Zakładaliśmy 6 rejonów operacyjnych pogotowia, jest 15

W ramach nowego systemu organizacyjnego Państwowego Ratownictwa Medycznego w województwie śląskim powołano nie 6 - jak sugerował wojewoda - lecz 15 rejonów operacyjnych. O powodach takiej decyzji mówi nam Ireneusz Ryszkiel, dyrektor wydziału nadzoru nad systemem opieki zdrowotnej w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

- Zamieszanie co do liczby i lokalizacji rejonów operacyjnych wynikało z tego, że pierwotnie zakładaliśmy powołanie 6 rejonów. Jednakże na ten wariant nie zgodziło Ministerstwo Zdrowia, w związku z czym plan musiał być zmodyfikowany. Takim obrotem sprawy zaskoczone były na przykład służby ratownictwa medycznego w Częstochowie i okolicznych powiatach: lublinieckim i kłobuckim, w których miał funkcjonować jeden rejon. 

Niepokój wiązał się też z obawami o to, czy w nowych miejscach stacjonowania uda się zapewniać łączność radiową i telefoniczną. Taka łączność funkcjonuje. W każdym razie karetki zostały zakontraktowane w tym systemie przez Narodowy Fundusz Zdrowia i świadczą usługi wyłącznie w zakresie ratownictwa medycznego.

Samego pomysłu powołania 6 rejonów operacyjnych jednak nie przekreślamy definitywnie. W opinii konsultanta wojewódzkiego do spraw medycyny ratunkowej, prof. Krystyna Sosady, który zapoznał się z naszym planem, a także w ocenie wojewody śląskiego, 6 rejonów operacyjnych z 6 dyspozytorniami wydaje wariantem optymalnym dla naszego województwa. Duże rejony operacyjne pozwalają lepiej zarządzać systemem, szczególnie w sytuacji zdarzeń masowych, których na uprzemysłowionym Śląsku nie brakuje.

Przewaga dużych rejonów wynika po pierwsze z tego, że każdy z wyznaczonych rejonów operacyjnych byłby w stanie samodzielnie zabezpieczyć zdarzenie o charakterze masowym. Dlatego, że dysponowałby zespołami nie tylko z jednego rejonu, ale i okolicznych jednostek. Po drugie, za sześcioma rejonami przemawiają dostępne rozwiązania teleinformatyczne.

Taka skoncentrowana dyspozytornia w rejonie miałaby możliwość wyświetlania pozycji karetki w trybie on-line, co pozwala lepiej wykorzystywać specyficzną flotę pojazdów. Chodzi o to, że gdy dyspozytor ma na przykład zaznaczony na monitorze status karetki jako wolna, wracająca bez pacjenta do miejsca stacjonowania, to może natychmiast wysłać ją do kolejnego miejsca zdarzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH