Zakupy grupowe nie takie straszne, czyli szpitale szukają oszczędności Udane zakupy grupowe wymagają precyzyjnego uzgodnienia wspólnej specyfikacji; FOT. PTWP

Zakupy grupowe w polskich lecznicach nie są stosowane na taką skalę jak w wielu innych krajach. Coś jednak w tej materii zaczęło się u nas zmieniać. Samorząd woj. podkarpackiego zdecydował, że szpitale marszałkowskie obligatoryjnie przystąpią do wspólnych przetargów w uzgodnionych wcześniej przedmiotach zamówień.

Grupowe zakupy, dokonywane w celu obniżenia ich kosztów, wciąż jednak napotykają sporo przeszkód. Z drugiej strony eksperci wskazują, że zarządzający publicznymi szpitalami coraz przychylniej patrzą na wspólne postępowania przetargowe.

Kto się kogo boi?
- Rzeczywiście, trudno było przekonać publiczne podmioty lecznicze w naszym kraju, aby przystępowały do grup zakupowych. Optymistyczne jest jednak to, że otrzymujemy coraz więcej telefonów ze szpitali, które są zainteresowane wspólnymi postępowaniami przetargowymi - przyznaje Patrycja Katkowska, wiceprezes zarządu KPSZW S.A. - spółki, która jest operatorem grup zakupowych.

Dodaje, że wciąż zasadniczą barierą pozostaje mentalność i przyzwyczajenia pracowników publicznych jednostek ochrony zdrowia.

- Sama pracowałam przez kilkanaście lat w bardzo dużym szpitalu i znam z własnego „podwórka” obawy personelu o to, że przyjdzie prywatna firma i „obierze nam pracę”, m.in. przy przygotowywaniu opisu przedmiotu zamówienia, oraz - nie daj Boże - zmieni asortyment kupowany od wielu lat, z którego pielęgniarki i lekarze zawsze byli zadowoleni - mówi prezes Katkowska.

W jej opinii szpitale obawiają się też nie najlepszej kondycji finansowej innych uczestników grupy zakupowej. Jeżeli ktoś sam jest rzetelnym płatnikiem, to chciałby, żeby także jego partnerzy w grupie nie mieli problemów z zachowaniem płynności finansowej.

- Zauważamy ponadto, że duże szpitale są bardziej skłonne do współpracy z placówkami o podobnej wielkości, liczbie łóżek czy oddziałów - stwierdza.

- Mniejszy szpital w grupie zakupowej budzi u zarządzających większymi jednostkami obawy dotyczące płynności finansowej i zdolności do regulowania zobowiązań. Poza tym „więksi” boją się, że „mniejsi” partnerzy więcej zyskają na takich wspólnych zakupach ich kosztem - tłumaczy nasza rozmówczyni.

Podkarpacie zastosuje inną formułę
Zarząd województwa podkarpackiego uznał, że tego rodzaju wątpliwości i obawy nie mogą powinny stawać na przeszkodzie w organizowaniu wspólnych przetargów dla szpitali. W tym celu podkarpacki samorząd postanowił utworzyć centrum usług wspólnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH