W karetkach Szpitala Powiatowego im. dr. T. Chałubińskiego w Zakopanem miejsca kierowców zajmą ratownicy medyczni wyposażeni w GPS.
Część pracowników szpitala wypowiada się anonimowo, że kierowcy mają 20 lat doświadczenia w jeżdżeniu po specyficznym, górskim terenie, znają każdy przysiółek i osiedle, a ratownicy to często ludzie zjeżdżający na dyżury spoza Podhala.
Jak informuje Tygodnik Podhalański, Szpitalny Oddział Ratunkowy w Zakopanem dysponuje trzema karetkami: dwiema podstawowymi i jedną specjalistyczną.
Zgodnie z przepisami w podstawowej pracował kierowca i dwóch ratowników. W specjalistycznej lekarz, pielęgniarka, ratownik i kierowca.
Cięcia kosztów sprawiają, że ze specjalistycznych karetek w kraju znikają pielęgniarki, a kierowcy musieli zrobić kursy ratownicze, żeby spełniać ustawowe warunki (trzy osoby po medycznym przeszkoleniu na karetkę specjalistyczną).
Zakopiański szpital poszedł jeszcze dalej. Zwalnia kierowców, a na ich miejscu sadza ratownika. Nie narusza tym litery prawa, bo w karetce podstawowej będą dwie osoby po medycznym przeszkoleniu.
Orientację w terenie ma ułatwić GPS, wyposażony w najlepsze mapy. – Dostaniemy mapy od TOPR-u i Straży Granicznej. Poza tym jest jeszcze dyspozytorka pogotowia, która będzie dokładnie informować gdzie jechać – mówi Tygodnikowi Podhalańskiemu Marian Papież, dyrektor ds. medycznych zakopiańskiego szpitala.
Czytaj więcej: pogotowie ratunkowe | Szpital Powiatowy im. dr. T. Chałubińskiego w Zakopanem | zwolnienia kierowców pogotowia
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum