP Białystok Ewa Płotczyk, technik RTG.

Pielęgniarki i pracownice z obsługi rentgena, zrozpaczone przyszły prosić radnych o pomoc, bo szpital jest spółką miasta i powiatu. Usłyszały, że pieniędzy nie ma. Jak tłumaczy Przemysław Chrzanowski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Zambrowie, Narodowy Fundusz Zdrowia dał szpitalowi mniejszy kontrakt w porównaniu do realizowanego w zeszłym roku.

Do merytorycznej dyskusji o płacach pielęgniarki i samorządowcy wrócą, już w mniejszym gronie, w poniedziałek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH