Czy brak pieniędzy na finansowanie działalności szpitala, to jednak nie rezultat działania tych innych przyczyn zadłużenia, które mój adwersarz przypisuje wyłącznie szpitalom publicznym?
Przecież prezes K. Tuczapski nie dość, że zarządza nie przestarzałym szpitalem publicznym, lecz nowoczesnym szpitalem spółką, to jeszcze może mieć wpływ na decyzje władcze różnych gremiów, w których sprawuje ważne funkcje kierownicze.
Z tego tylko tytułu ma więcej możliwości zabiegania o losy swojego szpitala od każdego innego szefa szpitala publicznego czy niepublicznego ZOZ, czego nie pominął R. Rotaub w swoim artykule.
Nowa ustawa o ZOZ, nawet na miarę XXI wieku – jak mówi i o którą zabiega u polityków mój były adwersarz, nie rozwiąże obecnych i przyszłych problemów funkcjonowania oraz finansowania ochrony zdrowia, bez silnego, w możliwie krótkim okresie czasu, wzrostu publicznych środków pieniężnych do poziomu co najmniej od 12 do 14 procent PKB.
Doc. dr Ireneusz Kwiatkowski związany jest z Zachodniopomorską Szkołą Biznesu w Szczecinie; od 2007 r. publikuje o reformie ochrony zdrowia.
Czytaj więcej: finansowane świadczeń | plan B | Ireneusz Kwiatkowski | budżet NFZ
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum